DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY
    UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY
CHANGE SITE LANGUAGE M-forum ENTER

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

Robert Brzoza: Noszenie maski to tortury, jednak kurczą się możliwości prawnej obrony ☀Autor Gabi☀

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Teraz ustawodawca poszedł po rozum do głowy i po półrocznym mydleniu nam wszystkim oczu, że dotychczasowe prawodawstwo „obostrzeniowe” jest legalne, skuteczne, a przede wszystkim dotkliwie egzekwowalne, postanowił zmienić przepisy, tak, żeby było jeszcze bardziej legalnie, skutecznie i egzekwowalnie. I oto, co ja z nich wyczytałam.
Podkreślam, ja.
I podkreślam też, że bardzo, ale to bardzo chętnie wejdę w merytoryczną dyskusję, czy mam rację, czy jej nie mam. Bo ostatecznie i tak decyzja będzie należała do Sądu.

Gdy na początku kwietnia zakwestionowałam skuteczność karania nas mandatami z art. 54 kw, okazało się w późniejszym orzecznictwie, że słusznie. Kary administracyjne jeszcze czekają na swoje sądowe rozstrzygnięcia, bo sądownictwo administracyjne działa o wiele dłużej, ale też jestem dobrej myśli. Chciałabym i teraz podsunąć Państwu równie skuteczne rozwiązanie, wytykając władzy kolejne buble prawne, ale niestety. Tym razem, w mojej ocenie, nie jest tak łatwo. Bo moim zdaniem, zreflektowali się.

Rzecz dotyczy obowiązku zakrywania ust i nosa.

Nie chcąc pisać elaboratu z zarzucaniem artykułami i paragrafami, chciałabym jak najprościej przekazać sens aktualnych regulacji. Mam nadzieję, że mi się uda, ale będzie długo. Zapewne część w Was krew zaleje już w połowie lektury, ale wybaczcie. Wierzę, że jeszcze uda się znaleźć lepsze rozwiązania.

1 – Kwestia nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń z mocą od dnia 29.11.2020, opublikowana w Dz. U. poz. 2112 i tzw. delegacji ustawowej dla Rady Ministrów do wydawania rozporządzenia, nakładającego nas obowiązek zakrywania ust i nosa.
Moim zdaniem obecnie ta delegacja (art. 46b) ustawy epidemicznej jest sformułowana prawidłowo, przynajmniej, jeżeli chodzi o pkt. 13, czyli umożliwienie ustanowienia w rozporządzeniu nakazu zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

Oczywiście, to też może być pole do nadużyć, bo jeżeli mamy wymóg ustanowienia nakazu zakrywania ust i nosa tylko np. „w określonych miejscach” to czy spełni go nakaz ustanowienia „w miejscach ogólnodostępnych”?

Wszak miejsce ogólnodostępne to jednak określone miejsce, ale czy przypadkiem nie sformułowane na tyle szeroko, że obchodzi delegację ustawową? Może tak być, ale to już jest kwestia oceny konstytucyjności samego rozporządzenia, a nie delegacji ustawowej – a do tej pory skutecznie można było kwestionować samą delegację.

I tu od razu wchodzimy na argument często podnoszony – niezgodności wprowadzanych obostrzeń z Konstytucją, a dokładniej z art. 31 ust. 3, tj. że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane przede wszystkim tylko w ustawie. I o ile nie może, mam nadzieję, budzić wątpliwości, że rozporządzeniem nie można zakazać nam przemieszczania się jako takiego (sprzeczność z art. 52 Konstytucji) czy zakazać lub ograniczyć zgromadzeń (art. 57 Konstytucji), to mam daleko posuniętą wątpliwość, czy noszenie lub nienoszenie maseczki jest prawem lub wolnością konstytucyjną. Bo jeżeli tak, to jaką? Chodzi mi o argumentację realną i możliwie skuteczną do prawnej obrony i odrzucającą emocjonalne odniesienia się do zakazu poddawania się eksperymentom medycznym czy zakazu tortur. Uważam, że nie wykażemy skutecznie, że noszenie maseczki co do zasady jest torturą czy eksperymentem medycznym.
Jeżeli zatem nie wykażemy, że noszenie maseczki narusza wolność lub prawo konstytucyjne, to nie ma zakazu uregulowania tej kwestii (tej akurat jednostkowej) na mocy rozporządzenia, wydanego na podstawie prawidłowo legislacyjnie sformułowanej delegacji ustawowej. Uważam więc, z ogromnym bólem, że w tym momencie twierdzenie, że nakaz zakrywania ust i nosa (ten tylko nakaz, podkreślam) jest sam w sobie sprzeczny z Konstytucją i to samo w sobie uratuje nas od mandatu czy kary administracyjnej, jest niewystarczające, bo już nie takie nieoczywiste.
Ale może wspólnymi siłami uda nam się odnaleźć argumenty przeciwne?
Jasna sprawa, że nadal pozostają aktualne argumenty co do tego, że nie można nam regulować w ten sposób życia bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Zmierzam do tego, że wraz z nimi było wiele innych, to teraz te inne się skurczyły.

