Nadzór w Chinach
Chiny będą miały 560 milionów aparatów do rozpoznawania twarzy do 2021 roku, co oznacza wzrost o 70 procent od 2015 roku. Do 2018 roku jest to jedna kamera na 4.1 obywatela; dla porównania w USA przypada jeden aparat na 4.6 obywatela. ⁃ Edytor TN

Wysoko na szczycie góry Xiqiao, wygasłego wulkanu, który wznosi się nad deltą Rzeki Perłowej, wysoki posąg buddyjskiej bogini Guanyin spogląda w dół na betonową część miasta Foshan. Malownicze jaskinie i wodospady góry przez wieki były schronieniem dla naukowców i artystów. Ale dziś Xiqiao jest znacznie bardziej zatłoczonym miejscem. Trochę pięć milionów turyści odwiedzają każdego roku. A kiedy wspinają się na górę przez gaje brzoskwini i banianu, Guanyin nie jest jedynym, który pilnuje.

W 2019 roku lokalni urzędnicy w Xiqiao, dzielnicy Foshan, opracowali plan idealnego rozmieszczenia kamer monitorujących w całej swojej jurysdykcji. Gość wspinający się na górę Xiqiao może najpierw uchwycić jej twarz przez jedną z trzech kamer na dworcu autobusowym Xiqiao, a następnie ponownie na przystanku autobusowym najbliżej podstawy góry. Gdyby podążała zwykłą trasą, kamera mogłaby ją następnie przyłapać, gdy wchodzi do publicznej łazienki Qiaoyuan, odpoczywa chwilę, by podziwiać wodospad Tingyinhu lub zatrzymując się na przekąskę w hotelu Qiaoshan. W sumie policja Xiqiao miałaby co najmniej dziewięć okazji na zebranie zdjęć twarzy gościa podczas jej podróży. A kiedy dotarła na szczyt, dziesiąty aparat, zamontowany tuż obok pogodnej twarzy Guanyina, robił ostatnie zdjęcie.

W ciągu ostatnich pięciu lat lokalni przedstawiciele Partii Komunistycznej, którym powierzono utrzymanie „stabilności społecznej” w Xiqiao, planowali zakup technologii monitoringu, aby osłonić swoje miasto kamerami. Pomogłoby to w dokonaniu „przełomu w rozwiązaniu trudnego problemu kontrolowania ludzi”, wyjaśnia dokument przedstawiający pożądane zakupy Xiqiao. Dokumenty rządowe pokazują, że urzędnicy dokonali co najmniej sześciu oddzielnych zakupów sprzętu do monitoringu w latach 2006-2019, mając na celu zainstalowanie co najmniej 1,400 kamer w całym Xiqiao, w tym 300 aparatów do rozpoznawania twarzy tylko w zeszłym roku.

Xiqiao może być tylko małą dzielnicą dość zwyczajnego chińskiego miasta (choć jeden na wiodąca krawędź of praktyka nadzoru w Chinach), ale obawy i aspiracje jej urzędników nie są niczym wyjątkowym. Raczej odzwierciedlają głęboki niepokój wśród chińskich przywódców co do tego, co może się stać, gdy obywatele tego kraju nie będą obserwowani. W całych Chinach, w ich najbardziej zatłoczonych miastach i najmniejszych osadach, doprowadziło to do bezprecedensowego szaleństwa zakupów w ramach nadzoru ze strony urzędników państwowych. Koordynacja powstałych milionów kamer i innych technologii szpiegowskich rozsianych po całym kraju pozostaje w najlepszym przypadku częściowa, a jej skuteczność jest niepewna. Jednak pomimo tych ograniczeń urzędnicy w Chinach pracują nad tym, aby system był jak najbardziej efektywny i zaawansowany.

Są to jedne z kluczowych ustaleń analizy ChinaFile dotyczącej około 76,000 2004 ogłoszeń o zamówieniach rządowych i odpowiednich dokumentów związanych z zakupami technologii nadzoru zarówno przez władze centralne, jak i lokalne w całych Chinach w okresie od 2020 do połowy maja XNUMX r. aktualny.

W 2015, do dokument dotyczący polityki krajowej wydany przez dziewięć różnych biur partyjnych i rządowych wezwał do „budowy, tworzenia sieci i zastosowań monitoringu bezpieczeństwa publicznego” w całych Chinach. Polityka określała takie systemy nadzoru jako nie tylko sposób walki z przestępczością, ale także ważny mechanizm wzmacniania „zarządzania społecznego” i „ochrony bezpieczeństwa narodowego i stabilności społecznej”. „Biorąc pod uwagę rosnącą otwartość społeczeństwa, rosnącą wygodę i szybkość infrastruktury transportowej oraz powszechne przyjmowanie różnych pojawiających się technologii komunikacyjnych”, jak mówią liczne dokumenty rządowe i doniesienia medialne, używając tego samego języka, „ludzie o różnych zainteresowaniach mogą przekraczać jurysdykcje, aby łączyć się, wzniecać kłopoty i gromadzić się nielegalnie. Stanowi to poważne wyzwanie dla zapobiegania, dostrzegania i przewidywania okrutnych przestępstw i masowych incydentów ”. Aby zwalczyć te niebezpieczeństwa, Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform rozpoczęła projekt o nazwie „Xueliang Gongcheng„Lub”Project Sharp Eyes”(Przywołując Mao Zedonga aforyzm obchodzili ludzi, którzy się wzajemnie szpiegowali). Opracowanie i uzupełnienie Project Skynet, Safe Cities i innych wcześniejszych wersji kampanie nadzoru, Rząd Chin Cele rozszerzenie zasięgu monitoringu wideo do 100% „kluczowych przestrzeni publicznych” w Chinach do końca tego roku.

