Prof. Andrzej Horban.
Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban. (Fot. PAP)

Prof. dr. n. med. Ryszard Rutkowski, Prof. dr. n. med. Stanisław Sulkowski, lek. med. Paweł Basiukiewicz i kilkudziesięciu innych lekarzy to osoby, które „nie znają się na podstawach medycyny”. Taką linię krytyki listu lekarzy i naukowców przyjął doradca premiera Mateusza Morawieckiego, prof. Andrzej Horban.

Polscy lekarze i naukowcy napisali list do polskiego rządu w sprawie szczepionek, wyrażając swe zaniepokojenie tempem wprowadzanych zmian oraz apelując o to, aby szczepienia były dobrowolne. Mimo że pod listem podpisało się kilkudziesięciu lekarzy, a także profesorowie medycyny, zdaniem prof. Horbana nie wiedzą nic o medycynie.

Niebezpieczne szczepionki?

– Środowisko naukowców i lekarzy, jakie reprezentują osoby podpisane pod tym apelem, pragnie wyrazić zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów – napisali lekarze.

Pomysłodawcą listu jest prof. Władysław Korab-Karpowicz, filozof i były wiceprezydent Gdańska. – Wprowadzane obecnie pośpiesznie szczepionki mają charakter eksperymentu na wielką skalę. Ponieważ mogą obniżyć naszą odporność na inne choroby, na skutek masowych szczepień może więc umrzeć więcej ludzi niż obecnie na COVID-19 – twierdzą autorzy.

– Ponadto zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia. Długofalowych skutków szczepień nie jesteśmy dzisiaj w stanie przewidzieć – twierdzą lekarze i naukowcy. Z autorami nie zgadza się jednak prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. walki z mniemaną pandemią.

Kompletna ignorancja

Zdaniem prof. Horbana „tutaj zabierają głos ludzie, którzy nie znają się na podstawach medycyny”. – Nie chcę się pastwić nad ludźmi, którzy to napisali. Kompletna ignorancja – powiedział w wywiadzie dla „Wirtualnej Polski”.

Zdaniem profesora żadna szczepionka nie jest w stanie spowodować wad genetycznych u człowieka, „to jest coś nieprawdopodobnego u człowieka, który jest zaszczepiony”. Prof. Horban w dość ciekawy sposób odniósł się do kwestii ryzyka śmierci po szczepionce.

– Zawsze należy zważyć jedną rzecz. Ryzyko zachorowania i ryzyko śmierci z powodu nieszczepienia i ryzyko szczepienia – powiedział i podkreślił, że jego zdaniem ryzyko śmierci z powodu COVID-19 jest większe niż to z powodu szczepienia, co oczywiście oznacza przyznanie, że szczepionka może nieść ze sobą śmiertelne zagrożenie.

Chcą zrobić z niego szura

Do sprawy odniósł się na Twitterze podpisany pod listem, dr Paweł Basiukiewicz. – Trzeba bronić lockdownu. Lockdown to podstawa medycyny. Obawa przed masowym wyszczepianiem populacji niezagrożonej to ignorancja. Uderz w stół – napisał.

– Ja się podpisałem pod tymi słowami. I nie zmienię zdania. Jeśli kto chce ze mnie zrobić szura to zawsze znajdzie dobry powód, np. że stałem obok króla czy księcia – dodał, odwołując się do przytaczanego przez „Rzeczpospolitą” argumentu, że prof. Korab-Karpowicz w sierpniu tego roku ogłosił się Prezydentem Polski.

– Na temat szczepionki mRNA wyraziłem już swoje zdanie: szczepić grupy ryzyka, nie szczepić dywanowo populacji – podkreślił Basiukiewicz.

Obraz

nczas.com