Pomysł narodził się w jaskini zła, czyli w ministerstwie finansów.

Takie koncepcje są domeną państw totalitarnych. Najwyraźniej minister Kościński kompletnie nie panuje nad swoim resortem albo sam jest zwolennikiem władzy totalitarnej. Tych szaleńców trzeba jak najszybciej odsunąć od władzy – komentują internauci. Oto inne, wybrane komentarze:

  • Nikt nie zauważył że to już jest jawne łamanie tajemnicy firmowej, rząd i każdy kto za listę zapłaci będzie mieć wszystkie dane o kontrahentach, co, ile, kiedy kupujesz i kto kupuje od ciebie, łącznie z danymi o zatrudnieniu pracowników to tak jakby państwo miało nieustanny dostęp praktycznie do całej księgowości.
  • Z takimi informacjami można przejąć każdy rynek, położyć każdą firmę, wprowadzać niszczące regulacje, czy przypierdzielać się już dosłownie do wszystkiego, że za drogo, za tanio, a dlaczego u tego, a nie u tamtego i tak dalej. A teraz jeszcze robią sobie dostęp wglądu do firmowych kont bankowych
  • Dopiero zaczną się nadużycia ze strony państwa jak będą mieć pełny dostęp do takich informacji. A co mają powiedzieć zagraniczni kontrahenci którzy są objęci tajemnicą handlową, których informacje o transakcjach będą wisiały na jakimś lipnym serwerze w państwie z kartonu, gdzie za pięć złotych będzie można kupić sobie bazę danych, przecież są umowy o zachowaniu poufności ( ಠ_ಠ) Powinni ten pomysł definitywnie odrzucić, jeszcze czego żeby państwu wysyłać wszystkie szczegóły z faktur.
  • Ale rozumiem, że jeśli system nie będzie dostępny / nie będzie działała to przedsiębiorca dostanie odszkodowanie, ponieważ nie mógł funkcjonować/sprzedawać?
  • To jakaś bzdura. Każda większa firma ma dedykowane oprogramowanie do obiegu dokumentów w firmie. Sama możliwość wystawienie faktur to kropla w morzu potrzeb. Skończy się tym, że faktury będziemy wypisywać 2 razy – raz w naszym programie księgowym a drugi raz w tym dziwnym nowym tworze.

źródło: Prawo.pl/wiesci24