Hiszpańska lewicowa katastrofa. Państwowe firmy nie chowają zmarłych. Ciała leżą w domach

Z powodu śniegu państwowe zakłady pogrzebowe w Madrycie przestały chować zmarłych i odbierać ich ciała z domów. Zdjęcie: . EPA/Alberto Morante Dostawca: PAP/EPA.
Z powodu śniegu państwowe zakłady pogrzebowe w Madrycie przestały chować zmarłych i odbierać ich ciała z domów. Zdjęcie: . EPA/Alberto Morante Dostawca: PAP/EPA.

Z powodu obfitych opadów śniegu miejskie zakłady pogrzebowe w Madrycie zawiesiły w poniedziałek swoją działalność i wstrzymały odbiór, transport oraz kremowanie ciał zmarłych, a także wszelką obsługę pochówku do odwołania.

W komunikacie na stronach internetowych państwowa firma oświadczyła, że decyzja czasowego zawieszenia usług funeralnych została podjęta ze względu na alert pogodowy, spowodowany przez śnieżycę i zagrożenia bezpieczeństwa w przemieszczaniu się.

Dyrekcja zakładów podaje, że ciała zmarłych będą odbierane, jak tylko poruszanie się po regionie będzie bezpieczne. „Odbiór zwłok zostanie wznowiony w zależności od rozwoju sytuacji pogodowej, kiedy będzie gwarancja bezpiecznego przemieszczania się” – napisano w komunikacie.

„Po unormowaniu się warunków pogodowych priorytetem firmy będzie odbiór ciał zmarłych z domów prywatnych, zgodnie z instrukcjami instytucji ds. obrony cywilnej i nagłych wypadków” – zapewniono.

Według „El Mundo” w Madrycie są rodziny, które przetrzymują swoich zmarłych bliskich przez wiele godzin, a nawet dni, ponieważ usługi pogrzebowe nie funkcjonują przez śnieżycę, która od ub. czwartku szczególnie mocno dotknęła stołeczny region kraju. Gazeta opisała przykład Gustawa, którego matka zmarła w sobotę w południe, a jej zwłoki pozostawały w domu przez 34 godziny, do późnych godzin w niedzielę, „przy wszystkich oknach otwartych dla zachowania niskiej temperatury”.

Zakłady funeralne udostępniły stałą linię telefoniczną, aby na bieżąco informować o sytuacji związanej z usługami pogrzebowymi.

Socjalistyczne i komunistyczne władze Hiszpanii nie radzą sobie z niczym. Prowadzą kraj ku całkowitej katastrofie. Tzw. pandemia zakończyć się może całkowitym upadkiem hiszpańskiej gospodarki. Wiadomo, że spadek PKB będzie najwyższy w całej Unii. Oficjalnie bezrobocie sięga 16 procent. Symbolem upadku Hiszpanii pod rządami socjalistów i komunistów morze być to, co wydarzyło się w mieście Majadahonda 20 kilometrów od Madrytu. Przez 4 dni nie potrafiono uwolnić ludzi z zasypanego śniegiem centrum handlowego.

nczas.com