Lockdown. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Lockdown. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Poseł Andrzej Sośnierz znowu uderza w swój obecny obóz rządzący. Były szef NFZ wskazuje, że pełny lockdown nie ma już sensu.

Poseł Zjednoczonej Prawicy Andrzej Sośnierz udzielił wywiadu „Super Expressowi”. Były szef NFZ był pytany o pomysły swojego obozu dot. pełnego lockdownu.

Sośnierz nie krył, że pomysły Mateusza Morawieckiego i PiS nie mają sensu. Poseł ocenił, że pozostaje pozwolić epidemii się przetoczyć przez kraj.

– Teraz to już nie ma sensu. Epidemii koronawirusa już nie opanujemy. Można ją tylko nieco ograniczyć, ale to sprawi, że jeszcze dłużej będziemy chorować i jeszcze dłużej będzie trwał lockdown. Niech się już ten koronawirus przetoczy przez Polskę, ponieważ nie da się go już zatrzymać. Pozwoliliśmy mu się rozhulać i pełny lockdown tu nie pomoże – powiedział wprost polityk.

Sośnierz wskazał w rozmowie, że w zasadzie „pełny lockdown już mamy”. – Niemal wszystko zostało zamknięte – podkreślił.

– Być może coś jeszcze pozostało do zamknięcia, ale co za różnica? Tak naprawdę już mamy zamrożony kraj. Bardzo szkoda – dodał.

Sośnierz wskazał, że są kraje, które stłumiły epidemię, ale w Polsce wymknęła się ona spod kontroli. Dlatego Polska nie może bezmyślnie kopiować zachowań wszystkich krajów zachodniej Europy bo u nas sytuacja jest inna.

– Jest wyraźna różnica w przebiegu epidemii na zachodzie Europy i u nas. W pierwszym jej etapie tam zmarło bardzo dużo ludzi. Teraz, choć mają bardzo dużo zachorowań, to jednak śmiertelność jest dużo mniejsza. U nas jest odwrotnie. Na wiosnę mieliśmy bardzo mało przypadków i bardzo mało zgonów. Teraz dramatycznie wzrosła i zachorowalność, i śmiertelność. To dwie różne populacje – podkreślił poseł Sośnierz.

– Lockdown nas wykończy. Epidemia to nie tylko przecież problem medyczny, ale także społeczny i ekonomiczny. Przecież ostatnie protesty w Polsce nie byłyby pewnie tak duże, gdyby nie napięcia, które wywołała pandemia. To było ich odreagowanie. Skutki społeczne zamrożenia kraju mogą być ogromne. To samo dotyczy gospodarki – wskazał polityk.

Sośnierz dodał, że wiele decyzji ws. zamknięcia gospodarki jest dla niego „zupełnie niezrozumiała”.

– Po co były zamknięcie cmentarzy tuż przed 1 listopada? Jedynym efektem jest uderzenie w biednych ludzi, którzy pod nimi handlują. Zamiast od razu zaapelować o rozłożenie wizyt na grobach, co na pewno poparłby Kościół, dowaliliśmy tym ludziom – podkreślił.

Źródło: Super Express