Telewizja TVN24 nie wyemitowała odcinka programu Moniki Olejnik, w którym zaproszonym gościem był aktor Daniel Olbrychski. Sprawa wywołała niemałe oburzenie w mediach społecznościowych.

TVN24 nie wyemitowała wywiadu z Olbrychskim z powodu skupienia uwagi stacji na wydarzeniach w Waszyngtonie. Sprawa zbulwersowała małżeństwo Olbrychskich.

— Niestety w sobotę rano przyszła kolejna informacja; program nie będzie w ogóle wyemitowany. Powody – mętne, niezrozumiałe, nieprawdziwe. Daniel się wściekł, bo to sytuacja pokazująca absolutne lekceważenie jego czasu, wysiłku, skupienia. Wreszcie, tak samo jak uczestnicy „afery szczepionkowej”, on przecież nie proponował TVN24 swojego udziału w „Kropce”. To jego zaproszono. Pozwolił sobie wyrazić opinię o zachowaniu stacji w rozmowie telefonicznej z Moniką Olejnik. (…) Monika Olejnik obrażona, oczekuje przeprosin… — komentowała wówczas w mediach społecznościowych żona aktora, Krystyna Demska-Olbrychska.

Sam odcinek programu został wrzucony na portal internetowy stacji. Stamtąd też „wyciekł” do mediów społecznościowych. Internauci zwracają uwagę na niezwykle ostre wypowiedzi Olbrychskiego na temat polskiego społeczeństwa:

— Ucieknę do klasyków, kochany Norwid mawiał: „Jesteśmy wielki narodem, ale żadnym społeczeństwem”. Udzieliłem takiego wywiadu „Polityce”, w którym również cytowałem Norwida a propos teraz hejtu wobec Krysi zwłaszcza: „Pochodzimy z narodu jedynego na globie, w którym nie ma jednego w czymkolwiek bądź wyższego obywatela, który by od swoich rodaków zelżonym, oplutym, ba.. pobitym nie był” — cytował aktor.

— I pisał to gorzki Norwid w XIX w., ale takich podziałów nie było i takiego łatwo wzbudzanego hejtu do ludzi najbardziej wartościowych, również w tej dziedzinie, bo oni się nie pchali do tych szczepień… — mówił.

— Czy mam powiedzieć, że znaczna część mojego ukochanego narodu jest bezdennie głupia? — spytał. — No to już mówię własnymi słowami. Nie potrzebuję cytować Norwida.

Przeczytaj również:  Wałęsa do Michalkiewicza: Pogadaliśmy jak kretyn z kretynem

— Nie możemy tak zakończyć programu. Myślę, że mnóstwo ludzi się na pana obrazi — stwierdziła następnie red. Monika Olejnik.

tysol