Michał Dworczyk. Foto: PAP/Tomasz Gzell
Michał Dworczyk. Foto: PAP/Tomasz Gzell

W sobotę rząd poinformował, że do Narodowego Programu Szczepień zgłosiło się 8 tys. 319 zespołów realizujących szczepienia. Minister Michał Dworczyk zaznaczył wówczas, że – zgodnie z deklaracjami, które wpłynęły – możliwe będzie wykonywanie 3,4 mln szczepień miesięcznie. Teraz szef KPRM poinformował również, że do NPS wprowadzane są korekty.

– Pewne korekty (do Narodowego Programu Szczepień – przyp. red.) wprowadzamy. Robimy to na bieżąco, chociaż zajmie nam to jeszcze trochę czasu, ponieważ ponad dwa tysiące zgłoszeń wpłynęło w ramach konsultacji – mówił na antenie Radiowej Trójki Michał Dworczyk.

Termin wysyłania opinii, uwag i propozycji do Narodowego Programu Szczepień upłynął w sobotę o godz. 10.00.

– Za te wszystkie zgłoszenia dziękujemy. Część z nich będzie wykorzystana, część raczej nie. To są jeszcze zapisy przed konsultacjami z panem premierem, radą medyczną przy panu premierze. Będziemy je prezentować zapewne jutro i zrobi to wraz z całością programu pan premier Mateusz Morawiecki – zapewnił szef kancelarii premiera.

„15 lub 16 grudnia przedstawimy mapę punktów szczepień. To też pewnie nie będzie jeszcze ostateczna mapa, bo będziemy ją pewnie modyfikować. Do tego czasu podejmiemy decyzje o włączeniu szpitali tymczasowych jako punktów szczepień masowych. Ustalimy, które z nich zostaną włączone jako punkty szczepień masowych” – informował wcześniej Dworczyk.

Rząd utrzymuje, że wyszczepienie obywateli pomoże w walce z morderczym koronawirusem, a także przyczyni się do zakończenia mniemanej pandemii. Polacy są jednak sceptyczni. Z sondażu przeprowadzonego przez Social Changes dla portalu wPolityce.pl wynika bowiem, że aż 43 proc. badanych nie wierzy, że szczepionka zakończy domniemaną epidemię w Polsce. Przeciwnego zdania jest tylko 26 proc. respondentów. Zdania w tej sprawie nie ma natomiast 31 proc. ankietowanych.

Szczepionki mają trafić do Polski w lutym. – Zgodnie z deklaracjami firmy Pfizer i kolejnych firm, których rejestracja produktów jest przewidziana na styczeń i luty, to w każdym kolejnym miesiącu liczba tych dawek przyjeżdżających do Polski będzie wzrastać.

– Powinniśmy od lutego średniomiesięcznie otrzymywać między 2 a 2,5 mln dawek szczepionek – przekazał Dworczyk. Jednocześnie podkreślił, że obecnie przywiązywanie się do tych liczb jest „przedwczesne”.

Źródła: Radiowa Trójka/nczas.com