Joe Biden, kobieta z bronią Źródło: Pixabay, collage
Joe Biden, kobieta z bronią Źródło: Pixabay, collage

Amerykanie szturmują sklepy z bronią, a powód jest jeden – wygrana Joego Bidena. Prezydent elekt zapowiedział, że ograniczy dostęp do broni – Amerykanie robią więc zapasy.

Szczególnym wzięciem cieszą się karabinki półautomatyczne AR-15, czyli broń szturmowa. To ich sprzedaż chciał ograniczyć Joe Biden robiąc tym samym zamach na podstawowe konstytucyjne prawa Amerykanów.

Sprzedaż broni rośnie w ostatnim czasie nieustannie – ma to związek m.in. z pandemią koronawirusa i kryzysem ekonomicznym. Amerykańscy obywatele obawiają się o swoje bezpieczeństwo, a jego poczucie zapewnia im właśnie broń – to najzupełniej naturalne w cywilizowanym społeczeństwi

Tym razem jednak to rzeczywiście może być ostatni dzwonek dla Amerykanów – Biden chce bowiem wprowadzić naprawdę niebezpieczne przepisy.

„Joe Biden chciałby zakazać sprzedaży broni szturmowej, uszczelnić przepisy dotyczące sprawdzania kupujących broń a także ograniczyć możliwość robienia zapasów i sprzedaży broni online” – informuje rp.pl.

Miejmy tylko nadzieję, że nowy prezydent nie wpadnie na pomysł odebrania broni południowcom – to może skończyć się naprawdę krwawo.

Czy prezydent może rozbroić Amerykanów?

Pojawiają się spory co do tego, czy Joe Biden w ogóle mógłby odebrać Amerykanom broni, czy prawo do jej posiadania.

„Sąd Najwyższy USA w ciągu ostatnich 11 lat dwukrotnie orzekł, że prawo do posiadania i noszenia broni jest wolnością nie mającą nic wspólnego z polityką. Jest ono najwyższym z najważniejszych rodzajów wolności uznanym w prawie zaraz obok wolności słowa. Wyroki Sądu Najwyższego jasno mówią, że prawo to nie zostało nadane przez ustawodawców. Zapisy prawne jedynie rozpoznają istnienie naturalnego prawa człowieka do samoobrony i zabraniają jakiemukolwiek rządowi – stanowemu czy federalnemu – naruszania go” – czytamy na portalu trybun.org.pl.

Historia najnowsza uczy nas jednak tego, że politykom lewicowym i liberalnym światopoglądowo wolno łamać praworządność i nikt nie zwraca na to uwagi. Czy tak będzie i tym razem?

Źródło: rp.pl, trybun.org.pl