DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY
    UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

Clare M. Lopez, wiceprezes ds. Badań i analiz w Centrum Polityki Bezpieczeństwa, VIDEO Włacz Napisy PL ☀Autor Gabi☀

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Clare M. Lopez, wiceprezes ds. Badań i analiz w Centrum Polityki Bezpieczeństwa, jest współautorką niedawno opublikowanej książki „Gülen and the Gülenist Movement: Turkey’s Islamic Supremacist Cult and its Contributions to the Civilization Jihad”. Fethullah Gülen jest szefem rozległej sieci politycznej w Turcji, która promuje teokrację i infiltruje państwo tureckie.

Gülen mieszka w USA, gdzie założył znaczną liczbę szkół społecznych. Jej uwagi obejmowały komentarz do byłego sojusznika Gülena, obecnie przeciwnika, prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana. Lopez jest starszym wykładowcą w London Centre for Policy Research i członkiem Rady Doradców Kanadyjskiego Instytutu Mackenzie. W 2016 roku została powołana do zespołu doradców ds. Bezpieczeństwa narodowego senatora Teda Cruza. Od 2013, pełniła funkcję członka Komisji Obywatelskiej w Bengazi. Wcześniej wiceprzewodnicząca Intelligence Summit, była oficerem ds. Zawodowych w Centralnej Agencji Wywiadowczej, profesorem w Centrum Kontrwywiadu i Studiów nad Bezpieczeństwem, dyrektorem wykonawczym Komitetu ds. Polityki Iranu w latach 2005-2006 oraz konsultantem, analityk wywiadu i badacz w różnych firmach obronnych. Otrzymała tytuł Lincoln Fellow w 2011 roku w Claremont Institute. Będąc już doradcą EMP Act America, w lutym 2012 r. Pani Lopez została mianowana członkiem Kongresowej Grupy Roboczej ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Wewnętrznego, która koncentruje się na zagrożeniu narodu przez impuls elektromagnetyczny (EMP). Jest członkiem Rad Doradczych / Dyrektorów Centrum Demokracji i Praw Człowieka w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonym Zachodzie, i Głos Koptów. Była wizytującym badaczem i gościnnym wykładowcą na temat zwalczania terroryzmu, obrony narodowej i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Georgetown.

Clare_Lopez
Craig Biddle: Rozmawiam z Clare Lopez,
starszym wykładowcą w Center for Security Policy
i The Clarion Fund, wiceprezesem The Intelligence
Summit oraz stypendystą Lincoln Fellow w
Claremont Institute w 2011 roku. Wcześniej
była profesorem w Centrum Kontrwywiadu
i Studiów nad Bezpieczeństwem (Centrum CI),
gdzie prowadziła kursy na temat irańskich służb
wywiadowczych oraz rosnącego wpływu dżihadu
i szariatu w Europie i Stanach Zjednoczonych. 
Pani Lopez rozpoczęła swoją karierę zawodową
jako oficer operacyjny w CIA przez dwadzieścia lat
i pisała obszernie na tematy związane z Iranem,
islamem, zwalczaniem terroryzmu i Bliskim Wschodem.
 Jest współautorką dwóch książek o Iranie oraz
członkiem zespołu B II Centrum Polityki Bezpieczeństwa,
który opublikował Shariah: The Threat to America w 2010 r.,
aby przedstawić alternatywne stanowisko polityczne
w sprawie islamu, prawa islamskiego i zagrożenia Bractwa
Muzułmańskiego dla bezpieczeństwa narodowego
USA.
Dziękuję, że do mnie dołączyłaś, Clare.
Clare Lopez: Dziękuję,
Craig. Mam przyjemność być z tobą.
CB: Zacznę od obszernego pytania,aby położyć podwaliny. 
Jaki jest Twoim zdaniemcel rządu USA w odniesieniu do polityki

zagranicznej i użycia naszego wojska?

CL: Celem rządu USA jest wspieranie i obrona

Konstytucji oraz naturalnych i niezbywalnych praw

obywateli amerykańskich, którymi są życie, wolność

i pogoń za szczęściem. Nasze wojsko,

nasz prezydent i wszyscy urzędnicy federalni

składają przysięgę, w której wyraźnie przysięgają

wierność Konstytucji.

Preambuła do Konstytucji Stanów Zjednoczonych

rozszerza się dalej, że „My, naród” ustanowiliśmy

tę konstytucję „w celu stworzenia doskonalszej Unii,

ustanowienia wymiaru sprawiedliwości,

zapewnienia spokoju wewnętrznego, zapewnienia

wspólnej obrony, promowania ogólnego dobrobytu

i zapewnienia błogosławieństw wolność dla siebie

i naszego potomstwa ”.

Gdyby zarówno nasza polityka wewnętrzna, jak

i zagraniczna były bardziej zgodne z tymi

podstawowymi zasadami, obywatele amerykańscy

oraz nasi przyjaciele i sojusznicy na świecie byliby

lepsi; a nasi wrogowie wiedzieliby z całą pewnością,

że silna potęga stała niezłomnie w obronie

amerykańskich interesów narodowych, czy to

dyplomatycznych, gospodarczych,

wywiadowczych, wojskowych czy bezpieczeństwa.