2 – Co z aktualnie obowiązującym rozporządzeniem Rady Ministrów z 26.11.2020 r.?
Tu cały cymes polega na tym, że zostało ono wydane na podstawie delegacji ustawowej sprzed nowelizacji, czyli tej ewidentnie w zakresie obowiązku zakrywania ust i nosa wadliwej.
I tu słów kilka o technice legislacyjnej i doktrynie prawa konstytucyjnego.
Aby Rada Ministrów, czy jakikolwiek organ miał kompetencję do wydania szczegółowych rozporządzeń, w ustawie musi być norma kompetencyjna. Norma to nie jest przepis. Norma może wywodzić się z kilku przepisów. Norma to jest dyrektywa dla określonego podmiotu do określonego zachowania się. Normę przepis prawny precyzuje. Taką normą w ustawie epidemicznej będzie to, że Rada Ministrów wydaje szczegółowe nakazy i zakazy w czasie epidemii. To się nie zmieniło. Znowelizowane zostały natomiast przepisy, bo np. dodano pkt. 13 do art. 46b, o którym pisałam wyżej.
I teraz, jeżeli „mimo zmiany treści normy upoważniającej rozporządzenie pozostaje zgodne z nową normą, to nie ma podstaw do twierdzenia, iż stało się ono nielegalne; tym bardziej więc nie powinno się przyjmować, że utraciło ono moc obowiązującą” – Komentarz red. Safjan/Bosek 2016, wyd. 1 Konstytucja RP, tom II.

Czyli, jeżeli uznać, że Rada Ministrów miała wcześniej kompetencje do nakazywania nam zakrywania ust i nosa, to rozporządzenie, które weszło przed nowelizacją, ma moc prawną.
Tyle że takich kompetencji nie miała, bo nie mogła nakazywać wszystkim, czyli także osobom zdrowym i niepodejrzewanym o zachorowanie.
Wiecie Państwo, że istnieje coś takiego jak rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie zasad techniki prawodawczej z 20.06.2002 r.? To taki akt, stanowiący dla Rządowej Rady Legislacyjnej wytyczne, jak pisać projekty ustaw oraz rozporządzenia organów państwowych.

Czytamy tam w §33: „Jeżeli akt wykonawczy wydany na podstawie uchylanego albo zmienianego przepisu upoważniającego jest niezgodny z nową albo znowelizowaną ustawą, można go wyjątkowo zachować czasowo w mocy do dnia wejścia w życie przepisów wykonawczych, wydanych na podstawie nowego albo zmienionego przepisu, nadając przepisowi przejściowemu brzmienie: Dotychczasowe przepisy wykonawcze, wydane na podstawie art… ustawy, zachowują moc do wejścia w życie przepisów wykonawczych”.
I cóż, w art. 29 ustawy z 28.10.2020 r. znalazł się przepis, że dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie m. in. art. 46a i art. 46b ustawy zakaźnej zachowują moc do dnia wejścia w życie nowych przepisów wykonawczych, przy czym nie dłużej niż przez 3 miesiące od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
Czyli rozporządzenie o nakazach i zakazach z 26.11.2020 r. formalnie istnieje i ma moc. Jednakże, skoro wydane zostało na podstawie starych przepisów (bo to jest cały czas to samo rozporządzenie), z przekroczeniem delegacji ustawowej, to i tak nie może nakładać powszechnego obowiązku noszenia maseczek, czyli do czasu wydania nowego rozporządzenia nic się nie zmienia.

