Mateusz Morawiecki. / foto: PAP

O tym, by minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński, został zdymisjonowany po sobotnich wydarzeniach w Rybniku i Wrocławiu, mogliśmy jednak pomarzyć. Okazuje się natomiast, że premier Mateusz Morawiecki nie widzi problemu w tym, co się wydarzyło.

Przypomnijmy, że w miniony weekend rybnicki klub Face2Face po raz kolejny z rzędu postanowił otworzyć się dla klientów. Tym razem reżim PiS postanowił jednak nie odpuścić i na miejscu pojawiło się ponad 150 funkcjonariuszy w pełnym umundurowaniu.

Brutalna akcja policji

Na ulicach, według lokalnego portalu rybnik.com.pl, doszło do bitwy między policją i klientami i scen, jakich Rybnik w swej historii jeszcze nie widział. Szczegóły brutalnej interwencji, w czasie której przypuszczalnie przekroczono uprawnienia, opisywała właścicielka lokalu.

Klub miał zostać otwarty o godzinie 21, na miejscu pojawiła się policja, która odgrodziła z dwóch stron ulicę wiejską, przy której znajduje się klub. Policjanci ubrani w białe hełmy, uzbrojeni w broń gładkolufową i gaz pieprzowy zagrodzili całą szerokość ulicy.

Policja wbiła też „jak bandyci” (cytat za jednym ze świadków – red.) do klubu, gdzie m.in. gazowano bawiących się już klientów. Następnie wypędzono ich na zewnątrz, wiele osób uciekało w pośpiechu, bez kurtek i bluz wprost na mróz.

Pod klubem doszło do regularnych starć. W stronę policji poleciały okrzyki: „milicja” oraz „ZOMO”. Policjanci zaczęli napierać na tłum, użyto także granatów hukowych i broni gładkolufowej. W kierunku funkcjonariuszy poleciały butelki i śnieżki.

Nic się nie stało

W czasie wizyty w firmie ZARYS International Group w województwie śląskim, gdzie odbyła się konferencja prasowa, o sprawę pytany był premier Mateusz Morawiecki. Jego odpowiedź można streścić krótko: proszę nie dramatyzować, na Zachodzie policja bywa brutalniejsza.

– Strategia, którą my proponujemy, musi polegać na tym, że cały czas utrzymujemy wysoki poziom dyscypliny społecznej – mówił Morawiecki.

Następnie wypalił: Drodzy przedsiębiorcy, ja rozumiem tę irytację. Ale odwołam się do publikacji w magazynie „Nature”, gdzie pojawiają się branże, w których pojawia się duża liczba zakażeń.

– Jeśli ktoś chce zobaczyć jak wygląda brutalna policja niech spojrzy na Francję, Hiszpanię czy USA – powiedział Morawieki, odnosząc się bezpośrednio do akcji policji

 twitter/rybnik.compl