Nic dziwnego, że przedsiębiorstwo stało się przedmiotem analizy równie obszernej i wspaniałej, jak jego własne ambicje, analizy, która zbyt często mylą oficjalną retorykę z wynikami. Jakkolwiek żarliwie by tego pragnęli, przywódcy Chin nie zbudowali wszechwidzącego, wszechwiedzącego panoptykonu, który byłby w stanie śledzić każdego w kraju, w dowolnym miejscu i czasie.

Dziennikarze i grupy adwokatów słusznie skupili się w swoich raportach z nadzoru na Autonomicznym Regionie Sinciang-Ujgur, gdzie rząd Chin zbudowany radykalnie inwazyjny system monitorowania muzułmanów należących do mniejszości etnicznych w regionie. O wiele trudniej jest dostrzec szczegóły rozwoju nadzoru w innych częściach kraju. W jakim stopniu Xinjiang jest wzorem dla reszty Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL)? Kogo dokładnie próbują namierzyć lokalne samorządy? Dlaczego uważają, że taki nadzór jest konieczny? W jakim stopniu stosowanie krajowych planów nadzoru różni się w zależności od miejsca? Ile to kosztuje dla samorządów? A jak dobrze któryś z tych systemów faktycznie działa?

To były niektóre z pytań, na które firma ChinaFile starała się odpowiedzieć podczas analizy ogłoszeń o zamówieniach z domeny Chińska Sieć Zamówień Rządowych strona internetowa, na której są podawane do wiadomości publicznej, aby umożliwić firmom składanie ofert ich wypełnienia. Oprócz wyszczególnienia urządzeń, oprogramowania i usług konserwacyjnych, które chcą kupić urzędnicy, a także odnotowania ostatecznych cen zakupu i nazw zwycięskich firm, wiele ogłoszeń o zamówieniach zawiera długie załączniki, które ujawniają, w jaki sposób urzędnicy kupują, powiedzmy, kamery termowizyjne, Sniffery WiFi lub oprogramowanie do rozpoznawania twarzy rozumieją cel swoich inwestycji, jak myślą o bezpieczeństwie publicznym i jak oceniają swoją obecną zdolność do osiągnięcia tego celu.

Oczywiście, to, co proponują urzędnicy, a nawet ostatecznie kupują, jest dalekie od niezawodnego wskaźnika tego, co instalują lub jak skutecznie to wdrażają. Potencjał rządu Chin, zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym, jest ograniczony. Jest tymczasowy, ograniczony przez przyziemne realia biurokracji i zarządzania: czas, pieniądze, konkurencyjne priorytety i ludzki błąd. Podczas gdy lokalni urzędnicy często powtarzają szersze cele swoich szefów w Pekinie, muszą także zmagać się z rzeczywistością na swoim własnym terenie.

To powiedziawszy, chociaż ogłoszenia o zamówieniach nie mogą dokładnie mierzyć zdolności nadzoru w terenie, oferują doskonały obraz zamiarów rządu. W sumie i bogactwie ich indywidualnych szczegółów, dziesiątki tysięcy zawiadomień przeanalizowanych przez ChinaFile wyostrzają zamazany obraz tego niezwykle istotnego aspektu chińskiego zarządzania. Razem malują surowy portret przywódcy pragnącego coraz głębiej wnikać w życie prywatne obywateli Chin i ożywionych strachem przed przemieszczającą się ludnością. Przedstawiają także najwyższe przekonanie przywódców – a nawet wiarę – że jeśli tylko dysponuje wystarczającą ilością odpowiedniej technologii, to nie ma zagrożenia, którego nie może wykryć i wyeliminować.

Początek pandemii COVID-19 z towarzyszącym jej udziałem blokadyśledzenie kontaktówoceny stanu zdrowia, tylko wzmocnił ten impuls.

Chiny nie są oczywiście jedynym krajem, który monitoruje swoich obywateli, a nie jedynym miejscem, w którym technologia nadzoru, taka jak predykcyjne działania policyjne, prowadzi do łamanie praw człowieka. Jednocześnie, mówi Daragh Murray, ekspert w dziedzinie konfliktów, sztucznej inteligencji i międzynarodowego prawa praw człowieka na Uniwersytecie w Essex, w przeciwieństwie do ich odpowiedników w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii władze w Chinach wykorzystują taką technologię „w bardzo dużym stopniu szersza infrastruktura represyjna. . . system dostrojony do represji ”.

pl.technocracy