W związku z pandemią wirusa COVID-19, władze kilku niemieckich landów zastanawiają się nad wprowadzeniem zakazu w komunikacji miejskiej. Tego typu obostrzenia miałyby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa.

W Niemczech trwa twardy lockdown, który w zamierzeniu ma zmniejszyć rozprzestrzenianie się COVID-19. Zarząd transportu publicznego w niemieckim Mannheim poprosił wszystkich podróżnych, by w trakcie jazdy tramwajem lub autobusem zrezygnowali z rozmów przez telefon komórkowy.

 Rezygnacja z rozmowy telefonicznej w zamkniętym pomieszczeniu zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa  podkreślono w apelu, co podchwycono także w Monachium.

Wprowadzenie zakazu poparli związkowcy transportu komunalnego. Ich zdaniem, wielu Niemców rozmawiając przez telefon w środkach transportu publicznego nie stosuje się do zaleceń sanitarnych, często ściągając maseczkę z nosa i ust.

Niemieckie media, szukając racjonalnego uzasadnienia „nakazu milczenia”, przywołują za przykład Hiszpanię, gdzie w środkach transportu publicznego na Majorce i w Barcelonie zakazano rozmawiać z innymi pasażerami oraz przez smartfona.

źródło: propolski.pl