Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński. Foto: PAP
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński. Foto: PAP

Tylko w tym roku ponad ćwierć miliona Polaków zrzekło się polskiego meldunku. To efekt polityki podatkowej PiS. Po zamachu rządu na ulgę abolicyjną liczba osób odcinających się od opresyjnego państwa zapewne zacznie rosnąć.

„Jak będzie trzeba, to się z Polski wymelduję i zrzeknę polskiego obywatelstwa. Nie dostaną ode mnie pensa!” – pisał niedawno na jednym z polonijnych forów pan Marek, mieszkający na Wyspach.

O co chodzi? Przez najnowsze decyzje rządu PiS, ci, którzy pracują w państwach z którymi Polska ma podpisane umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z zastosowaniem metody odliczenia proporcjonalnego (dopłacanie różnicy, jeśli podatek za granicą jest niższy niż w Polsce), będą musieli płacić podatek dochodzący nawet do 38 proc.

To oczywiście o wiele więcej niż płaci się w większości państw, do których wyjeżdżają Polacy. Zresztą właśnie dlatego wyjeżdżają – bo antyludzki system podatkowy pracujący w Polsce pozbawia ich zarobionych pieniędzy. PiS zadbał teraz o to, by przed złodziejskim reżimem podatkowym nie dało się uciec.

Dotychczas z opłat zwalniała ich opłata abolicyjna, którą rząd od 2021 roku radykalnie obniża – według wielu ekspertów rząd ograniczając tzw. ulgę abolicyjną do 1360 zł, tak naprawdę ją likwiduje.

Ograniczenie ulgi dotyczy osób, który zarobkują za granicą, ale mieszkają w Polsce. Jak to się skończy? Ci, którzy mają zaplanowane wydatki np. kredyty, zapewne będą zmuszeni do ucieczki z Polski.

A to już się dzieje i teraz tylko przyspieszy. W tym roku ponad ćwierć miliona Polaków pozbyło się polskiego meldunku. Coraz więcej osób osiedla się za granicą na stałe. Rząd policzył sobie, że podwójne opodatkowując Polaków zza granicy wydrze im do budżetu państwa ok. 200 mln złotych. Może się jednak przeliczyć, bo niedługo może drastycznie zmniejszyć się liczba osób, które rządzący chcieli złupić.

– Polacy nie wyjeżdżają za granicę do pracy, ale do pracy lepiej płatnej. Jeśli rząd zabierze im teraz to „lepsze” w postaci wyższych podatków dochodowych z tytułu pracy za granicą, to nic nie będzie ich w stanie powstrzymywać przed wyjazdem z Polski już na stałe – uważa prof. Krystian Heffner, ekonomista, geograf i demograf z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Tym sposobem PiS, przez swoją antyludzką politykę podatkową wyludnia Polskę. Ludziom przestaje się podobać to, że ich ciężko wypracowane pieniądze trafiają albo do będącego studnią bez dna budżetu, albo do osób, które są typowane na wyborców partii rządzącej.

Źródło: NCzas.com, money.pl