Polityka zagraniczna (podobnie jak polityka wewnętrzna)

musi być oparta na zasadach naszych Ojców Założycieli,

że wszyscy ludzie są stworzeni równi, a zatem wolni;

że żaden rząd nie jest prawdziwie prawowity,

jeśli nie rządzi za zgodą rządzonych; że nasze prawa

wynikają z naszej ludzkiej natury (lub Stwórcy)

i nie mogą być im dane ani odebrane przez żaden rząd,

ponieważ są one nieodłączne; że jednostka jest

najważniejszym elementem społeczeństwa,

a nie rząd; oraz że indywidualne nabywanie

i posiadanie własności – oraz jej obrona przez rząd

– jest integralną częścią wolnego społeczeństwa.

Świat jest miejscem chaotycznym, ale z pewnością

mniej hobbesowskim niż kiedyś, ponieważ zwolennicy

cywilizacji amerykańskiej i zachodniej starali się

wprowadzić, choć niedoskonale, politykę

zagraniczną opartą na tych ideałach.

Przywództwo amerykańskie musi przywrócić

naszą politykę wewnętrzną i zagraniczną do tych zasad.

My, ludzie, musimy zażądać, aby doprowadzili do

ożywienia naszego zaangażowania jako narodu

w wieczną wizję naszych Ojców Założycieli

– a my, lud, musimy również poświęcić

się pracy na rzecz przywrócenia tych zasad.

CB: W ostatnich dziesięcioleciach odeszliśmy

tak daleko od tego ideału, że rząd USA nie jest

nawet w stanie nazwać naszych wrogów lub ich

motywacji, nie mówiąc już o wystarczającej ochronie

przed nimi Amerykanów.

Kim są nasi główni wrogowie dzisiaj?

Kto nas zaatakował 11 września?

A co ich motywuje?

CL: Islamski dżihadystyczny sojusz

al-Kaidy, Iranu i Hezbollahu zaatakował

nas 11 września. Zobacz niedawną decyzję sędziego

George’a Danielsa z Południowego Sądu Okręgowego

w Nowym Jorku, aby poznać szczegóły sprawy

sądowej przeciwko Iranowi, wniesionej przez wdowy

i innych członków rodziny ofiar 11 września.

I zobacz oświadczenie na ten temat, które napisałem

z moim kolegą i przyjacielem Brucem Tefftem.

W swoim orzeczeniu sędzia Daniels stwierdził,

że reżim irański udzielił Al-Kaidzie bezpośredniego

i materialnego wsparcia, bez którego

ataki z 11 września nie miałyby miejsca.

Ci napastnicy byli i pozostają motywowani islamem.

Podobnie jest z tymi, którzy je finansują, w tym

zamożni szejkowie, członkowie rodzin królewskich

i ci, którzy wiernie płacą roczny podatek zakat

w całym świecie muzułmańskim. Doktryna, prawa

i pisma islamu nakazują wszystkim muzułmanom,

wszędzie i zawsze, walczyć z dżihadem

w celu szerzenia islamu.

Muzułmańscy duchowni, którzy kształcili

i indoktrynowali porywaczy z 11 września,

są prawdziwymi wyznawcami, najbardziej pobożnymi

wyznawcami islamu i zapewnili, że ci porywacze też będą.

Nie zatrzymają się – ani też ich sojusznicy w takich

przed-brutalnych islamskich ruchach dżihadystów,

jak Bractwo Muzułmańskie – dopóki cały świat nie będzie

dla Allaha, albo nie zostaną przekonująco pokonani.

CB:Oprócz ustalenia sądu nowojorskiego, że reżim irański

udzielił al-Kaidzie materialnego wsparcia dla ataku z 11 września,

sąd federalny stwierdził niedawno, że „rząd Iranu

pomagał, podżegał i spiskował z Hezbollahem,

Osamą bin Ladenem, a al-Kaida do przeprowadzenia

zamachów bombowych na wielką skalę na

Stany Zjednoczone ”oraz że reżim irański był

szczególnie odpowiedzialny za bombardowania

ambasad USA w Kenii i Tanzanii w 1998 roku.

Reżim wielokrotnie znajdowano również przemyt

broni do innych grup terrorystycznych, takich jak

Hezbollah i Hamas, które usiłują zabijać Amerykanów

i Izraelczyków; szkolenie talibów i innych wrogów

Ameryki; oraz wysyłanie agentów i broni do

zabijania amerykańskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie.

Ameryka od dziesięcioleci wiedziała

o zaangażowaniu Iranu w podobne ataki.

Co roku od 1984 roku Departament Stanu przyznał, że

Iran jest państwowym sponsorem terroryzmu.

Od kilku lat przyznaje się nawet, że Iran jest

„najbardziej aktywnym państwowym sponsorem terroryzmu”.

Jednak nie wyeliminowaliśmy reżimu,

nie wypowiedzieliśmy mu wojny,

ani nawet nie nazwaliśmy go naszym wrogiem. Czemu?

