Foto: NCzasTV

„Gubernator” Georgette Mosbacher została wezwana do MSZ. Czy PiS uprosi namiestniczkę Donalda Trumpa o wyciszenie emocji ws. LGBT?

Ambasador USA kolejny raz zagrała na nosie podwładnym Donalda Trumpa. Jej list w obronie osób LGBT wywołał wściekłość nawet u fanatyków PiS.

Aby udobruchać elektorat MSZ wezwało Mosbacher. Szczegółów rozmowy i jej konkretów jednak nie zdradzono.

– Partnerstwo Polski z USA jest silne i trwałe. Nie możemy się jednak zgodzić z ostatnimi wypowiedziami ambasador Mosbacher, a zwłaszcza ze stwierdzeniem, że w kwestii LGBT jesteśmy „po złej stronie historii” – oświadczył wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Ten ostatni cytat pochodzi z wywiadu, jaki namiestniczka Donalda Trumpa udzieliła portalowi Wirtualna Polska.

– Historycznie Polska gwarantowała mniejszościom seksualnym dużo szersze prawa niż inne kraje i nigdy takich osób nie prześladowała. Można śmiało powiedzieć, że Polska zawsze była po właściwej stronie historii – zapewniał po spotkaniu z Mosbacher wiceszef MSZ.

Źródło: NCzasTV