dig

TVPiS podgrzewa emocje

Po raz pierwszy w przekazie TVP pojawiła się informacja, że transfery w postaci programu 500 plus mogłyby zostać wstrzymane. Przedstawiciele rządu utrzymują, że nikt takiego wariantu nie dyskutuje. Ekspert, z którym rozmawialiśmy snuje jednak inny scenariusz: rząd może wesprzeć biednych, a resztę dać medykom. Bogatym, którzy protestują, mógłby świadczenie odebrać.
Ekonomiści nie mają dobrych informacji. Według BCC o poprawie sytuacji gospodarczej będzie można mówić nie wcześniej niż w połowie przyszłego roku. Oznacza to, że przed przedsiębiorcami jeszcze sześć miesięcy chwytania się za kieszeń. Przed pracownikami zaś długi czas niepewności. Co ważne, te prognozy zakładają, że rząd nie wstrzyma pomocy (czyli tarczy finansowej) i nie wprowadzi pełnego lockdownu.
Tymczasem, ku ogromnemu zaskoczeniu, pojawił się pierwszy sygnał, że coś jednak może się wydarzyć. Telewizja publiczna w jednym z materiałów wyemitowanych w weekend wskazała, że jeśli protesty będą trwały, a politycy będą do nich zachęcać, to może dojść do wstrzymania inwestycji, ograniczenia wpływów do kasy państwa, a co za tym idzie, do cięć w programach, takich jak 500 plus.

Źródło: money.pl