Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

Co za absurd! Możliwe, że już niebawem władze jednego z największych holenderskich miast zakażą noszenia przy sobie zbyt dużej ilości gotówki.

Takie ograniczenie wolności miałoby charakter bezprecedensowy, a już niebawem może dotyczyć Rotterdamu. Przepis ma stanowić, że każdy kto porusza się ulicami miasta może mieć przy sobie maksymalnie 2 tys euro, jeśli przekroczy ten limit zapłaci karę w wysokości 2,5 tys euro.

Tamtejszy dziennik „De Telegraaf” propaguje pogląd, jakoby takie prawo miało uderzać nie w zamożnych i uczciwych, a zamożnych i nieuczciwych. Jaki taka narracja ma sens? W założeniu nowy przepis ma uderzać w handlarzy narkotykami.

Autorami tego dziwacznego pomysłu są politycy partii VVD, którzy podobno mają świadomość jak radykalne są ich zmiany, ale podkreślają, że ich wprowadzenie jest konieczne.

– Rotterdam musi stać się pierwszym miastem na świecie, w którym odwiedzający i mieszkańcy nie mogą mieć przy sobie więcej niż dwa tysiące euro w gotówce. Nawiasem mówiąc, nie mówimy o profesjonalnych transakcjach. Na przykład osoby, które prowadzą dwie kawiarnie i chcą odebrać pieniądze, powinny mieć taką możliwość – mówił dla „De Telegraaf” Vincent Karremans, przewodniczący VVD.

nczas.com