W poniedziałek Departament Sprawiedliwości po raz pierwszy opublikował taką listę. Znalazły się na niej trzy duże, rządzone przez lewicę miasta: Nowy Jork, Portland i Seattle. We wszystkich trzech zamieszki trwają niemal nieprzerwanie niemal od śmierci George’a Floyda. Same zamieszki to jednak za mało aby się na niej znaleźć. Do tego potrzeba, aby w rzeczonych miastach władze odebrały finansowanie lub uprawnienia policji, w inny sposób utrudniały policjantom przywrócenie porządku lub wręcz wycofały ich z dotkniętych zamieszkami dzielnic i czy odmówiły federalnej pomocy, np. wysłania dodatkowych agentów agencji federalnych. Trzy miasta na liście spełniły te warunki, a zapewne wkrótce pojawią się na niej nowe.

Znalezienie się na tej liście może mieć daleko idące konsekwencje dla tych miast. W tym samym rozkazie Trump nakazał bowiem Biuru Zarządzania i Budżetu wydanie zaleceń dotyczących ograniczenia dla „anarchistycznych jurysdykcji” federalnego finansowania.

„Moja administracja nie pozwoli aby pieniądze z federalnych podatków finansowały miasta, których władze pozwoliły zmienić się w strefy bezprawia”

– napisał w treści rozkazu.

„Kiedy stanowi i lokalni liderzy przeszkadzają własnym stróżom porządku i agencjom w wykonywaniu ich pracy, to zagraża to niewinnym obywatelom którzy zasługują na ochronę, łącznie z tymi którzy chcą się zebrać i pokojowo protestować”

– skomentował Barr.

„Nie możemy pozwolić aby dolary z federalnych podatków były marnowane kiedy stawką jest bezpieczeństwo obywateli. Mam nadzieję, że miasta zidentyfikowane przez Departament Sprawiedliwości dzisiaj zmienią kurs i zaczną poważnie podchodzić do wykonywania podstawowych funkcji rządu i ochrony własnych obywateli”

– podkreślił.