Co trzeba wiedzieć o mandatach za brak maseczki?
Co trzeba wiedzieć o mandatach za brak maseczki? Fot. GW Łódź

Rząd ogłosił politykę „zero tolerancji” i od soboty policja zaczęła masowo wystawiać mandaty za brak maseczki. Tylko jednego dnia ukaranych zostało ponad tysiąc osób. Ale czy w ogóle takie mandaty są legalne? Czy można je uchylić? Oto co musisz wiedzieć.

Jaki mandat za brak maseczki

Od soboty 10 października cała Polska znalazła się w tzw. żółtej strefie. Oznacza to, że w całym kraju obowiązuje nakaz noszenia maseczek w przestrzeni publicznej.

Za brak maseczki grozi mandat wynoszący 500 złotych. Policjant może go nałożyć, może też np. pouczyć lub skierowań do sądu wniosek o ukaranie. Sprawa może być też przekazana do Sanepidu, gdzie kary administracyjne wynoszą od 5 do nawet 30 tys. złotych.
Funkcjonariusze już zaczęli realizować politykę „zero tolerancji”, którą ogłosił rząd PiS w związku z drugą falą koronawirusa. W sobotę ponad 1000 osób zostało ukaranych mandatem, a w ponad 180 przypadkach wnioski o ukaranie zostały skierowane do sądu.
Z kolei od początku pandemii koronawirusa wystawiono ok. 19 000 mandatów karnych za nieprzestrzeganie „nakazu” zakrywania ust i nosa, pouczono 161 000 osób, a wobec 7300 skierowano wniosek do sądu o ukaranie.

Co mówi art. 54 Kodeksu wykroczeń [PODSTAWA PRAWNA]?

Funkcjonariusze policji, którzy wystawiają mandat za brak maseczek, powołują się na art. 54 Kw, który stanowi, że:

Art. 54 Kodeksu wykroczeń

Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

O co chodzi z tymi „przepisami porządkowymi o zachowaniu w miejscach publicznych”? Teraz takie przepisy określa najnowsze rozporządzenie z 9 października 2020 roku „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”.
I tak, to rozporządzenie zostało wydane „z upoważnienia ustawy” – chodzi o ustawę z 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Problem w tym, że ta ustawa przewiduje, że w rozporządzeniu można ustanowić „obowiązek poddania się […] stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie”.
Nawet prorządowy portal wPolityce.pl pisze, że przepisy są sprzeczne z prawem. „Z Ustawy jednoznacznie wynika, że ‚środki profilaktyczne’, a do takich należy (także w ww. rozporządzeniu) obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, można wprowadzić wyłącznie względem osób chorych i podejrzanych o zachorowanie. Wprowadzanie ich wobec osób niespełniających opisanych w Ustawie warunków osoby chorej lub podejrzanej o zachorowanie jest sprzeczne z ustawą. Nie ma mocy prawnej” – napisał Maciej Pawlicki.

Uchylenie mandatu za brak maseczki

Mandaty za brak maseczki budzą tak wielkie wątpliwości także dlatego, że mieliśmy przypadki, gdy sądy już je uchylały. Wyrokiem z 6 października 2020 roku Sąd Rejonowy w Częstochowie uchylił mandat nałożony na jednego z mieszkańców przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Olsztynie. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 100 zł, który początkowo przyjął, ale kilka dni później poprzez swojego pełnomocnika skierował sprawę do sądu.

Po pierwsze, sąd w uzasadnieniu stwierdził, że z treści mandatu nie wynikało, za co na ukaranego nałożono grzywnę. Zawarty w nim opis czynu nie zawiera znamion pozwalających na jego indywidualizację i w ogóle na ocenę, czy czyn zawiera znamiona wykroczenia. Poza tym, sąd zaznaczył, że przepis z art. 54 kw. stanowi przepis blankietowy, wymaga on uzupełnienia o wskazanie konkretnego przepisu porządkowego wydanego z upoważnienia ustawy o zachowaniu w miejscach publicznych.

Nieprzyjęcie mandatu za brak maseczki – jak się odwołać?

Jeśli dostaniemy mandat za brak maseczki, możemy go nie przyjąć. Wtedy sprawa trafia do sądu, który może rozstrzygnąć wątpliwości w sprawie podstawy prawnej, jaką jest art. 54 Kodeksu wykroczeń.

Z kolei jeśli przyjmiemy mandat, zostaje nam procedura „uchylenia wyroku za czyn, który nie był zabroniony” (art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). Oznacza to także sytuacje, w których uważamy, że dana sytuacja w ogóle nie podlega karze albo że podstawa prawna jest niezgodna z ustawą lub konstytucją. Termin na złożenie wniosku do sądu rejonowego to siedem dni od wystawienia mandatu.
Innpoland.pl