Zgodnie z interpretacją ZALECEŃ MACHIAVELLEGO ludzi trzeba przyzwyczajać powoli do aresztowań, by spowszedniały i stały się „niegroźnym folklorem”. Później pewnego dnia, gdy wiele będzie się działo – może jakiś mecz albo powódź, w jednej chwili rozstrzela się już przecież wcześniej uznanych za przestępców „niepokornych”, ot tak oczywiście dla „dobra Polski”… Naród ten jeden dzień szybko zapomni… Po kumulacji „przykrości” wystarczy rzucić jakiś zasiłek, potem ustalić kolejny dzień wolny od pracy (jakiegoś św. Elma zawsze się znajdzie) a po tygodniu dodać czternastą emeryturę, tak żeby ten jeden smutny dzień stracił zupełnie na znaczeniu przy całym tygodniu dobrodziejstw. Tak to się robi. Dlatego przymykajcie dalej oczy na zatrzymania adwokatów, polityków opozycji, szefów służb i dziennikarzy. Wasze dzieci będą następne, po prostu załapią się dopiero na drugi „przykry” dzień i drugą serię ołowianych pocisków włożonych po stalinowsku w potylicę, by wygodniej było oprawcom – ofiarom rzuconym wcześniej na kolana i lżonym przez niewykształcony motłoch ze słomą wystającą z dziurawych skarpet. Zawsze tak wygląda tyrania złych ludzi wprowadzana przy powszechnym milczeniu tchórzy.

To jest kolejny dowód na to, że Lech Kaczyński nie miał pojęcia ani o kryminalistyce ani o procedurze karnej. Znał się tylko na… karze śmierci. Podobnie Zbigniew Ziobro. To nie są karniści. To ludzie chorzy z nienawiści i cierpiący na pogardę do bliźnich, co z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Więcej – to ludzie ogarnięci manią wszechwiedzy, nigdy nie prowadzili nawet jednego śledztwa ale uważają, że na pierwszy rzut oka wiedzą kto zabił (np. z Papałą było podobnie). Kompleks Boga, skłonność do mordowania ludzi cudzymi rękami i wysługiwanie się miernotami, które jedynie zasłaniając się blachą, szmatą i pałą wraz z kolegami potrafią katować słabszych. Tak się mszczą za swoje kompleksy, a niewinni ludzie cierpią. Dziś Lech nie żyje, ale pałeczkę po nim przejął Jarosław. Zbigniew jeszcze trwa na posterunku. ILE JESZCZE IM POZWOLICIE?

O co naprawdę chodzi z aferą Giertycha i Czarneckiego? Co ma do tego SKOK Wołomin, łapówki w KNF-ie, syn Donalda Tuska i faktyczne zabójstwo Dawida Kosteckiego? Jak się okazuje – dużo… (czytaj więcej).

Roman Giertych pozbawiony prawa obrony Leszka Czarneckiego. Przypomnę, że w mojej sprawie po tym jak zgłosiłem „gubienie” dowodów mojej niewinności z akt śledztwa prowadzonego w Kielcach i przesłałem do Zbigniewa Ziobry dowody popełnienia na moją szkodę szeregu przestępstw (w tym fałszywego oskarżenia, fałszywych zeznań, zlecenia rozboju i tuszowania tych przestępstw przez zaprzyjaźnionego z nim prokuratora) nagle odmówiono wglądu do akt sprawy wysłanej przeze mnie adwokat. Uznano, że już dość dowodów szachrajstw zabezpieczyłem i więcej nie potrzeba 😉 Tak w Polsce wrogów władzy pozbawia się prawa do obrony.

BRAK DOWODÓW UPRAWDOPODOBNIAJĄCYCH PRZESTĘPSTWO – NAWET NIE WINĘ!!! BRAK DOWODÓW SAMEGO FAKTU PRZESTĘPSTWA!!! PROKURATOR POMYLIŁ PRZYCHÓD ZE STRATĄ!!! Krauze i inni zwolnieni przez sąd 😉 Nawiasem mówiąc podobnie jest w mojej sprawie – udowodniłem w Kielcach, że dokonano na mnie rozboju, z czego prokurator i policja (przyjaciele Wassermann i Ziobry) „zrozumieli”, że to ja popełniłem przestępstwa na szkodę bandy alfonsów ze wsi.

I TU WIDAĆ, DLACZEGO KOMISJA DS AMBER GOLD była w szoku, gdy tłumaczyłem im w raporcie, dlaczego Tusk nie ukradł nic z tej piramidy, a pieniądze zostały po prostu roztrwonione. TAK SAMO NIE ROZUMIELI PODSTAW KSIĘGOWOŚCI. Niestety, na etapie raportu końcowego już nie mogli głupot pisać więc raport w zasadzie nic nie wnosi – czyli dochodzi po 3 latach prac do tych wniosków, które ja wyłożyłem przed odejściem z komisji w listopadzie 2016 r.

W sumie trochę mi żal ludzi, którzy poczuli władzę i nietykalność mając „plecy” u Kaczyńskiego. Tak naprawdę, wcale tych pleców nie mają, to on tylko chowa się za ich plecami wiedząc, że niedługo umrze i to oni poniosą całą odpowiedzialność za jego wybryki. Aktualnie wypowiedziano wojnę tylu ważnym osobom i środowiskom, że po zejściu prezesa ze sceny kontratak zmiecie jego popleczników z powierzchni ziemi. Odważę się powiedzieć więcej, myślę że tak jak dzisiaj prawo jest nadużywane przez stawianie wszystkim bezpodstawnych zarzutów, tak potem będzie odwrotnie – Temida zupełnie zamknie oczy na prawa przestępców, którzy cudzych praw nie szanowali i kpili sobie z praworządności.

Sędziowie już to zauważyli i orzekają jednomyślnie wiedząc, że ta fala populizmu i bezczelnych matactw już się kończy. Później oczy otworzą inni i dadzą zielone światło. Jak znam życie, to w wielu przypadkach zemsta nie pójdzie do sądu, nikt na procesy nie będzie chciał już tracić czasu. To będzie zemsta uliczna, przy pomocy pięści i być może nawet… Cóż, współczuć należy gorliwym wyznawcom szalonego starca, który oszukał naiwnych obiecując im nietykalność i bogactwo. Niestety, nie ma nic za darmo i teraz też nie będzie. I to jest jedyne co mnie martwi, że te kilkaset miliardów zł wydane na „kredyt” też niestety zostawi nam do posprzątania.

Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.

Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.

Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.

Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępcówm.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..

Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.

pressmania