Gwałt - zdj. ilustracyjne.
Gwałt. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay

Iraccy imigranci urządzili „stadne polowanie” na młode dziewczyny w berlińskich klubach. Później godzinami gwałcili je w samochodzie. Sprawą zajęła się prokuratura.

Według niemieckiej prokuratury, imigranci „polowali w stadach nocą w Berlinie”. Później swoje ofiary „wciągali do SUV-a” i „godzinami gwałcili”. Ofiary Irakijczyków to głównie młode kobiety.

W związku ze sprawą aresztowano dwóch braci oraz jednego podejrzanego. Oskarżeni to 33-letni Wisam i 25-letni Karrar. Obaj urodzeni w Bagdadzie. Bracia usłyszeli prokuratorskie zarzuty. 33-latek jeszcze w 2018 roku zgwałcił 14-latkę oraz starszą kobietę.

Z koeli 18 stycznia 2020 roku, wraz z bratem i trzecim podjerzanym, miał wciągnąć do samochodu młodą dziewczynę, po czym wszyscy trzej „gwałcili ją na zmianę, zarówno w SUV-ie, jak i później w mieszkaniu podejrzanych”. O godz. 7:20 rano ciężko ranną dziewczynę wyrzucili na ulicę w dzielnicy Charlottenberg.

To nie jedyny taki przypadek. 23 lutego w podobny sposób imigranci „złapali” i wielokrotnie zgwałcili 21-latkę. Zanim wyrzucili ją na ulicę, usunęli z jej telefonu rejestr lokalizacji.

Oskarżeni nie chcą zabierać głosu w procesie. Przesłuchania są zamknięte dla publiczności. Prawnik jednej ze zgwałconych ofiar stwierdziła, że jej klientka „bała się śmierci przez niemal cztery godziny”.

Źródła: BZ Berlin/RMX News