CL: Trudno powiedzieć, dlaczego sześć kolejnych

administracji prezydenckich Stanów Zjednoczonych

traktowało reżim mułłów w Iranie z dziecięcymi

rękawiczkami, jakby się go obawiało.

Pomimo wielokrotnego zajmowania przez

irański reżimu amerykańskich zakładników,

wzmocnienia sojuszników terrorystycznych

i pełnomocników, dwudziestopięcioletniego

dążenia do dostarczenia broni jądrowej

i innej broni masowego rażenia, ludobójczych

gróźb wobec przyjaciół i partnerów, takich jak Izrael,

i jego sojusze w przypadku niektórych z najgorszych

reżimów na świecie, w ostatecznym rozrachunku

jest to reżim kruchy, który wie, że jego dni

są policzone i że w końcu dobiegnie końca

z rąk własnego narodu.

Już dawno Amerykanie znają prawdę o tym,

co ten reżim i jego pełnomocnicy terroru zrobili

nam w ojczyźnie 11 września i gdzie indziej, w tym

w Khobar Towers, naszych ambasadach

w Afryce Wschodniej, w Jemenie, kiedy USS Cole

został zaatakowany, a ostatnio w Afganistanie i Iraku,

gdzie wspierane przez Iran bojówki terrorystyczne

wyposażone w wyprodukowane przez Iran

materiały wybuchowe i inną broń zabiły i zraniły

setki amerykańskich żołnierzy.

Jeśli nasi przywódcy bezpieczeństwa narodowego

nie pociągną tych dżihadystów do odpowiedzialności,

to sądy, naród amerykański i nasi wybrani

przedstawiciele będą musieli zrobić to za nich.

CB: Jakie jest Twoim zdaniem najpilniejsze

zagrożenie, jakie stanowi obecnie reżim irański?

CL:Najwyraźniej najbardziej krytycznym zagrożeniem

ze strony tego irańskiego reżimu jest bliskie

prawdopodobieństwo, że zdobędzie on możliwą

do wydania broń jądrową.

Biorąc pod uwagę ideologię szyicką milenialsów Twelver,

wyznawaną publicznie przez Najwyższego

Przywódcę Ali Chamenei,

Prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, a także

przez fanatycznie oddanego dowódcę

Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej,

Mohammada Ali Jafariego i dowódcę Qods

Force Qassema Sulejmaniego,

świat nie ma innego wyjścia, jak tylko wziąć

ich za słowo, kiedy grożą Armagedonowi

w imię ich bóstwa.

To przywództwo chomeinowskie wypełnia

własną konstytucję Iranu, która zobowiązuje

reżim do rozprzestrzeniania rewolucji na

cały świat i IRGC jako „armię religijną”, która

ma „zasiać terror w sercach wroga.

CB: Co mogą i powinny w tej sprawie

zrobić Stany Zjednoczone?

CL: Rząd USA, na czele z naszym prezydentem,

powinien otwarcie zadeklarować nasze poparcie

dla demokratycznych aspiracji narodu irańskiego.

Powinniśmy jasno powiedzieć, że uważamy

obecny reżim w Teheranie za nielegalny,

nie dlatego, że tak mówimy, ale dlatego, że

tak mówią naród irański.

Następnie powinniśmy sformułować i wdrożyć

konkretny program namacalnego wsparcia

dla demokratycznej opozycji irańskiej, kimkolwiek

by ona nie była. W szczególności powinniśmy

nawiązać tajne, dyskretne więzi z ruchem

Zielonych, Mujahedeen-e Khalq,

różnymi grupami opozycji etnicznej

(między innymi azerskimi i kurdyjskimi)

oraz wymyślić środki pomocy grupom

robotniczym, studentom i kobietom.

Bezpieczna komunikacja i pomoc w transmisji,

oprócz szkolenia w zakresie demokracji

(takiego, jak zorganizowaliśmy Bractwo

Muzułmańskie w Egipcie) należą do

kategorii możliwego wsparcia, jakie może zapewnić rząd USA.

Ważne jest, aby rząd Stanów Zjednoczonych

nie decydował o tym, jak naród irański

powinien nim przewodzić po tym, jak

ten reżim zostanie zmieciony na śmietnik historii.

Oznacza to, że nie należy grać w faworytów:

Departament Stanu musi natychmiast

usunąć Mujahedeen-e Khalq (MeK)

z oficjalnej listy amerykańskich zagranicznych

organizacji terrorystycznych (FTO) i podjąć środki

nadzwyczajne, aby zapewnić bezpieczeństwo około 3400

nieuzbrojonych cywilów MeK uwięzionych

w Ashraf City w północnym Iraku, które rząd USA

zobowiązał się chronić na mocy Czwartej

Konwencji Genewskiej. Obecnie, wraz z wycofaniem

sił amerykańskich z Iraku, grozi im nieuchronna rzeź,

chyba że coś zostanie zrobione bardzo szybko.

