Zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: PAP

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu w ustawie wprowadzono zapis, który pozwala odmówić przedsiębiorcy pomocy, jeśli ten nie stosował się do reżimu sanitarnego. Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, apeluje do Senatu, by usunął ten przepis z ustawy.

Rząd ogranicza lub całkowicie zamyka ludziom biznesy w imię walki z koronawirusem. Najpierw zamyka, a dopiero potem zastanawia nad ewentualną pomocą przedsiębiorcom, którzy w wyniku nakazów i zakazów znaleźli się nad przepaścią.

Kolejna tarcza antykryzysowa jest dopiero w fazie konsultacji, więc jej kształt nie jest jeszcze znany. Wiadomo natomiast, komu pomoc ma nie przysługiwać.

W ustawie covidowej przyjętej przez Sejm wprowadzono przepis, który pozwala odmówić przedsiębiorcy pomocy publicznej za naruszenie ograniczeń, nakazów i zakazów udzielanej mu w ramach łagodzenia skutków ekonomicznych epidemii. Musi on jednak, ubiegając się o wsparcie finansowe, złożyć oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nie naruszył w żaden sposób obowiązujących obostrzeń. Jeśli złoży fałszywe oświadczenie, będzie zobowiązany do zwrotu otrzymanych w ramach pomocy środków wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.

Apel rzecznika MŚP

Ustawa trafi teraz do Senatu. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz apeluje do izby wyższej parlamentu, by usunął ten przepis z ustawy. Podkreśla, że doprowadzi to wiele firm do bankructwa.

„Rzecznik MŚP wskazał w pierwszej kolejności, że – mając na uwadze dyrektywy wynikające z Konstytucji Biznesu – art. 18 Projektu należy ocenić jako regulację nieproporcjonalną, nieadekwatną oraz cechującą się nadmierną dolegliwością. W sytuacji, kiedy bardzo wielu polskich drobnych przedsiębiorców może nadal funkcjonować dzięki wsparciu z tzw. Tarczy Antykryzysowej, wdrożenie kwestionowanej regulacji bardzo szybko może doprowadzić do fali bankructw firm, którym zarzucono naruszenie (również kwestionowanych) ograniczeń, nakazów i zakazów w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej ustanowionych w związku z wystąpieniem stanu epidemii” – podkreślił w piśmie Abramowicz.

„Co więcej, projekt zakłada wejście w życie kwestionowanej regulacji bez żadnego vacatio legis, z dniem następującym po dniu ogłoszenia” – dodał Rzecznik.

Co zrobi Senat?

Dr Marek Woch, radca prawny z upoważnienia Rzecznika MŚP, postuluje w stanowisku przesłanym do Tomasza Grodzkiego, marszałka Sejmu, usunięcie z ustawy szkodliwego – jego zdaniem – zapisu.

 Uchwalony przepis prowadzi do niewyobrażalnego naruszenia zasady pewności obrotu prawnego. O ile bowiem w przypadku ukarania (prawomocnego) przedsiębiorca ma tego świadomość, o tyle w przypadku samego faktu naruszenia ograniczeń, może się o tym dowiedzieć na długo po złożeniu przedmiotowego oświadczenia (np. w wyniku podjęcia przez służby działań wyjaśniających na wiele miesięcy po dokonaniu zarzuconego mu naruszenia) – podkreśla do Woch.

nczas