Zbigniew Ziobro zbiera siły przed uderzeniem w Mateusza Morawieckiego. Odsunięcie znienawidzonego premiera ma być jednym z głównych priorytetów ministra sprawiedliwości. Powodem jest walka o władzę, Ziobro chciałby przejąć PiS i zastąpić Kaczyńskiego. Udało mu się przejąć niektórych działaczy partii z Nowogródzkiej i ma duże wpływy w regionach. Morawieckiemu brakuje zaplecza, ale do niedawna korzystał ze wsparcia Kaczyńskiego. Teraz to się kończy.

Do gry wprowadzony został bowiem Obajtek. Kaczyński zauważył, że zaczyna on zagrażać jego władzy i pomysł z przesunięciem go na premiera wydaje mu się najlepszym sposobem neutralizacji zagrożenia. Morawiecki odejdzie z kwiatami w ręku i z niczym a razem z nim cały jego biznesowy układ. Obajtek wprowadzi do rządu nowych ludzi. Ale jest jeszcze Ziobro.

Dzisiaj konflikt na zewnątrz widoczny jest w postaci blokowania ustawy Ziobry o tak zwanej wolności słowa. W rzeczywistości wygląda to na pomysł na kneblowanie ust opozycji i mediom krytykującym rząd. Morawiecki zablokował przyjęcie ustawy do prac rządu, a Ziobro chce wymusić na Kaczyńskim by sprawę popchnąć dalej.

Panowie się serdecznie nie znoszą, Ziobro nieustannie ignoruje premiera – a ten nie może nic zrobić. Według naszych rozmówców los rządu PiS wisi na włosku. Konflikt jest zbyt silny by cokolwiek innego niż zmiana premiera mogło go rozwiązać. Ziobry (na razie) usunąć się nie da.

wiesci24