Niedawne porozumienie za pośrednictwem ONZ

może zaoferować rozwiązanie: mieszkańcy Ashraf

mają zostać przeniesieni do obozu Liberty w pobliżu

Bagdadu, który został niedawno opuszczony przez

opuszczające wojska amerykańskie.

Mają być monitorowani pod ochroną ONZ,

dopóki nie zostanie zorganizowane przesiedlenie

w inne miejsce – przesiedlenie, które byłoby

znacznie uproszczone, gdyby rząd

Stanów Zjednoczonych stosował się do

prawa Stanów Zjednoczonych, które reguluje

listę zagranicznych organizacji terrorystycznych.

Do tej pory MeK pozostaje na tej liście,

z naruszeniem prawa Stanów Zjednoczonych,

najwyraźniej do celów politycznych, które

służą utrzymaniu władzy mułłów przy władzy w Teheranie.

CB: Mówisz, że powinniśmy stwierdzić, że

obecny reżim irański jest bezprawny nie dlatego, że

tak mówimy, ale dlatego, że irański lud tak mówi.

Ale czy nie mamy prawa uznać reżimu za bezprawnego

i zakończyć go wyłącznie na tej podstawie, że

zaatakował on i grozi atakiem na Amerykanów i nasze interesy?

CL: Jeśli uznamy, że legitymacja rządów opiera się

przede wszystkim na zgodzie rządzonych, tak jak robi

to nasz własny system, to wynika z tego, że rząd traci

swoją legitymację, gdy rządzi siłą i terrorem, a nie prawem

i opozycją. do życzeń jego ludu.

Następnie istnieją międzynarodowe standardy

legitymacji państwa, które obejmują takie rzeczy,

jak uzgodnione i określone terytorium pod kontrolą

rządu, określona populacja żyjąca w określonych

granicach, funkcjonujący organ centralny,

międzynarodowe uznanie i pewien poziom

zgodności z międzynarodowymi standardami zachowanie.

Państwo takie jak Iran, które atakuje amerykańskich

obywateli i suwerenne terytorium oraz zagraża naszym

narodowym interesom bezpieczeństwa, staje się

samozwańczym wrogiem, któremu zgodnie

z historycznymi i międzynarodowymi normami

prawnymi można kontratakować w samoobronie.

Samo wojownicze zachowanie nie czyni irańskiego

rządu nielegalnym, ale wewnętrzną nielegalność

spotęgowaną przez lekceważenie

międzynarodowych norm – na przykład opracowywanie

broni masowego rażenia, grożenie innym państwem

narodowym ludobójstwem, udzielanie bezpośredniego

i materialnego wsparcia organizacjom terrorystycznym,

prowadzenie dżihadu —Z pewnością dodaje się do

statusu bezprawnego, który jest nie do pogodzenia

z uznaniem za odpowiedzialnego członka

społeczności międzynarodowej.

CB: Departament Stanu twierdzi, że MeK

znajduje się na liście organizacji terrorystycznych,

ponieważ organizacja ta „była odpowiedzialna za

zabójstwo kilku amerykańskich żołnierzy i cywilów w latach

siedemdziesiątych” oraz ponieważ utrzymuje

„zdolność i wolę do popełnienia aktów terrorystycznych

Europa, Bliski Wschód, Stany Zjednoczone,

Kanada i nie tylko ”. Co sądzisz o tych twierdzeniach?

CL:Te twierdzenia są całkowicie fałszywe, ale zostały

umiejętnie promowane przez irański wywiad, którego

wyrafinowane operacje wpływów głęboko przeniknęły

do ​​kręgów polityków USA. MeK został początkowo

umieszczony na nowo utworzonej liście

zagranicznych organizacji terrorystycznych

przez administrację Clintona w 1997 r

., Na bezpośrednią prośbę nowej administracji Khatami

w Iranie. Był to czas, kiedy Stany Zjednoczone

po raz kolejny zostały oszukane przez operacje

wpływów irańskich, aby prowadziły politykę ustępstw

i negocjacji z reżimem Teheranu – co szybko

przyspieszyło program broni jądrowej, wymordowało

dysydentów intelektualnych i stłumiło powstanie

studenckie. Ujawnienie przez administrację Khatami

grupy opozycyjnej, której grupy opozycyjnej najbardziej się

obawiała, powinno było dać wgląd i wskazać

kierunek polityce USA wobec Iranu,

Zabójstwa amerykańskich kontrahentów zbrojeniowych

i personelu wojskowego w latach siedemdziesiątych XX wieku

zostały przeprowadzone, podczas gdy całe najwyższe

kierownictwo i większość szeregowych członków MeK

znajdowało się w więzieniach szacha, co sprawiło, że

ich udział był fizycznie niemożliwy. Operacje MeK

zawsze były skierowane przeciwko reżimom irańskim, które

uważali za niedemokratyczne: najpierw autokratyczna

monarchia szacha; a później dyktatura Chomeinistów.

