Judith Varga, węgierska minister sprawiedliwości chce walczyć z cenzurą zaprowadzaną przez firmy internetowe. Zdjęcie: Facebook /Judith Varga
Judith Varga, węgierska minister sprawiedliwości. Zdjęcie: Facebook /Judith Varga

Węgier nie można zaszantażować, a odpowiedzialność za brak porozumienia ws. budżetu UE spoczywa na tych, którzy chcą zmienić lipcowe ustalenia – oświadczyła w środę węgierska minister sprawiedliwości Judit Varga na swoim profilu na Facebooku.

„Choćby nie wiadomo jak głośno i często wykrzykiwać, że Węgry i Polska uniemożliwiły historyczne porozumienie, prawda jest taka, że odpowiedzialność moralna za to spoczywa na tych, którzy chcą z ominięciem unijnych traktatów, z przyczyn ideologicznych zmienić jednogłośne lipcowe porozumienie 27 szefów państw i rządów” – napisała Varga.

I dodała: Niech to będzie dla wszystkich jasne, że Węgier nie można zaszantażować.

Zapewniła, że w razie powrotu do przyjętego jednogłośnie porozumienia lub przedstawienia nowego tekstu, wolnego od szantażu politycznego i odpowiadającego treści unijnych traktatów „Węgry przyjmą je jako pierwsze”.

– Do tego czasu uczynimy wszystko, by głos Węgier i Węgrów był coraz głośniej słyszalny w całej Europie, bo uważamy, że już dawno ten czysty, szczery głos nie był tak bardzo potrzebny staremu kontynentowi jak teraz – napisała.

Varga zamieściła pod swym wpisem na Facebooku nagranie wywiadu, jakiego udzieliła programowi BBC HARDTalk. Komentując go, wyraziła ubolewanie, że w najbardziej bodaj znanym programie politycznym Europy wysuwano wobec Węgier tylko dobrze znane zarzuty, dotyczące m.in. „chorej demokracji”, „słabnącej wolności mediów” czy Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (CEU).

Wyraziła natomiast przekonanie, że dzięki wywiadowi dla wielu europejskich przyjaciół Węgier „stało się oczywiste, iż brukselska narracja o likwidacji praworządności jest obłudna i fałszywa”.

Varga oceniła w wywiadzie m.in., że w UE wzmacniają się dążenia do stworzenia federacji, czego Węgry nigdy nie chciały.

– Przykro mi to mówić, ale w czasach komunistycznych był taki sam wzorzec i metodologia: jeśli nie staniesz w szeregu, jeśli się nie dostosujesz ideologicznie do głównego nurtu, to jesteś karany – oznajmiła.

nczas.com