Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixnio

Po tym, jak amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer ogłosił, że jego eksperymentalna szczepionka przeciwko koronawirusowi jest skuteczna w ponad 90%, ceny kilku polskich spółek z branży medycznej załamały się.

Ostatnie miesiące na GPW były dobre dla polskich firm medycznych, które zarabiają na walce z pandemią. Wszystko odmieniło się po opublikowaniu informacji o skutecznej szczepionce na Covid-19.

„Inwestorzy uznali, że albo przegrały wyścig z Pfizerem, albo będą miały kłopoty w rzeczywistości nie-covidowej” – pisze polsatnews.pl.

Na stronie portalu czytamy, że zaczęto panicznie wyprzedawać akcje. „W poniedziałek Mercator Medical produkujący jednorazowe rękawiczki ochronne potaniał o 17,3 proc. O 23 proc. spadła cena Innogene, czyli firmy, która znana jest z testów na obecność koronawirusa, a ostatnio informowała o nabyciu udziałów w spółce pracującej nad wynalezieniem szczepionki. Mercator i Innogene dziś rano taniały o następne 7,5 proc. Biomaxima, której specjalnością są testy antygenowe w poniedziałek straciła na wartości 17,3 proc., a na początku sesji we wtorek jej wartość spadała o 6,5 proc. Biomed Lublin pracujący nad lekiem na COVID-19 w poniedziałek został przeceniony o 13,2 proc., a dziś rano tracił następne 12 proc.”

Jak widać sporo firm zaczęło zarabiać na pandemii. Gdy ta się skończy, to będą się musiały przebranżowić. Ten ruch na giełdzie pokazuje też jeszcze jedną właściwość – wielu ludziom pandemia jest na rękę.

Szczepionka na koronawirusa

Pfizer ogłosił, że wczesna analiza szczepionki przeciwko koronawirusowi sugerują, że jest ona bardzo skuteczna w zapobieganiu Covid-19. Firma opracowała ją we współpracy z niemieckim producentem leków BioNTech. Na razie ujawniono niewiele informacji, ale wiadomo, że skuteczność szczepionki sprawdzali już zewnętrzni, niezależni eksperci.

Firma podała, że ​​analizy wykazują, iż ​​szczepionka jest skuteczna w ponad 90 procentach przypadków, czyli zapobiegła zarażeniu u 90 procent ochotników. W analizie zbadano 94 potwierdzone infekcje koronawirusa wśród 43 538 uczestników badania z różnych krajów. Pfizer i BioNTech stwierdziły na postawie analiz osób zaszczepionych i tych, które otrzymały placebo, że skuteczność szczepionki osiągnęła poziom aż 90 proc. w 7 dniu od podania drugiej dawki.

– To wielki dzień dla ludzkości, jak i całej nauki – powiedział Albert Bourla, prezes firmy Pfizer.

Jeśli wyniki się potwierdzą, to szczepionka na koronawirusa miałaby, taki sam poziom skuteczności jak szczepionki dla dzieci przeciwko chorobom takim jak odra. Firma twierdzi, że nie zaobserwowano żadnych poważnych skutków ubocznych.

Pfizer po tym jak upłyną dwa miesiące zbierania danych o bezpieczeństwie szczepionki, pod koniec listopada zwrócić się do Urzędu ds. Żywności i Leków o natychmiastowe dopuszczenie jej. Szczepionka miałaby być podawana w dwóch dawkach. Do końca roku Pfizer wyprodukuje wystarczającą ilość dawek, aby uodpornić 15 do 20 milionów ludzi – twierdzi kierownictwo firmy. To oznaczałoby wyprodukowanie około 40 milionów dawek. W 2021 roku Pfizer miałby dostarczyć ok 1,3 miliarda dawek, co pozwoliłoby zaszczepić około 600 milionów ludzi.

Źródło: polsatnews.pl, NCzas.com