To bardziej skomplikowane niż myślisz. Wiele mediów społecznościowych było pierwotnie finansowanych z rządowych funduszy podatników. Teraz rząd nie tylko nie robi nic, aby ograniczyć cenzurę, ale nadal daje jej silny wiatr. Rzeczywiście, Big Tech to ukradkowe przejęcie machiny propagandowej, której pożąda rząd.

Caitlin Johnston doskonale to wyraża: „Kiedy masz monopolistyczne korporacje technologiczne, które przyciągają większość komunikacji online koordynowanej z rządami w celu cenzurowania mowy, masz cenzurę rządową”.

Amerykanie muszą przestać mieć nadzieję, że rząd będzie bronił pierwszej poprawki, która określa nasze prawo do wolności słowa i prasy. Rząd nie jest rozwiązaniem. To jest taki sam problem, jak sami oligarchowie Big Tech. ⁃ Edytor TN

Twitter ma ogłosił wdrożenie jeszcze więcej polityk cenzury w okresie poprzedzającym listopadowe wybory prezydenckie w USA.

„Począwszy od przyszłego tygodnia, kiedy ludzie będą próbować przesłać dalej tweeta z wprowadzającą w błąd etykietą informacyjną, zobaczą monit kierujący ich do wiarygodnych informacji na dany temat, zanim będą mogli je wzmocnić”, Twitter informuje nas, przy czym „wiarygodne informacje” oznaczają oczywiście informacje z tych samych środków masowego przekazu, które okłamały nas na temat każdej amerykańskiej wojny w ciągu całego swojego istnienia.

„Podejmujemy dalsze kroki, aby zachęcić do przemyślanego wzmocnienia, zapobiegając wyświetlaniu na osi czasu tweetów, które były śledzone przez i„ lubiane przez ”, których nie obserwujesz”. dodaje Twitter, jakby media społecznościowe komora Echo to jest zmieniając nas wszystkich w idiotów nie było wystarczająco złe.

To tylko najnowsze ze stosu dodatkowych środki cenzury że korporacje technologiczne z Doliny Krzemowej zostały otwarte koordynacja z rządem USA pod sztandarem ochrony amerykańskiej demokracji. Możemy być pewni, że żaden z tych środków nie zostanie cofnięty po zakończeniu wyborów.

Ponieważ moi stali czytelnicy bez wątpienia są zmęczeni słuchaniem, jak do tej pory powtarzam, kiedy masz monopolistyczne korporacje technologiczne, które przyciągają większość komunikacji internetowej koordynującej z rządami w celu cenzurowania wypowiedzi, masz cenzurę rządu. Jak Matt Taibbi ostatnio napisał po irracjonalnej czystce na Facebooku wśród kultystów QAnon, reżim cenzury stale się rozszerza i prawdopodobnie będzie kontynuowany, zwłaszcza w kierunku tych, którzy sprzeciwiają się tym samym strukturom władzy, które promują tę cenzurę.

To jest tak bezczelnie autorytarne. Jedynym powodem, dla którego ludzie to znoszą, jest to, że przez cztery lata byli bombardowani przerażającymi opowieściami o rosyjskiej propagandzie i prawicowej dezinformacji przez te same plutokratyczne instytucje medialne, które są obecnie utrzymywane jako „autorytatywne źródła”. Ale fakt, że zgoda została pomyślnie wyprodukowana, nie czyni tego w porządku.

Wyobraź sobie, że jesteś na imprezie i grupa facetów z notatnikami, którzy pracują dla rządu, przechadzała się od grupy do grupy, słuchając rozmów, które ludzie prowadzili i siłą usuwając każdego, kto powiedział coś, co uznają za fałszywe lub zakłócające. Czy byłbyś z tym w porządku? Nawet jeśli ludzie, których wyciągnęli ze spotkania towarzyskiego, mówili rzeczy naprawdę fałszywe?

Oczywiście, że nie. Nikt nie uznałby takiego zdarzenia za akceptowalne, ale ponieważ w zasadzie to samo dzieje się na stosunkowo nieznanym forum dyskusyjnym znanym jako media społecznościowe, ludzie akceptują autorytatywne głosy plutokratycznych mędrców, którzy mówią im, że to normalne.

Cóż, to nie jest normalne. Jak ludzie myślą, jak rozmowa toczyła się, zanim monopolistyczni oligarchowie technologiczni pilnowali ich słów w porozumieniu z rządem, aby upewnić się, że nie są niebezpieczni dla demokracji? Czy zapomnieli, że to nie było coś, co kiedyś się zdarzało? Czy myślą, że przed internetowym dyskursem politycznym ludzie musieli spotykać się w siedzibie FBI, aby federalny nadzorował ich rozmowę, jeśli chcieli debatować, czy teoria spiskowa jest prawdziwa, czy nie?

Nie, ludzie po prostu ze sobą rozmawiali. Czasami to, co ludzie mówili, było prawdą, czasami było fałszywe, czasami była to idiotyczna miejska legenda o hollywoodzkiej celebrytce, która wkłada gryzonie w tyłek, ale ani razu nikt nie zatrzymał się i nie pomyślał, że potrzebuje zespołu miliarderów i agentów rządowych, aby wskoczyć i nadzorować ich rozmowy za nich.

Jest nienormalny, szalony, służy tylko potężnym i jest rozwijany przez potężnych. Potężni rozumieją prymat kontroli narracyjnej; rozumieją, że mają znaczną przewagę liczebną wśród szeregowej opinii publicznej, dlatego ich dalsze rządy są całkowicie zależne od ich zdolności kontrolowania sposobu myślenia, mówienia, działania i głosowania. Te zmiany władzy korporacyjnej i państwowej współpracujące w celu kontrolowania mowy nie są odpowiedzią na zagrożenie dla demokracji, są odpowiedzią na zagrożenie kontroli narracji.

Ze wspomnianego artykułu Taibbi:

Moim zdaniem argument ten skomplikował się w 2017 roku, kiedy to Senacka Komisja Wywiadu przeciągnął Facebooka, Twittera i Google na wzgórze i zasadniczo nakazał im wymyślenie „deklaracji misji” wyjaśniającej, w jaki sposób zapobiegną „wzniecanie niezgody„.

Jest tam w czerni i bieli: cenzuruj mowę, aby zapobiec „niezgodom”. Ta koordynacja między władzą korporacji a władzą państwową w zakresie cenzurowania mowy stała się od tego czasu coraz bardziej skandaliczna, tak jak została zaprojektowana. Władza rządowa była zagrażające platformom internetowym, takim jak Google i Facebook ze sprawami antymonopolowymi w celu zapewnienia zgodności z władzą rządu, i dopóki platformy te ugną się pod presją i będą rozszerzać reżim cenzury, który ma chronić imperialne struktury władzy, prawdopodobnie będą bezpieczne.

pl.technocracy