Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pikist
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pikist

Nakaz noszenia maseczek cieszy się coraz większą… nieprzychylnością. Polacy zaczynają przecierać oczy i buntować się przeciwko rządowym nakazom.

Pracownia SW Research sprawdziła stosunek Polaków do bezwzględnego obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych. Wyniki badania opublikowała sobotnia „Rzeczpospolita”.

Z badania wynika, że już tylko 42,7 proc. respondentów popiera bezwzględny (tj. również w przestrzeni otwartej) nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych. Równocześnie rośnie liczba przeciwników koronapsychozy.

Aż 39,5 proc. ankietowanych nie chce bezwzględnego nakazu noszenia maseczek. Z kolei 17,8 proc. respondentów wybrało opcję „nie mam zdania”.

Powszechny obowiązek noszenia maseczek obowiązywał od 16 kwietnia do 30 maja. Teraz obowiązek powrócił w związku z ogłoszeniem przez rząd PiS całej Polski „strefą żółtą”.

– Odsetek osób popierających ten pomysł rośnie wraz z wiekiem respondentów (28 proc. wśród osób do 24 lat, 54 proc. w najstarszej grupie wiekowej). Z uwagi na wykształcenie wprowadzenie obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych najczęściej aprobują badani posiadający wykształcenie wyższe (46 proc.). Bezwzględny obowiązek noszenia maseczek popiera co druga osoba zarabiające od 3001 zł do 5000 zł i taki sam odsetek respondentów z miast liczących od 200 tys. do 499 tys. mieszkańców – podsumowała wyniki badania Małgorzata Bodzon, Senior Project Manager w SW Research.

Źródło: Rzeczpospolita