Galeria handlowa.
Galeria handlowa – zdj. ilustracyjne / fot.: Pixabay

Rząd ogłosił w środę, że wprowadza kolejne obostrzenia, nakazy i zakazy. Od soboty zamknięte będą sklepy w galeriach handlowych. Z małymi wyjątkami. Wśród tych wyjątków pierwotnie miały być m.in. sklepy meblowe. W piątek o 19 wydano rozporządzenie, które sklepów meblowych wśród wyjątków jednak nie obejmuje.

W takich sytuacjach jak bumerang wraca pytanie – czy leci z nami pilot? Niestety, jest to pytanie retoryczne. I kolejny dowód jak nielogiczne i przede wszystkim niespójne są działania rządu.

Oto bowiem według wstępnego rozporządzenia sklepy meblowe miały pozostać otwarte. Salony więc się do tego szykowały, wysłały pracownikom grafiki, zamówiły brakujący towar na następny tydzień, itd.

A w piątek o godzinie 19 sklepy meblowe dowiedziały się, że jednak od soboty muszą się zamknąć. Można było tę wiadomość sklepom meblowym przekazać – tak jak pozostałym – w środę? Najwyraźniej nie. To byłoby zbyt proste i powodowałoby za mało zamieszania.

Brakuje słów, by w sposób kulturalny określić, jak funkcjonuje państwo polskie w okresie, gdy pierwszeństwo ma Pan Covid.

Zamknięte galerie handlowe. Jakie sklepy pozostaną otwarte?

Zgodnie z opublikowanym w piątek o godzinie 19 rozporządzeniem, od soboty 7 listopada sklepy w galeriach handlowych mają być zamknięte. Wyjątki stanowią te sklepy, których działalność polega na sprzedaży:

  • żywności,
  • produktów kosmetycznych,
  • artykułów toaletowych,
  • środków czystości,
  • produktów leczniczych,
  • wyrobów medycznych,
  • środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego,
  • gazet lub książek,
  • artykułów budowlanych lub remontowych,
  • artykułów dla zwierząt domowych,
  • usług telekomunikacyjnych,
  • części akcesoriów do pojazdów samochodowych lub motocykli
  • paliw.

Pozostaną więc otwarte sklepy i hipermarkety spożywcze, apteki, drogerie, księgarnie, sklepy budowlane czy z artykułami dla zwierząt.

Zamknięte natomiast będą sklepy odzieżowe, obuwnicze, ze sprzętem RTV i AGD, z artykułami sportowymi, perfumerie, itd.

No i sklepy meblowe, które – w przeciwieństwie do wyżej wymienionych zamkniętych – dowiedziały się o tym znienacka dwa później.

nczas.com