Kara dla małżonków jadących samochodem bez maseczek?! Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia

Policja.
Policja. (Zdj. PAP/Tomasz Gzell)

Czy jadąc samochodem trzeba zakładać maseczkę? A jeśli tak to zawsze, czy tylko w konkretnych sytuacjach? Pamiętamy, że jeszcze wiosną przebywanie w aucie bez zasłoniętego nosa i ust z kimś z kim nie mieszkamy groziło mandatem. Teraz pojawiły się różne spekulacje na ten temat. Ministerstwo Zdrowia pośpieszyło z wyjaśnieniem.

Od ponad tygodnia w całym kraju istnieje obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych, również na otwartym powietrzu. Teraz pojawiły się różne spekulacje na temat zakładania maseczek podczas jazdy samochodem.

„Od czwartku zmieniło się jednak bardzo dużo. W sobotę 17 października w końcu weszło w życie nowe rozporządzenie, a Ministerstwo Zdrowia w kilku komentarzach doprecyzowało zmienione przepisy, bo te z początku wzbudziły spore kontrowersje. Na szczęście dla kierowców, te najbardziej absurdalne pogłoski (np. mandat lub kara dla jadących bez masek małżonków) zostały zdementowane” – czytamy na moto.pl.

Z wyjaśnieniem sytuacji pospieszył rzecznik resortu zdrowia. – Zgodnie z przepisami osoby jadące samochodem nie muszą mieć masek, nawet jeśli nie jest to rodzina. Usunęliśmy fragment dotyczący nakazu w paragrafie 27 ust.1 pkt 1 i zmieniliśmy paragraf 27, ust 3 pkt 1 na wyłączenie obowiązku. Zostało to zmienione dlatego, żeby nie było żadnych wątpliwości interpretacyjnych życiowych sytuacji – wyjaśnił Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia w rozmowie z dziennik.pl.

Kierowcy tak czy inaczej maseczkę muszą mieć przy sobie, bo opuszczając pojazd mają obowiązek jej założenia. W przeciwnym razie narażają się na konsekwencje w postaci wysokiego – 500-złotowego mandatu, a wyjątkowych sytuacjach kary nałożonej przez sanepid – od 5 do 30 tys. zł. Na wyrozumiałość ze strony funkcjonariuszy nie ma co liczyć. Teraz policja przerzuciła ciężar swoich działań ze ścigania przestępców na obsesyjne ganianie ludzi bez maseczek i odwiedzanie przebywających na kwarantannie.

– Będziemy, jako funkcjonariusze polskiej policji, bardzo rygorystycznie podchodzić do obowiązku zasłaniania ust i nosa. Wydałem komendantom wojewódzkim policji rekomendację, by karać, a nie tylko pouczać osoby niestosujące się do tego obowiązku – powiedział na konferencji prasowej gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji.

Źródło: moto.pl