Covid-19. Szczepionka. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Covid-19. Szczepionka. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

Prawnik Patryk Słowik wskazuje, że rząd będzie musiał zapłacić za powikłania poszczepienne. Czy program wyszczepienia Polaków odbije się PiS czkawką?

– W końcu polscy politycy przejrzeli na oczy i dostrzegli, że nie wolno jednocześnie mówić, iż szczepionki są w stu procentach bezpieczne oraz że nie ma powodu, aby Skarb Państwa płacił za smutne przypadki, w których ktoś po szczepieniu ucierpiał – wskazał prawnik Patryk Słowik z redakcji Bezprawnik.pl.

Laureat nagrody Grand Press podkreśla, że sam obawia się nie tyle samej szczepionki, co „zdolności organizacyjnych” polskiego państwa. Jednak jest też wiele osób, które faktycznie boją się i nie ufają producentom.

Przypomnijmy, że akcja szczepienia przeciwko świńskiej grypie, przedwcześnie wprowadzoną szczepionką zakończyła się tragicznie. – Po kilku miesiącach okazało się, że szczepionka ta wywołuje narkolepsję u dzieci, została pospiesznie wycofana z użytku, a kraje zachodnie takie jak Szwecja czy Niemcy do dziś wypłacają odszkodowania związane ze stosowaniem tej szczepionki – alarmował niedawno Michał Wawer skarbnik Konfederacji.

Fundusz odszkodowawczy

Mec. Słowik wskazuje na jeszcze inny problem. Są nim warunki przechowywania szczepionek.

– Jeśli jeszcze dwa lata temu w większości przychodni w Polsce szczepionki przechowywano w lodówkach marki „Mińsk”, w których przy jednej ściance temperatura wynosiła 2 stopnie Celsjusza, a przy drugiej ściance -12 stopni Celsjusza, to można mieć obawy o to, czy cała kampania szczepień przebiegnie bez problemów i uda osiągnąć się cel makro w postaci zaszczepienia ok. 70 proc. ludzi, co z kolei powinno pomóc w stłamszeniu wirusa SARS-CoV-2 – alarmuje prawnik.

Już teraz rząd przebąkuje o funduszu kompensacyjnym, z którego będą pokrywane szkody wynikające z niepożądanych odczynów poszczepiennych. Według prawnika czas na stworzenie takiego funduszu był, ale kilka lat temu.

Prawnik wskazuje, że dziś za kłopoty nieszczęśliwców nikt nie chce odpowiadać. Producenci powołują się na dokumenty dołączone do produktów, lekarze i punkty szczepień tylko wykonują rozkazy z góry, a Skarb Państwa unika takich odszkodowań.

Źródło: Bezprawnik