3 – Mandaty za nieprzestrzeganie obostrzeń.
Kolejne „niestety”, podkreślam to też z całą stanowczością po to, żeby uchronić Państwa przed wejściem na minę – uregulowano też odpowiedzialność wykroczeniową za nieprzestrzeganie zakazów, nakazów, ograniczeń i obowiązków, wprowadzając art. 116 §1a do Kodeksu wykroczeń. Już nie nieszczęsny i nic nie wart w tym kontekście art. 54 kw ma być podstawą odpowiedzialności wykroczeniowej, ale właśnie art. 116 §1 a kw – natomiast w kontekście maseczek wyłącznie po wejściu w życie nowego rozporządzenia obostrzeniowego. Obrona przed ukaraniem nas już nie będzie taka prosta, więc nie ulegajcie proszę entuzjastycznym nawoływaniom do nieprzyjmowania mandatów, bo i tak zostaną w sądzie obalone. Mam nadzieję, że tak się będzie działo i będę szukała wszelkich sposobów ku temu, ale nie dajcie sobie mydlić oczu, że „sprawa jest łatwa, na pewno wygramy”.

4 – Czyli marność nad marnościami?
Co teraz? Ano, skoro ustawodawca wydaje akt prawny naprawiający dotychczasowy stan prawny, na pewno wniosek jest jeden. Ten dotychczasowy był wadliwy. I to jest argument dla wszystkich tych, którzy mają sprawy wykroczeniowe czy administracyjne w toku. Ustawodawca sam potwierdził, że dotychczasowa regulacja była zła i nie można karać za brak maseczki przed nowelizacją ustawy.
Ci natomiast, którzy jeszcze nie mieli zatargów z prawem o maseczki, muszą przede wszystkim szukać ratunku w przepisach samego rozporządzenia, w których często roiło się od nieścisłości i nielogiczności.
I na koniec sygnalizowana wczoraj sprawa zniesienia kar administracyjnych za nieprzestrzeganie obostrzeń poprzez niechlujne wprowadzenie drugiego art. 48a do ustawy epidemicznej.
Rzeczywiście, dotychczas kary administracyjne były regulowane w art. 48 a ustawy epidemicznej. Nowelizacją z 28.10.2020 r. wprowadzono zapis: „po art. 48 dodaje się art. 48a w brzmieniu: art. 48 a. W przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ratownik (…) może pobierać materiał z dróg oddechowych… itd.”, rzecz zupełnie z karami administracyjnymi niezwiązana.
Chętnie zapoznam się z argumentacją przeciwną, ale moim zdaniem nie mamy tu do czynienia z nawet w przypadkowym uchyleniem dotychczasowego art. 48a, tylko ze zwykłym nieudacznictwem legislacyjnym, które wprowadziło nam do ustawy dwa art. 48a, jakkolwiek idiotycznie by to nie brzmiało.

Czy mogą w jednej ustawie istnieć dwa przepisy o tej samej numeracji, traktujące o zupełnie innej materii? Moim zdaniem nie ma przeszkód, bo problem tkwi jedynie w jednostce redakcyjnej, a nie w treści czy sensie przepisu. Gdyby zostało powiedziane, że „przepisowi art. 48a nadaje się brzmienie:…” czy „Art. 48a otrzymuje brzmienie…”, to skutek byłby jasny. Tutaj natomiast mamy do czynienia jedynie z dodaniem kolejnego zapisu.

Czyli moim zdaniem, niestety, kary administracyjne, jak były, tak są, natomiast jak ta sytuacja świadczy o ludziach, którzy regulują nam życie przepisami, sami sobie odpowiedzcie.

Autor: Kancelaria Adwokacka Magdalena Wilk

adw.m.wilk@wp.pl

Foto: Twenty20

Za Robert Brzoza

miejsce-na-reklame.
CZERWONE

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: