Hotel w górach – zdjęcie ilustracyjne i logo „Góralskie Weto”. / foto: fshoq/YouTube (kolaż)

Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiadając narodową kwarantannę, czyli lockdown 2.0 powiedział, że tak jest w innych krajach. Minister nie pomyślał jednak, że z polskimi góralami lepiej nie zadzierać. Ci zapowiedzieli „góralskie weto”.

Ogłoszona w ostatnim czasie, mimo spadku liczby zakażeń „narodowa kwarantanna”, czyli lockdown 2.0., a także odwołanie ferii zimowych to katastrofa dla polskich górali. W ciągu trzech zimowych miesięcy zarabiali oni na funkcjonowanie przez cały rok, a w tym sezonie nie zarobią nic. Dla wielu z nich oznacza to bankructwo.

Tymczasem Sebastian Pitoń z Kościeliska, prowadzący kanał Pitoń TV, ogłosił „liberum veto” wobec rządowych restrykcji i zapowiedział, że górale nie mają zamiaru zamykać swoich biznesów.

– Znajomy z Pekinu powiedział mi ostatnio, że Chińczycy się z nas śmieją, że chyba zwariowaliśmy, że sami niszczymy swoją gospodarkę (…) i mają rację, że się na wszystkie szaleństwa zgadzamy, na wszystkie rozporządzenia, które niszczą Polskę i Polaków, które doprowadzają nas do bankructw – zaczął Pitoń.

– Powołując się na stare polskie prawo liberum weto, wolny, oświadczam, że nie zamierzam stosować się do żadnych bezprawnych rozporządzeń rządu, które niszczą nasze życie – ogłosił.

– Jak chcecie sobie zamykać hotele, i co tam chcecie, wszystkie swoje biznesy, to sobie zamykajcie, ale od naszych wam wara. Jestem wolnym człowiekiem i zgłaszam liberum veto do rządowych obostrzeń – podkreślił Pitoń.

Z całej Polski, w tym od górali dochodzą do nas głosy, że kolejne osoby zaczynają się wyłamywać i nie akceptują lockdownu 2.0. Ciągle jednak osób tych jest za mało, aby rząd przestraszył się obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Do akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa #otwieraMY zachęca organizacja WiR (Weto, Inicjatywa, Referendum). – Wiemy, że się boisz, ale nie jesteś sam. Staniemy za Tobą murem. Znajdziesz w nas sojusznika, wsparcie prawne i merytoryczne. Będziemy promować Twoje usługi, sami z nich skorzystamy, a jeżeli będzie potrzeba, to przyjedziemy bronić Twojego dobytku. Jesteśmy w tym razem! – zachęcają.

nczas.com