Sylwester Marczak.
Sylwester Marczak. (Fot. PAP)

Organizatorzy zmotoryzowanego Marszu Niepodległości zarzucali policji, że blokowała warszawskie drogi, nie pozwalała ludziom w samochodach dołączyć do „rajdu” z okazji Święta Niepodległości i sugerowała iść pieszo. Rzecznik policji nadkom. Sylwester Marczak na konferencji prasowej przekonywał, że to nieprawda. Nagrania pokazują jednak, że mija się z prawdą.

Mimo apeli organizatorów Marszu Niepodległości, by w tym roku stworzyć kawalkadę aut i motocykli, sporo osób zdecydowało się uczestniczyć w marszu w formie tradycyjnej. Wielu jednak do tego zmuszono. Kierowcom nakazano zaparkować z dala od centrum i iść pieszo.

– Policja utrudniała wjazd samochodów uczestników Marszu Niepodległości – mówił w łączeniu na żywo na antenie Polsatu News Witold Tumanowicz z Ruchu Narodowego.

„Policja przekazuje kierowcom którzy przyjechali na #MarszNiepodłegłości2020 autami aby parkować na Woli i iść na MN piechotą. Pytam, po co?” – pytał na Twitterze Bąkiewicz.

„Policja nie wpuszcza samochodów do kolumny, każe parkować i dołączać pieszo. Dlatego na ulicach pojawiło się w ciągu ostatniej godzin dodatkowych kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy ludzi” – relacjonował z kolei Robert Winnicki.

Policja zaprzecza

Podczas środowej konferencji prasowej, tuż po wydarzeniach na Marszu Niepodległości, policjant Marczak zarzekał się, że nic takiego nie miało miejsca.

– Pojawiły się informacje w przestrzeni medialnej, zwłaszcza w social mediach, które są kłamstwem, że niby policjanci mieli wskazywać, że ktoś może tam udać się pieszo. Nie, proszę państwa, policjanci wielokrotnie, ja również podkreślałem to, że mamy do czynienia ze zgromadzeniem, które w tej formie nie może się odbyć, bo jest nielegalne – mówił o tym ratusz, mówił o tym pan wojewoda, mówił o tym przede wszystkim sanepid w kontekście charakterze o zagrożeniu epidemiologicznym – powiedział Marczak.

Nagranie

W dobie wszechobecnych telefonów komórkowych, którymi w każdej chwili można nagrać właściwie wszystko, długo nie trzeba było czekać na filmy ukazujące zakłamanie policji. Tak, proszę państwa, policja po raz kolejny posługuje się ordynarnym kłamstwem, by wybielić się z własnej niekompetencji.

Nagrania pokazują, że nadkom. Marczak bezczelnie kłamał na konferencji. Policja blokowała drogi i nie zezwalała dołączyć do „rajdu” z okazji Święta Niepodległości. Kilku policjantów mówiło wprost, że można iść pieszo.

Niektórzy, pytani przez kierowców, dlaczego tak się dzieje, nie wiedzieli, co odpowiedzieć. Dostali polecenia z góry i je wykonywali. – Nie wiem – to była najczęściej słyszana odpowiedź.

– Wszelkie pytania proszę kierować do rzecznika komendy stołecznej – powiedziała w końcu policjantka.

A rzecznik mówi, że nic takiego nie miało miejsca.

Obraz