Niedzielski dziękował podczas czwartkowej konferencji prasowej premierowi, rządowi i parlamentowi za – jak mówił – zgodę na zorganizowanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu.

O prawdopodobnym piątkowym, dodatkowym posiedzeniu Sejmu w sprawie ustawy dotyczącej służby zdrowia informował wcześniej wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS).

Będziemy (na nim – PAP) chcieli przedłożyć projekt rozwiązania legislacyjnego, które właśnie ma nie być jedynie wsparciem dla dobrego słowa dla medyków, ale zaoferować takie rozwiązania, które poprawią ich sytuację i przede wszystkim zdejmą pewne ryzyka związane z walką z COVID – powiedział minister. Niedzielski podkreślił, że zaangażowani w tę walkę będą nie tylko specjaliści chorób zakaźnych, ale lekarze innych specjalności, „być może bardzo odległych od tego, z czym mamy w tej chwili do czynienia”.

Dlatego pracujemy nad stworzeniem tzw. klauzuli dobrego Samarytanina, która pozwoli lekarzom poczuć się bezpiecznie i w ramach walki z COVID, w ramach właśnie tego okresu pandemii, błędy, które będą popełniane nieumyślnie, nie będą po prostu karane – oświadczył minister zdrowia.

Poinformował również, że planowane jest zwiększenie dodatku, który wynika z pracy przy COVID dla medyków skierowanych do tej pracy. – Tu będziemy chcieli płacić 175 proc. wynagrodzenia – przekazał. – Również wszyscy medycy, którzy z powodu walki z COVID będą narażeni na konieczność odbycia izolacji, kwarantanny, będą mieli refinansowanie wynagrodzenia nie na standardowych zasadach dla zwolnień lekarskich, tylko będą mieli pełną płatność – poinformował Niedzielski.

Będziemy chcieli też uregulować kilka kompetencji, które dotyczą koordynacji, szczególnie w ratownictwie medycznym, po to, żeby uniknąć sytuacji, w których karetka jeździ między poszczególnymi szpitalami, bo koordynator ratownictwa medycznego będzie miał uprawnienie rozstrzygania sporów w postaci decyzji administracyjnej, co potem pozwala na wyciąganie konsekwencji w przypadku braku rygoru realizacji – powiedział szef MZ.

Niedzielski: Testujemy granice wydolności służby zdrowia

Niedzielski podkreślił podczas konferencji prasowej, że „musimy mieć świadomość, że testujemy granice wydolności służby zdrowia”. Dodał, że wydolność ta jest „cały czas poprawiana”, m.in. poprzez zwiększanie liczby łóżek w szpitalach przeznaczonych na walkę z COVID-19.

Wskazał jednocześnie, że „musimy bardzo dynamicznie nacisnąć hamulec”, by zahamować rozwój epidemii.

Jeżeli ten hamulec nie zostanie skutecznie naciśnięty, a to jest odpowiedzialnością każdego z nas, to scenariusze, które nas czekają, mogą być niestety groźne – mówił Niedzielski.

Teraz jest właśnie właściwy moment, żeby nacisnąć ten hamulec – zaznaczył.