Szczepienie oraz premier Mateusz Morawiecki. / foto: Flickr (kolaż)

Szczepionki na COVID-19, wbrew temu co mówi premier Mateusz Morawiecki, nie będą darmowe. Wynika to z jednego prostego faktu – rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy i zwyczajnie „rżnie głupa”, jak mawiał klasyk.

Premier Mateusz Morawiecki zaprezentował w środę popołudniu plan zaszczepienia Polaków. Rząd zapiera się i twierdzi, iż szczepienia będą dobrowolne, choć sam minister Adam Niedzielski co chwilę podkreśla, że chce zaszczepić wszystkich dorosłych Polaków.

Koszt nawet 10 mld złotych

Podczas środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska kupi 45 milionów dawek szczepionki od firm Pfizer, BioNTech, Johnson&Johnson i AstraZeneca. Fakt, że trzeba przyjąć dwie dawki, sugeruje iż szczepionki wystarczy dla nieco ponad 22 milionów osób.

Według rządowych założeń szczepienia pierwszych grup miałyby się rozpocząć na przełomie stycznia i lutego. Premier poinformował też, że szczepionka darmowa, a podczas tej samej konferencji szczerze przyznał, iż koszt zakupu to 5-10 miliardów złotych.

– Powiedzieć na jednej konferencji, że szczepionka będzie darmowa i podanie jej ceny to jest jednak nowy, pisowski poziom zakłamywania rzeczywistości – komentuje Radosław Piwowarczyk, redaktor nczas.com.

600 złotych od każdego pracującego Polaka

Jak mówiła Śp. Margaret Thatcher rząd nie ma innych pieniędzy, niż te, które zabierze obywatelom. Za szczepionkę – owe od 5 do 10 mld złotych – zapłacą podatnicy, szczególnie ci ciężko pracujący, którzy płacą najwięcej podatków. Według danych GUS w Polsce w tym roku pracuje nieco ponad 16 milionów osób.

– Rzucona górna cena 10mld złotych za szczepionki na COVID-19 oznacza ponad 600 złotych na każdego dorosłego, pracującego obywatela. Tyle kosztuje „darmo” Morawieckiego – dodaje Piwowarczyk (są to wyliczenia oparte o maksymalny koszt szczepionek oraz liczbę 16mln pracujących osób, które za to zapłacą).

Rząd przepłaci za szczepionkę?

Według informacji podanych przez portal „Forbes” szczepionki firm Pfizer oraz BioNTech kosztują w Stanach Zjednoczonych 19,5 dolara za dawkę oraz 39 dolarów za „pacjenta”, a więc za dwie dawki, które trzeba przyjąć w ciągu 21 dni.

Wg kursu dolara z dnia 2 grudnia jest to kwota 72,05 złotego za jedną dawkę. Premier Morawiecki powiedział o zakupie 45 milionów dawek, co jak łatwo policzyć wskazuje na koszt nieco ponad 3 mld złotych (ok, 3,25 mld zł – red.).

Skąd zatem bierze się kwota nawet 10 mld złotych (czyli aż ponad 3 razy wyższej) w wypowiedzi premiera Morawiecki? Niezależnie od odpowiedzi na powyższe pytanie, szczepionka może być co najwyżej bezpłatna – nie darmowa, a więc zapłacimy za nie pośrednio w podatkach, a nie bezpośrednio.

– Nie istnieje coś takiego jak darmowa szczepionka – podkreśla Piwowarczyk.