W*********ć, alboć być zajebliwie w**********ą; j***ć, albo takosik – jakosik być permanentnie j****ą – otóż jest klasyczny (aktualnie !!!!!) szekspirowski dylemat babolstwa z gatunku to be or not to be.

Posiadaczką klasycznej urody inaczej, aleć spełniającą najwyższe lesbijskie kryteria pożądliwej urokliwości jest z całą pewnością tow. lamparcica stojąca rozkrakiem na barykadzie maskulinizacyjnego frontu odmowy – czyli, że żadnym faszyzującym łamistrajkom ani ona, ani też podminowane czasową chcicą babole żadnej kończyny w postaci ręki, dłoni, czy też inszej części ciała nie oddadzą w pacht lubieżności.

Nieodmiennie jednak wzmiankowana babolska czereda ogarnięta jest powyższym szekspirowskim dylemackim egzystencjalnym syndromem, czyli …… dać……. albo raczej przeciwnie. Podjęte w tym „zbożnym” celu usiłowania pogodzenia wody z ogniem nie przynoszą jednak oczekiwanego rezultatu

I takowo trzymać….. BRAFFOOOO WYYYY!!!

Panta rhei, czyli zgodnie z aktualną propagandą baboli i chłopoli należy (rzekomo) zresetować dotychczasowe klasyczne pojmowanie wzorców literatury europejskiej, a tym bardziej zaściankowej w wydaniu np. J. Kochanowskiego, M. Reja (reformackiego apostaty !!!!), A. Mickiewicza, czy J. Słowackiego z mistrzowskim pietyzmem oddających urok języka ojczystego.

Podobnież jak wzorce tzw. „nowej cywilizacji” upostaciowione „wykwintnymi” z reguły żydowskimi obliczami typu Marks, Engels, Lenin, Trocki, czy aktualnie Soros – wg ich wdrażanej ze zbrodniczą mocą filozofii należy definitywnie dokonać atrofii wszelkich wielopokoleniowych zdobyczy cywilizacyjnych.

Całkowitemu odrzuceniu wg tej bandyckiej strategii podlegać winny chrześcijańskie kanony moralności pozostające w rażącej sprzeczności z propagowanym etycznym nihilizmem.

Na naszym narodowym podwórku „wypitnym” propagatorem tego typu pojmowania otaczającej nas rzeczywistości jest esbecko-milicjanierskie dziecię w postaci JURASA Owsika propagującego chwytliwe; w pewnych dewianckich społecznościach hasełko : dupta kogo kceta.

Na tym hasełku OWSIK luksusowo ułożył sobie, swojej familii i swoim przydupasom długoletni żywot.

Frajerów wszak nie brak i temu wydrwigroszowi nie będą skąpić swojej kasiory przyznając tym samym, że frajerów i debili nie sieją …… sami się rodzą !!!!

Nie należy jednak popadać w skrajny pesymizm i tym samym „walkowerowo” oddawać pole do popisu różnorakiej czeredzie; ogólnie rzecz pojęciowo ujmując definicją różnorakiej dewiacji.

Niezaspokojonej seksualnie lesbijskiej lamparcicy jak widać nie zdołał sprostać przydupas KACZORA DONALDA niejaki PALIGŁUP ekscentrujący się knurowym prąciem.

Także LOLO PINDOLO – mocno eksponowany przez KACZORA DONALDA (politycznie niesłusznie aresztowany) jako deux et machina polskiej komunikacji i bywszy modelowy mister na tejże lamparcicy nie zrobił jakiegokolwiek wrażenia.

Tak, a propos, czy KACZOR DONALD udzieli pomocy LOLO PINDOLOWI – zgodnie z neumanowską filozofią wsparcia swoim członom, czy raczej postąpi wbrew tej polszewickiej regule i go już tym samym spisał na straty ???????

CIEKAWE, CIEKAWE, NIEPRAWDAŻ ?????

Możemy ustawicznie dociekać, czy klasyczne uniwersalne formy; ogólnie rzecz biorąc pojętej światowej kultury posiadają nadal aktualny uniwersalny prymat nad rozpychającym się chamstwem, wulgaryzmem, prywitywizmem i wszelaką dewiacją.

No cóż; każdy orze jak może, czyli sprowadzając sprawy do aktualnych wymiarów należy w jak najdalej obiektywny (czyli wykluczający element subiektywności; to bardzo trudne !!!) ocenić otaczającą nas rzeczywistość.

Narzuca się w tym miejscu oczywista konstatacja odnosząca się (aczkolwiek nie tylko) do sowieckich, kremlowskich sługusów, a aktualnych brukselskich (i nie tylko) finansowych beneficjantów, którzy Moskwie zaprzedawali swoje obywatelstwo, czy w ramach dalszego tym razem znamiennego zaprzedajstwa się brukselsce nie dążą za swoje otrzymane srebrniki do ubezwłasnowolnienia RP ????

Narzucającą się w sposób oczywistą sekwencją jest swoisty polityczny mariaż postkomuchów z „różowymi” solidaruchami mający na celu utrwalenie dotychczasowych uwarunkowań.

To po stronie ogólnie rzecz ujmując polszewii, jurgieltników Makreli i Sorosa, leży interes w tym, aby „miłe” sercu polactwa, i nie tylko; hasełko: Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt miało niestety swój pejoratywny wydźwięk.

Skretyniałe do immentu kreatury w rodzaju komuszego dinozaura krzaczastego , czyli żukowego przydupasa, wnuczka tow. Wiesława znanego wszem i wobec jełopa BORYSŁAWA, czy protektora LOLA PINDOLA usiłują zdradziecko ubezwłasnowolnić RP wobec Makreli i Makarona jak onegdaj ich czynili ich targowiccy protoplaści.

NO PASARAN !!!!

Przypomnieć należy różnorakim huncwotom, że polski naród, aczkolwiek pozbawiony możliwości w czasie insurekcji kościuszkowskiej dokonania rzeczywistej dekapitacji zdrajców interesów RP – portrety tych bydlaków umieszczał na dogodnym miejscu, czyli na szubienicy.

Czy którykolwiek z apolegetów poddania się chamskiemu dyktatowi brukselki (czytaj uważnie – Makreli i Szwabolandii) gotów jest z tymże na rynku Starego Miasta w Warszawie znaleźć swoje adekwatne umiejscowienie ???

Z kontekstu tegoż hamletowskiego wywodu w sposób oczywisty wynika, że popierając brukselkę i makrelkę utożsamiamy się jednoznacznie po stronie interesów żywotnych RP.

Odmienna konkluzja – jest oczywistością.

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

pressmania