Banknoty, pieniądze.
Banknoty, pieniądze – zdj. ilustracyjne. (Fot. Henryk Niestrój/Pixabay)

Bank of England zlecił badanie, którego wyniki miały ukazać na ile bezpieczne w kontekście transmisji wirusa COVID-19 jest używanie gotówki. Wiosną pojawiło się wiele głosów, że tradycyjne metody płatnicze mogą znacznie zwiększyć liczbę zakażeń. Jak się okazuje, to ryzyko jest jednak niewielkie.

Bank Anglii zlecił badania dotyczące bezpieczeństwa używania gotówki w trakcie pandemii koronawirusa. Wszystko przez głowy, które pojawiły się podczas wiosennego uderzenia COVID-19. Wtedy chiński bank centralny dezynfekował banknoty, a inne państwa prowadził kampanie zachęcające do korzystania z kart płatniczych.

Eksperymenty wykonane w Wielkiej Brytanii dowodzą, że koronawirus nie jest w stanie utrzymać się przez dłuższy czas na banknotach ani papierowych, ani z polimerów. W badaniu zaaplikowano na banknot dawkę koronawirusa podobną do tej przy kichnięciu czy kaszlnięciu. Wszystko po to, żeby sprawdzić jak długo patogen będzie w stanie wytrzymać na banknocie.

Okazało się, że po sześciu godzinach zostało go 5 proc., a po upłynięciu doby występowały na nim śladowe ilości tego wirusa. Wynik był taki sam zarówno w przypadku banknotów z papieru, jak i nowszych banknotów polimerowych.

Naukowcy wywnioskowali, że ryzyko zakażenia się koronawirusem poprzez używanie gotówki jest niewielkie.

Równocześnie Bank Anglii poinformował, że wzrosła liczba banknotów w posiadaniu ludności, przy równoczesnym obniżeniu procentu transakcji gotówkowych w ogóle transakcji. Zdaniem banku oznacza to, że ludność trzyma gotówkę jako rezerwę na nieprzewidziane sytuacje.

nczas.com