W każdym razie ostatnia ofensywna operacja MeK

przeciwko reżimowi Teheranu miała miejsce w 2001 roku,

ponad dziesięć lat temu. Grupa zrezygnowała ze swojej broni

na rzecz inwazji sił amerykańskich w 2003 roku

po tym, jak kilka jej obozów w Iraku zostało

zbombardowanych, niesprowokowanych i bez

ani jednego strzału wystrzelonego w samoobronie

przez samoloty koalicyjne w ramach realizacji

amerykańskiego rząd obiecał reżimowi

irańskiemu, że zrobi to w zamian za obietnicę

Teheranu o nieingerencji w Iraku.

Następnie szesnastomiesięczne dochodzenie

przeprowadzone przez amerykańskie agencje

dyplomatyczne i wywiadowcze, w którym każdy

z około 3400 członków MeK został osobiście

zbadany, poddany testom DNA i uznany za

niewinnego w stosunku do przestępstwa lub

działalności terrorystycznej.

Następnie każda osoba podpisała oświadczenie

o wyrzeczeniu się użycia przemocy.

Dlatego też w 2004 roku rząd Stanów Zjednoczonych

zobowiązał się do ochrony tych obecnie

nieuzbrojonych cywilów na mocy

Czwartej Konwencji Genewskiej.

Następnie każda osoba podpisała oświadczenie

o wyrzeczeniu się użycia przemocy.

Dlatego też w 2004 roku rząd Stanów Zjednoczonych

zobowiązał się do ochrony tych obecnie nieuzbrojonych

cywilów na mocy Czwartej Konwencji Genewskiej.

Następnie każda osoba podpisała oświadczenie

o wyrzeczeniu się użycia przemocy.

Dlatego też w 2004 roku rząd Stanów Zjednoczonych

zobowiązał się do ochrony tych obecnie

nieuzbrojonych cywilów na mocy Czwartej Konwencji Genewskiej.

I wreszcie, zadeklarowana platforma

Narodowej Rady Oporu Iranu (NCRI), parasolowej

grupy opozycyjnej, do której należy MeK,

potwierdza swoje zaangażowanie w ustanowienie

świeckiego, wolnorynkowego rządu w Iranie, który

wystrzega się terroryzmu i broni

masowego rażenia i oznacza obronę mniejszości,

równość płci, pluralizm i tolerancję.

CB: Wracając do stale pogarszającej się sytuacji

politycznej w Egipcie: jaki jest prawdopodobny

wynik trwającego tam procesu demokratycznego?

Jakie zagrożenie stanowi to dla interesów USA?

CL:Chociaż koledzy z jego reżimu wojskowego

usunęli egipskiego prezydenta Hosniego Mubaraka

ze stanowiska w lutym 2011 r., Ostateczna forma nowego

rządu nie jest jeszcze całkowicie jasna.

Pierwsze dwie

rundy wyborów parlamentarnych, które odbyły się

w grudniu, wskazują na silny pokaz dla partii

Bractwo Muzułmańskie i salfistowskie, z których

obie dążą do egzekwowania prawa islamskiego

(szariatu), demonstrują nieubłaganą nienawiść

do Żydów, zamierzają unieważnić traktat

pokojowy z Izraela i są otwarcie wrogo nastawieni

do prawdziwej demokracji i ogólnie do Stanów Zjednoczonych

i Zachodu. Przywódcy Bractwa Muzułmańskiego,

tacy jak jego duchowy przywódca, Yousef al-Qaradawi

i sekretarz generalny Muhammad Badi, domagają się

odegrania znaczącej roli w pisaniu nowej konstytucji Egiptu,

podobnie jak salafici będący równie dżihadystami.kary hudud ,

sprowadzenie kobiet do sztywnego nierównego statusu

w stosunku do mężczyzn i upieranie się w islamską

supremację w całym społeczeństwie, nie wróży dobrze

ani Egipcjanom, ani ich przyszłym związkom

ze Stanami Zjednoczonymi. Co gorsza, nieskrywany zamiar

powrotu do realizacji paktu z Umaru dotyczącego

traktowania egipskich chrześcijan koptyjskich

jako ujarzmionych dhimimów może

zapowiadać rozlew krwi w najbliższych miesiącach.

W szczególności, jeśli nowy rząd egipski,

kontrolowany przez dżihadystów, muzułmańskich braci

i salafitów, będzie dążył do sojuszy z neo-osmańskimi Turkami,

renegatycznym reżimem Hamasu w Gazie lub irańskimi

mułłami i zastosuje groźby powrotu do wrogości wobec Izraela

lub manipulować operacją Kanału Sueskiego

w sposób, który zagraża międzynarodowej żegludze,

oczywiście wpłynie to bezpośrednio na interesy

narodowe USA.

W takich przypadkach konieczne będzie,

aby rząd USA zajął zdecydowane stanowisko

w obronie naszego partnera, Izraela, i wymusił

swobodny pokojowy przepływ na pełnym morzu,

przez Kanał Sueski i na wodach Morza Śródziemnego.

