Janusz Korwin-Mikke w Sejmie. Foto: PAP
Janusz Korwin-Mikke w Sejmie. Foto: PAP

– W Sejmie skandal – czyli: jak zwykle – pisze Korwin-Mikke. Poseł Konfederacji odnosi się w ten sposób oczywiście do zachowania marszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego i przedstawicieli PiS wobec przełożenia obrad Sejmu na wniosek PO na środę.

Przypomnijmy, że przez nieobecność swych 28 posłów PiS przegrał głosowanie i obrady Sejmu zostały odroczone do jutra (środa), do godziny 9.00. „Za” przerwą głosowali wszyscy obecni na sali posłowie opozycji.

Skandal w Sejmie

O skandalu w Sejmie pisze Janusz Korwin-Mikke. – W odpowiedzi na pretensje posłów, że ustawę otrzymaliśmy dopiero wczoraj wieczorem. WCzc. Ryszard Terlecki oświadczył, że miał ją od tygodnia – wskazuje poseł Konfederacji.

– Ufny w maszynkę do głosowania poddał jednak pod głosowanie wniosek o przełożenie obrad na jutro, i… wniosek przeszedł, bo posłowie Jedynej Słusznej Partii zaspali – dodaje. To właśnie przez 28 posłów PiS, w tym Mateusza Morawieckiego czy Jarosława Kaczyńskiego obrady zostały przełożone.

– P.Marszałek powiedzial coś o wrogach Władzy Ludowej (nie dodał JESZCZE nic o obcinaniu im rąk, którymi zagłosowali) – i specjalna, w panicznym trybie zwołana, sesja Sejmu przełożona na jutro – podsumował Sejmowe zamieszanie Korwin-Mikke.

Jak muszą klnąć

– Dobry Boże! Jak ludzie, którzy na gwałt dojeżdżali np. ze Szczecina odkładając inne zajęcia – muszą teraz kląć! Co prawda: jeśli mieli umówione randki, to będą mieli na nie więcej czasu… – dodaje Korwin-Mikke.

Poseł Konfederacji przypomina, że wobec tego nakaz noszenia maseczek ciągle jest nielegalny. Zmianę tych przepisów zakładał jeden z projektów zmiany ustawy, który miał być dziś procedowany w Sejmie.