Dr Włodzimierz Bodnar. / foto: YouTube

Doktor Włodzimierz Bodnar z powodzeniem stosował amantadynę w leczeniu COVID-19 u przeszło tysiąca swoich pacjentów. Niebawem lekarz ma opublikować za granicą pracę naukową na temat skuteczności tej terapii. W Polsce jednak spotyka się z ciągłymi utrudnieniami.

W rozmowie z portalem SuperNowosci24 doktor Włodzimierz Bodnar odniósł się m.in. do decyzji resortu zdrowia o tym, że dwa ośrodki mają zająć się badaniami nad zastosowaniem amantadyny.

– Zostałem odsunięty od prowadzenia badań (…), nie mam wiedzy, jaki schemat podawania leków będzie sprawdzany, ani gwarancji, że będą to rzetelne badania. Mam wręcz informacje od personelu ośrodków, w których mają być prowadzone badania, że jest tam skrajnie negatywne nastawienie do terapii tym lekiem. Jaki sens mają więc badania? Ja amantadyną leczę COVID-19 od blisko roku i mam ponad tysiąc wyleczonych pacjentów – wskazał pulmonolog.

Co więcej, lekarz poinformował, że ministerstwo wycofało się także ze złożonej w połowie grudnia zapowiedzi, że badania odbędą się w dwóch placówkach. Już tydzień po tej deklaracji okazało się, że obszar badań zawężono tylko do jednego ośrodka. Udziału w nich nie weźmie bowiem katowicki szpital, w którego pracach miał uczestniczyć doktor Bodnar.

– Został wykluczony, mimo wcześniejszego przygotowania dokumentacji projektu, kosztorysu i złożonego wniosku do Komisji Bioetycznej wraz z protokołem leczenia. Dokumentacja została także przesłana do Ministerstwa Zdrowia. Wiem też, że prof. Rejdak, który kieruje projektem, ma inne spostrzeżenia dotyczące amantadyny, które znacznie różnią się od moich – wskazał.

Szczepienia na Covid-19

Lekarz odniósł się również do kwestii szczepień. Jego zdaniem przechorowanie Covid-19 daje odporność w takim samym stopniu, jak odpowiednia szczepionka. Jak podkreślał, nikogo nie powinno się zmuszać do szczepień. – Chyba że nie żyjemy już w wolnym kraju. Zresztą pytanie o chęć szczepienia osoby, która jest ostatnia w kolejce w tej procedurze nic nie wnosi, bo nawet nie wiadomo kiedy to nastąpi. Taka osoba może dzisiaj liczyć tylko na leczenie. Tak jak miliony Polaków – zaznaczył.

– Amantadyna działa nie tylko przeciwwirusowo, ale i przeciwobrzękowo, przeciwbakteryjnie i regenerująco na płuca. Satysfakcję daje mi to, że mimo oporu tylu gremiów profesorskich ludzie mi ufają i chcą się nadal u mnie leczyć. A ja przyjmuję i nadal będę ich leczył zgodnie z moją najlepszą wiedzą i 30-letnią praktyką – zapowiedział doktor Bodnar.

Niebawem w zagranicznym piśmie naukowym ma ukazać się artykuł opisujący przypadki wyleczenia amantadyną. „Być może publikując schemat leczenia i konsultując pacjentów z całej Polski, badając i odpowiednio diagnozując pomogłem wielu osobom. Myślę, że teraz czas na społeczeństwo. Społeczność ma wiele różnych narzędzi do działania. Sam starałem się zrobić co w mojej mocy. Dopóki stanowisko Ministerstwa Zdrowia w powyższych kwestiach się nie zmieni, nie będzie woli politycznej, skłaniam się do tego, by powoli wyłączyć się z konsultacji osób chorych na COVID-19 z całej Polski, bo poświęcam na to swoje całe życie prywatne” – napisał na stronie swojej przemyskiej przychodni „Optima” Bodnar.

Źródło: supernowosci24.pl