Mówiąc bardziej ogólnie, jeśli jawnie

dżihadystyczny rząd dojdzie do władzy w Egipcie,

sprawa prawdziwej demokracji na Bliskim Wschodzie

otrzyma ciężki cios. Wszyscy, którzy walczą w całym

regionie o rządy, które są prawdziwie reprezentatywne,

tolerancyjne i chroniące podstawowe prawa człowieka

wszystkich swoich narodów, będą zagrożeni, a bez

mistrza w Waszyngtonie mogą nie przetrwać.

CB: Przychylnie wspominasz tutaj o „demokracji”,

ale widziałem, jak mówiłeś na piśmie w innym

miejscu, że sam proces demokratyczny – zwykłe głosowanie

na przywództwo lub formę rządów – jest niewystarczające i że

kraje Bliskiego Wschodu muszą się stać republiki

szanujące prawa.

Czy mógłbyś rozwinąć tę kwestię?

Jakie jest znaczenie głosowania w świecie muzułmańskim?

A co poza głosowaniem jest potrzebne

do powstania cywilizowanych społeczeństw?

CL:To ważna koncepcja, Craig.

Istnieje zasadnicza różnica między tym, co

nazywam „prawdziwą demokracją”, a zwykłymi demosami,

które są niczym innym jak rządami tłumu,

być może z pozorem szacunku dzięki

mechanizmowi wyborów. Przez „prawdziwą demokrację”

rozumiem coś bardziej zbliżonego do koncepcji

res publica (lub republiki), która jest amerykańskim

systemem i broni woli ludu, ale zawsze łagodzi to, co może być

kapryśne, dominujące i emocjonalne w popularne

wyrażenie z „rzeczą publiczną”, którą jest

prawo: prawo stworzone przez człowieka.

Prawdziwie demokratyczny system opiera się na

elementach budulcowych społeczeństwa obywatelskiego

i obejmuje rządy prawa stworzonego przez człowieka,

pluralizm, tolerancję, równość i ochronę mniejszości,

równość płci, wolną prasę, niezawisłe sądownictwo oraz, ogólnie,

Amerykańscy przywódcy muszą zrewidować

swoje słownictwo, aby objąć nim zrozumienie, że

siły, które teraz przejmują władzę na Bliskim Wschodzie,

są nie tylko islamskie z doktryny, ale są wspierane

przez ogromną większość mieszkających tam muzułmanów.

Większość z tych osób nie ma doświadczenia

ze społeczeństwem obywatelskim ani

prawdziwą demokracją.

Oznacza to, że biorąc pod uwagę zbyt

pospieszne przejście do wyborów, społeczności

te, w skład których wchodzą muzułmanie i niemuzułmanie,

zarówno świeccy, jak i religijni wyborcy,

będą prawdopodobnie podlegać zdecydowanie

niedemokratycznym rządom prawa islamskiego

tylko dlatego, że demos, czyli większość

miejscom takim jak Egipt, Gaza, Libia i Tunezja

pozwolono zdominować rządy tłumu, zanim

przekształciły się w nowoczesny, cywilizowany elektorat.

Naturalnym rezultatem będzie to, co dzieje się zawsze

i wszędzie, gdzie populacje niewykorzystane

do instytucjonalnych kontroli i równowagi, które

stworzony przez człowieka system prawny

narzuca ludzkim impulsom, będą miały swobodę

oddawania się ideologicznej gorliwości: uciskowi,

pogromom i masakrom mniejszości etnicznych

i religijnych; tłumienie wolności słowa i wypowiedzi;

powrót kobiet do statusu ruchomego; oraz ogólne

deptanie podstawowych praw człowieka, oprócz

potencjalnie destabilizujących zachowań

(takich jak wspieranie dżihadu) w regionie

i na arenie międzynarodowej.

Krótko mówiąc, oznacza to, że naiwne ogólne

poparcie dla szybkich wyborów musi być łagodzone

ze zrozumieniem, że czyste demonstracje bez

naszej amerykańskiej res publica nigdy nie przyniosą

ani pokoju, ani dobrobytu, dopóki nie zostaną

ustanowione solidne fundamenty społeczeństwa obywatelskiego.

Niestety, przez wiele dziesięcioleci Stanom Zjednoczonym

nie udało się wyrazić znaczącego poparcia dla głosów

demokracji w świecie muzułmańskim, a zwłaszcza

na muzułmańskim Bliskim Wschodzie.

Być może pod wpływem błędnej polityki, takiej

jak „wielokulturowość”, „relatywizm moralny” czy

nawet zgubna definicja „orientalizmu” Edwarda Saida,

my, ludzie Zachodu, a zwłaszcza Amerykanie, którzy

są odbiorcami i strażnikami Wieku Oświecenia,

całkowicie nie podzielił naszych wartości równości,

wolności, indywidualizmu, pluralizmu, racjonalizmu

i tolerancji ze światem muzułmańskim.

To nie może się zdarzyć samą siłą broni; musimy

zainwestować dużo bezpośredniego, osobistego zaangażowania, a także

pomocy finansowej i innej konkretnej pomocy przez wiele dziesięcioleci,

Po części ta porażka odzwierciedla fundamentalny

brak zrozumienia islamu, prawa islamskiego i pism świętych.

