Wikimedia Commons
Singapur jest liderem globalnego ataku na technokrację, a ich wszechobecny program nadzoru dotyka każdego aspektu życia tam. Zgodnie z teorią zarządzania stadem, Technocrats wierzy, że mają prawo wiedzieć wszystko o każdym. ⁃ Edytor TN

Singapur zaczął skanować oczy podróżnych na niektórych swoich przejściach granicznych, poinformował w poniedziałek urząd imigracyjny w ramach próby drogiej technologii, która może pewnego dnia zastąpić weryfikację odcisków palców.

Jest to ostatnia z serii zaawansowanych technologicznie inicjatyw w mieście-państwie, z których niektóre wzbudziły obawy o prywatność wśród obrońców praw, mające na celu poprawę wydajności i bezpieczeństwa w związku ze wzrostem zagrożenia wojowniczością w regionie.

Według ekspertów technologia skanowania tęczówki, która była używana w innych krajach, takich jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania z różnym powodzeniem, może kosztować pięć razy więcej niż istniejące systemy odcisków palców.

„Próby pomogą nam w rozważeniu, czy i jak powinniśmy wdrożyć taką technologię w naszych punktach kontrolnych” – powiedział Urząd Imigracyjny i Kontrolny (ICA) w oświadczeniu przesłanym pocztą elektroniczną.

Ruch będzie realizowany na dwóch punktach kontrolnych na północnej granicy z Malezją i jednym na terminalu promowym obsługującym pobliskie wyspy indonezyjskie.

ICA zbiera zdjęcia tęczówki od obywateli Singapuru i stałych mieszkańców, którzy ubiegają się o dowód osobisty lub paszport od stycznia ubiegłego roku.

Singapurskie lotnisko Changi rozważa wykorzystanie systemów rozpoznawania twarzy w celu znalezienia spóźnionych pasażerów, a kraj planuje również wykorzystać możliwości rozpoznawania twarzy w projekcie, aby zamontować kamery i czujniki na ponad 100 000 latarniach.

Rząd Singapuru twierdzi, że środki te są pragmatycznymi sposobami poprawy życia i bezpieczeństwa ludzi i zobowiązał się do wrażliwości na prywatność.

technocracy