Źródło: Kadr z YouTube

Kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych zaczyna nabierać tempa. Do wyborów prezydenckich zostało jeszcze kilka tygodni, a przeciwnicy obecnego prezydenta chcą skorzystać z nowej „broni”, która mogłaby mu poważnie zaszkodzić. Tą bronią jest koronawirus, którym wcześniej zaraził się Donald Trump. 

W piątek, Nancy Pelosi, amerykańska Demokratka oraz przewodnicząca Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, przedstawiła nowy projekt ustawy, która pozwoliłaby Kongresowi określić stan zdrowia prezydenta i zadecydować o jego ewentualnym usunięciu ze stanowiska.

Propozycja ustawy zakłada utworzenie specjalnej komisji, złożonej z 17 osób – ośmiu powołanych przez Demokratów i ośmiu przez Republikanów, a osoby te następnie wybrałyby przewodniczącego. Komisja ta miałaby określić fizyczną i psychiczną zdolność Donalda Trumpa do sprawowania funkcji głowy państwa, a gdyby ten nie poddał się badaniom, mogłaby wydać orzeczenie na podstawie dostępnych informacji. Następnie odbyłoby się głosowanie nad ewentualnym usunięciem Trumpa ze stanowiska.

W ten sposób, Nancy Pelosi chce skorzystać z 25. poprawki do konstytucji, która przewiduje, że w razie śmierci prezydenta lub niezdolności do spełniania swoich obowiązków, władzę przejmie wiceprezydent. Pelosi już wcześniej mówiła, że Trump, choć podobno wyleczył się z koronawirusa, może mieć problemy z „racjonalnym podejmowaniem decyzji”.

Jednak aktualnym wiceprezydentem jest Republikanin Mike Pence. Nancy Pelosi ma nadzieję, że w trakcie kampanii wyborczej, Pence również zarazi się koronawirusem. W takiej sytuacji, władzę przejmuje przewodniczący Izby Reprezentantów, a jest nią właśnie Nancy Pelosi.

Jak sami widzimy, w przedwyborczej walce wszystkie chwyty są dozwolone. Donald Trump twierdzi, że jest już zdrowy i chce kontynuować kampanię wyborczą, za co jego przeciwnicy nazywają go nieodpowiedzialnym. Wybory prezydenckie odbędą się już 3 listopada – do tego czasu wszystko może się wydarzyć.

zmianynaziemi