Źródło: 123rf.com

Ujawniony dziś raport Watykanu dotyczący nadużyć seksualnych byłego już kardynała Theodora McCarricka pokazuje, że najważniejsze osoby w polskim Kościele przyłożyły rękę do tuszowania afer pedofilskich i seksualnych skandali. 

Nazwisko kardynała Dziwisza pojawia się w tym raporcie aż 45 razy. Z jego treści wynika, że ukrywał on przypadki nadużyć seksualnych, a także brał łapówki za organizowanie audiencji u papieża Jana Pawła II!

Sam JPII miał zaufać McCarrickowi mimo docierających do niego już wcześniej sygnałów o niegodnych zachowaniach amerykańskiego hierarchy. Powodem dla którego to zrobił miałyby wcześniejsze działania służb PRL-u, które wielu duchownych, w tym Karola Wojtyłę, próbowały uwikłać w afery „rozporkowe”.

Jednak raport potwierdza tezę o tym, że Jan Paweł II był często wprowadzany w błąd przez swoje najbliższe otoczenie, w tym przede wszystkim przez swojego sekretarza Stanisława Dziwisza.

Watykański raport powinien uruchomić dalsze działania w kierunku dokładnego zbadania zachowań naszego papieża oraz papieża Benedykta XVI względem przypadków molestowania przez księży.

Powinna zostać powołana niezależna międzynarodowa komisja, która nie będzie podlegała naciskom wpływowych ludzi Kościoła, co może skutkować ich wybieleniem.

W ostatnim czasie głośno także o ukaraniu kardynała Henryka Gulbinowicza. To jednak nie kończy jego sprawy, dlatego, że dalsze tropy prowadzą do takich postaci, jak arcybiskup Sławoj Leszek Głódź czy były prymas Polski oraz nuncjusz apostolski – arcybiskup Henryk Kowalczyk.

Dobrze by było, aby w tej sprawie nie było żadnych „świętych krów”, choć i tak wszelkie działania Watykanu są spóźnione o dziesiątki lat.

zmianynaziemi