Bez poważnego studium islamskiej doktryny, napisanej

przez islamskich uczonych i dla muzułmańskiej publiczności,

zbyt łatwo jest „odbić lustrzane odbicie” naszych muzułmańskich

odpowiedników. Łatwe przypuszczenia, że ​​muzułmanie

są tacy jak my, że czekają tylko na kogoś, kto opowie

im o demokracji i wolnym społeczeństwie, są samobójczo

naiwne i całkowicie źle poinformowane.

Tylko uważne przeczytanie islamskiej doktryny agresywnego

suprematyzmu i nakazanego dżihadu pozwoli na

realizację odpowiedniej polityki zagranicznej wobec krajów

członkowskich Organizacji Współpracy Islamskiej

(pięćdziesięcioosobowej grupy szefów państw muzułmańskich, określa się jako ummah ).

Uciskane mniejszości etniczne i religijne na całym

muzułmańskim Bliskim Wschodzie wołały o

zrozumienie i pomoc.

Odważne jednostki, zarówno mężczyźni, jak i kobiety,

ze społeczeństw muzułmańskich również wystąpiły

w obronie demokratycznych ideałów.

Ale nie mogą odnieść sukcesu sami w uciskających,

zdominowanych przez szariat społeczeństwach.

Potrzebują mistrza w Białym Domu, Kongresie i narodzie

amerykańskim. Muszą wiedzieć, że nie walczą i nie umierają

samotnie, bezużytecznie. Jak wiemy od ocalałych z radzieckiego

komunistycznego gułagu, nawet zwykłe słowo wsparcia

ze strony Stanów Zjednoczonych Ameryki, które dociera

do nich w piekle ich cel więziennych, dodaje im odwagi do dalszej walki.

Jeśli Ameryka ma pozostać lśniącym miastem na

wzgórzu, wyjątkowym narodem i światłem nadziei

dla uciskanych bahaitów, chrześcijan, Żydów, studentów,

kobiet, robotników i innych, teraz brutalnie prześladowanych

w całym świecie muzułmańskim, nasze narodowe

przywództwo muszą wysłuchać ich próśb o pomoc

i zacząć poważnie pracować, aby pomóc muzułmanom

w ustanowieniu podstaw społeczeństwa obywatelskiego.

CB: Wracając do powiązań Iranu w Ameryce Środkowej

i Południowej: Jakie istotne relacje istnieją między reżimem

irańskim, reżimem Chaveza w Wenezueli i innymi rządami

w Ameryce Łacińskiej? Jakie niebezpieczeństwa

stwarzają te relacje dla interesów USA?

CL: Reżim irański, szczególnie za prezydenta

Mahmuda Ahmadineżada, nawiązał bliskie oficjalne

stosunki z reżimem Hugo Chaveza w Wenezueli.

Chociaż ten jest najbardziej niepokojący, Teheran

nadal szuka przyczółków w innych krajach Ameryki Łacińskiej,

w tym w Boliwii, Ekwadorze i Nikaragui.

Połączenie irańsko-wenezuelskie jest szczególnie

problematyczne ze względu na bliskość zachodniej półkuli

Wenezueli do Stanów Zjednoczonych oraz z powodu

jadowitej wrogości Hugo Chaveza do Stanów Zjednoczonych.

Przez lata, odkąd Chavez po raz pierwszy doszedł

do władzy w 1999 roku, Iran i Wenezuela

podpisały liczne porozumienia obronne

i wojskowe zezwalające Iranowi na wykorzystywanie

Wenezueli jako przyczółka do operacji wywiadowczych

i wojskowych przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC),

Qods Force i agenci Ministerstwa Wywiadu

i Bezpieczeństwa (MOIS) pracują w irańskich placówkach

dyplomatycznych, aby rozszerzyć swoją sieć połączeń

narkotykowych, przestępczości zorganizowanej

i terrorystów w obu Amerykach. W szczególności Hezbollah

rozwinął złożoną i rozległą sieć komórek, która

rozciąga się od Trójgranicznego Obszaru

Ameryki Południowej, na północ, po obozy terroru

w Wenezueli i wzdłuż granicy z Kolumbią, aż po

Amerykę Środkową, Meksyk, Stany Zjednoczone.

Stany i Kanada. Stosunki robocze Hezbollahu

z meksykańskimi kartelami zajmującymi się handlem

narkotykami stanowią niebezpieczne i rosnące

zagrożenie dla całej Ameryki Północnej.

Ujawnienie pod koniec 2011 r. Spisku wywołanego

przez Iran, rzekomo podjętego we współpracy z

wenezuelskimi dyplomatami – i obejmującego cyberspisek

wynegocjowany z meksykańskimi hakerami w celu

włamania do baz danych Białego Domu, Pentagonu i FBI,

a także amerykańskich obiektów nuklearnych

– podkreśla śmiertelny zamiar tego sojuszu.

Inne wiarygodne doniesienia o budowie irańskiej bazy

rakietowej przez IRGC w północnej Wenezueli

mogą tylko dodać pilnej potrzeby czujności

na naszym własnym podwórku.

