Wynik głosowania nad uchwałą wspierającą rząd PMM ws. negocjacji UE, którą przyjęto większością 236 głosów, jasno wskazuje, że inaczej niż na ulicach, w Sejmie obóz pisowski wciąż trzyma się mocno. Oczywiście mechanizmy erozji uruchomione przez „5-tkę dla zwierząt”, nasilającą się walkę ministra ZZ z premierem MM oraz protesty społeczne przeciwko orzeczeniu TK-bis wciąż działają, co potwierdzają kolejne sondaże. Zarazem jasno już jednak widać, że proces erozji liczony będzie nie w tygodniach, jak to się marzyło niektórym politykom opozycji, ale miesiącach.

Wczorajsze, zdecydowanie brutalniejsze niż wcześniej, zachowanie policji wskazuje na to, że PJK liczy na zniechęcenie, zmęczenie i zastraszenie swoich przeciwników. Jeśli do tego uda mu się zmiękczyć Berlin i Brukselę groźbą weta wobec unijnego budżetu, co mój ulubiony program satyryczno-propagandowy przedstawi jako wiktorię równorzędną z tą z 1920 r., wówczas może zyskać czas nawet do wiosny.

Dlaczego do wiosny?

Bo wtedy społeczeństwo zacznie wychodzić pandemicznego szoku, który wywołują rosnące liczby ofiar Covid-19. Wtedy też do coraz większej liczby obywateli zacznie docierać świadomość, że nie są górnikami i państwo nie będzie ich utrzymywać w sytuacji, gdy ich biznesy i miejsca pracy pochłonęła druga fala koronakryzysu.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.