Mateusz Morawiecki. Foto: PAP
Mateusz Morawiecki. Foto: PAP

Premier Mateusz Morawiecki udał się do Torunia na finał zawodów żużlowych. Przy okazji próbował się „ogrzać” w blasku zwycięzcy, co nie spodobało się publiczności.

Zawody wygrał żużlowiec Bartosz Zmarzlik, który obronił tytuł mistrza świata. Morawiecki postanowił wejść na stadion i osobiście wręczyć mu puchar w świetle kamer.

Wcześniej informacje o tym, że na trybunach Motoareny siedzi sam Morawiecki informowała Kancelaria Premiera na Twitterze. Gdy kibice zobaczyli polityka PiS wchodzącego na podium z pucharem rozległy się głośne gwizdy.

W efekcie Morawiecki szybko wręczył puchar i się oddalił. Gratulacje dla sportowca przekazał jeszcze na swoim Facebooku.

To kolejny raz w ostatnim czasie, gdy Morawiecki jest wygwizdany przez Polaków. Tydzień temu premier z PiS był na PGE Narodowy w Warszawie podczas koncertu „Solidarni z Białorusią”, gdzie również został wygwizdany przez widownię, gdy wszedł na scenę.

nczas.com