CB: Jaką ogólną strategię radziłbyś Stanom

Zjednoczonym w odniesieniu do islamskiego

zagrożenia dla Ameryki i Zachodu?

CL: Stany Zjednoczone muszą najpierw spotkać się,

zaatakować i zakończyć to zagrożenie, wymieniając imię wroga.

Walczymy, aby pozostać wolnymi od prawa islamskiego.

Walczymy ze wszystkimi, którzy wspierają szariat i dążą

do obalenia Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

Oznacza to, że uznajemy i nazywamy wroga nie

tylko tymi, którzy walczą z brutalnym dżihadem środkami

kinetycznymi, takimi jak Iran, Al-Kaida i Hezbollah,

ale także tymi, którzy działają ukradkiem, aby

osiągnąć te same cele: przywrócenie kalifat

i wprowadzenie szariatu na całym świecie.

Bractwo Muzułmańskie należy nazwać

wrogim „zagranicznym mocarstwem”, wraz z wieloma tysiącami

jego afiliantów i grup frontowych działających obecnie

w Stanach Zjednoczonych, których cele są uznawane

za sprzeczne z Konstytucją Stanów Zjednoczonych.

Rzeczywiście, każdy w Stanach Zjednoczonych, który głosi,

popiera lub promuje elementy szariatu, które są

sprzeczne z konstytucją – tak jak robi to

Bractwo Muzułmańskie – nie powinien być zwolniony

z ewentualnej deportacji lub ścigania za podburzanie

lub niewłaściwe prowadzenie buntu i zdrady

(w zależności od o statusie obywatelstwa).

Pierwsza Poprawka chroni praktyki religii oddania,

takie jak modlitwy, uwielbienie, dieta / post,

pielgrzymki i nawracanie. Artykuł VI Konstytucji

jest jednak całkiem jasny, że Konstytucja jest

najwyższym prawem kraju. Wszelkie praktyki

szariatu, które są sprzeczne z USA

Rząd Stanów Zjednoczonych musi zostać usunięty

ze wszystkich Braci Muzułmanów, ich współpracowników

i zwolenników. Narodowa polityka strategiczna

Stanów Zjednoczonych musi zostać zmieniona, aby

odzwierciedlić uznanie, że islam szariatu, zarówno brutalny,

jak i przed przemocą, jest antytetyczny i wrogi

Konstytucji Stanów Zjednoczonych i nie będzie

miał prawa wkraczać na amerykańskie społeczeństwo.

CB: Jak myślisz, do czego najlepiej możemy

dążyć (lub mieć nadzieję), jeśli chodzi o administrację

po wyborach w 2012 roku – nie tylko prezydenta,

ale także sekretarza stanu oraz kluczowych dyrektorów i doradców?

CL:Najlepszym wynikiem wyborów w 2012 r.

Byłoby nowe narodowe przywództwo, które rozumie

realia tego świata, w którym żyjemy, ze

wszystkimi jego wyzwaniami.

Nowy prezydent mianowałby dyrektorów

gabinetu i innych doradców, którzy znają przede

wszystkim podstawowe zasady tego kraju i chcą

przywrócić im wiodącą pozycję w polityce

wewnętrznej i zagranicznej USA. Ci członkowie

administracji mieliby wiedzę na temat islamu

i szariatu, zagrożenia, jakie Bractwo Muzułmańskie

stanowi dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych,

oraz długiej historii wrogości reżimu

irańskiego wobec Ameryki.

Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, nowa

administracja ożywiłaby wiodącą rolę

Ameryki jako obrońcy prawdziwej demokracji

i wolności na świecie, przywróciłaby tradycyjne przyjaźnie Ameryki,

CB: Gdzie ludzie mogą czytać Twoją pracę

i nadążać za swoimi przemyśleniami na te tematy?

CL: Jako starszy pracownik Centrum Polityki

Bezpieczeństwa jestem współautorem raportu Team B II ,

Shariah: The Threat to America , który można znaleźć

na stronie ShariahTheThreat.org , a także na Amazon . com

. Często publikuję również na stronie internetowej

Andrew Breitbarta Big Peace . J

ako starszy członek Clarion Fund regularnie piszę

na jego stronie internetowej RadicalIslam.org ,

gdzie można również zapisać się do otrzymywania

dwumiesięcznego biuletynu Clarion Fund, do którego

również piszę. Ponadto większość moich opublikowanych

prac ostatecznie trafia na Pundicity.com, gdzie

zainteresowani mogą zarejestrować się, aby

otrzymywać automatyczne przesyłanie e-mailem tych artykułów.

CB: Dziękuję za poświęcony czas i cenne spostrzeżenia,

Clare. Oby następny prezydent miał inteligencję

i odwagę, by nominować cię na sekretarza stanu.

CL: Nie ma za co, Craig. Naprawdę doceniam możliwość

odpowiedzi na tak kluczowe pytania, które podnoszą

kwestie tak krytyczne dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Clare M. Lopez/theobjectivestandard.com

miejsce-na-reklame.
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: