szczepienie/Szczepionka/fot. ilustracyjne/fot. pixabay
Szczepionka/fot. ilustracyjne/fot. pixabay

Na redakcyjnego maila dostaliśmy wiadomość dotyczącą opisywanej już przez nas sprawy Polki, która po szczepionce na Covid-19 miała doznać paraliżu (link pod artykułem). W sprawie pojawiają się nowe wątki.

Na naszą pocztę wpłynęła korespondencja, zawierająca link do wpisu, w którym autorka, Aneta Meyer, dokładniej opisuje sprawę.

Poniżej cały wpis:

„❗❗❗ Ciąg dalszy …..

W związku z licznymi komentarzami i insynuacjami o nieprawdziwości tej historii podkreślam jeszcze raz, że taka sytuacja miała miejsce. Co więcej, chociaż nie jest to miła sytuacja ciągle bawić się w detektywa i dopytywać się o różne informacje osobę, która mi te informacje przekazała to jednak chcę aby nawet te wątpliwe zarzuty były rozwiązane.

Okazało się więc, że kobieta ta sprząta w domu starców, tak więc jako pracownik takich placówek, które otrzymują tę szcze-pionkę w pierwszej kolejności miała także prawo albo i nawet „obowiązek” zaszcze-pić się w tym samym czasie co pensjonariusze tej placówki. Dlatego zarzut o tym, że w pierwszej kolejności może szcze-pić się personel medyczny i osoby starsze w domach opieki jest w tym momencie bezpodstawny. W tym momencie istotna kwestia, ale też nikt nie ma obowiązku ujawniać swoich prywatnych spraw ani zatrudnia, co dla niektórych mogą być krępujące.

Co do zarzutu związanego z językiem to powiem tak …. Jak każdy logicznie pomyśli to tych staruszków nikt nigdzie na szcze-pienie nie zawozi tylko ktoś tam do placówki przyjeżdża, więc personel może się zaszcze-pić tam przy okazji. Czy są wtedy jakieś wywiady lekarskie, badania??? Zapewne nie, lub nie jak to powinno być porządnie, nie ma na to czasu, to wszystko leci taśmowo, podpisanie dokumentów to tylko formalność! Nie trzeba znać dobrze języka, albo wcale poddając się procedurze szcze-pienia. Jednak gdy wydarzyła się ta sytuacja, że ofiara tej szcze-pionki trafiła do szpitala w stanie takim, że nawet w języku ojczystym był problem kontaktu z nią, a co dopiero osoba taka miałaby rozumieć fachowe słownictwo i to jeszcze w obcym języku. Dlatego poprosiła koleżankę o pomoc żeby jej mogła pomóc w tłumaczeniu.

Jest jeszcze jedna kwestia do sprawdzenia …… we wrześniu kobieta ta była chora na grypę, pytanie tylko czy tak po prostu zachorowała czy zachorowała po szcze-pieniu na grypę??? Skoro skusiła się na c-o-v-i-d to być może także uległa propagandzie gdzie zalecane było szczepić się na zwykłą grypę.

A jak już wiemy z ulotki szcze-pionki P-f-i-z-e-r to nie powinno się łączyć szcze-pionek 🤔
Jeżeli będzie możliwość to o tę szcze-pionkę na grypę także się zapytamy.
Kobieta ma 36 lat i dwójkę dzieci. Życzę jej więc szybkiego powrotu do zdrowia i odzyskania tych sił witalnych i „normalności” które miała przed szcze-pieniem ❤

Miasto mogę ujawnić dopiero po opuszczeniu przez nią szpitala 😉 żeby nie było ewentualnego nacisku na treść wypisu 🙂
Jak będę coś więcej wiedziała w tej sprawie to się podzielę …”

*pisownia oryginalna.

❗❗❗ CIĄG DALSZY …..

W ZWIĄZKU Z LICZNYMI KOMENTARZAMI I INSYNUACJAMI O NIEPRAWDZIWOŚCI TEJ HISTORII PODKREŚLAM JESZCZE…

OPUBLIKOWANY PRZEZ ANETĘ MEYER CZWARTEK, 17 GRUDNIA 2020

Źródło: Facebook