Siłowa nacjonalizacja Idea Banku to prawdopodobnie największa afera w Polsce w ostatnich latach. Nic więc dziwnego, że PiS robi wszystko, aby temat schować. Podsumujmy, co dzisiaj wiadomo o tej aferze.

W gronie polityków powstaje plan przejęcia banków lub przejęcia kontroli nad nimi, poprzez zainstalowanie w radach nadzorczych i zarządach swoich ludzi. Rozmowy na ten temat odbywają się z najbogatszymi Polakami. Niektórzy się zgadzają, inni nie. Przejęcie banków ma zapewnić miejsca pracy dla swoich i możliwość realizacji kolejnych szemranych interesów ludzi władzy.

Osoby, które nie chcą się podporządkować PiS, są szantażowane. Montowana jest prowokacja, która ma prowadzić do ich zatrzymania. To się nie udaje. Rusza proces, przed którym zaatakowany zostaje znany adwokat. Jego zatrzymanie i oskarżenie ma zniweczyć plany obrony i rozbroić kwestię taśm, które pokazują mechanizm przejęcia banku. Taśmy to nagrania z szefem KNF i jednym z lobbystów.

Władza nie zamierza odpuścić. Desperacko szuka sposobu, bo bank jest im potrzebny do innej operacji. Zapada decyzja o użyciu pretekstu problemów Idea Banku. Atak następuje 31 grudnia 2020 r., by osłabić możliwości obrony. Co takiego znajduje się w banku? Chodzi o aktywa i … dokumenty.

To niestety nie scenariusz filmu sensacyjnego – to Polska XXI wiek.

Żeby przykryć problem, PiS odpala „aferę” z celebrytami w roli głównej. Narracja o osobach, które dostały szczepionkę wcześniej ma zająć głowę opinii publicznej a władzy pozwolić działać. Plan częściowo się udaje – ale dziennikarze są już na tropie kolejnych szczegółów afery.

Dzisiaj wiemy już, że przejęcie Idea Banku odbywa się na koszt podatnika i że w banku były spore pieniądze, które wpłacili udziałowcy. Nacjonalizacja jest wstępem do znacznie większej operacji, planowanej na wysokim szczeblu. Plan Sokala działa.

wiesci24