Minister obrony, który podpisał w sobotę umowę ze strony polskiej, podkreślił, że w przypadkach uznanych za ważne amerykańscy żołnierze będą podlegać polskiej jurysdykcji karnej z wyjątkiem czynów popełnionych na służbie; nie ma też mowy o eksterytorialności obiektów, w których będą stacjonować amerykańskie wojska. Udział strony polskiej w kosztach stacjonowania Amerykanów ma wynieść 0,5 mld zł rocznie, przynosząc zarazem korzyści rodzimej gospodarce.

W imieniu USA umowę o wzmocnionej współpracy obronnej – Enhanced Defense Cooperation Agreement, EDCA) – podpisał w Warszawie sekretarz stanu Mike Pompeo.

„Najważniejsze, że wynegocjowaliśmy znacznie więcej niż początkowo zakładaliśmy. W Polsce, jeszcze w październiku tego roku powstanie Wysunięte Dowództwo V Korpusu USA” – powiedział. „To w naszym kraju będzie centrum dowodzenia wszystkimi wojskami USA stacjonującymi na wschodniej flance NATO. To niezwykły sukces negocjacyjny” – dodał. Przypomniał, że dowódcą będącego w trakcie reaktywacji korpusu został mający polskie korzenie John Kolasheski, dowódca 1. Dywizji Piechoty Wojsk Lądowych USA, mianowany ostatnio na uroczystości w Krakowie na stopień gen. broni.

„Dodatkowo stworzyliśmy ramy prawne dla trwałej obecności sił zbrojnych USA w Polsce, zarówno w obecnie planowanej skali, jak i możliwego dalszego jej rozszerzenia, o czym mówił m.in. sekretarz obrony USA Mark Esper” – dodał szef MON.

„Oznacza to, że zawarte dziś porozumienie otwiera drzwi do dalszego zwiększania obecności wojsk USA w Polsce, ale także do organizacji w naszym kraju znacznie większej liczby ćwiczeń wojskowych USA. Jednocześnie przygotowanie przez Polskę infrastruktury obronnej dla wojsk amerykańskich umożliwi w razie potrzeby sprawny przerzut dodatkowych amerykańskich żołnierzy dla naszej obrony. Ta dodatkowa infrastruktura umożliwi szybkie zwiększenie łącznej liczby żołnierzy USA w Polsce do około 20 tysięcy” – zaznaczył.

Odniósł się do publikacji, które sugerowały, że amerykańskie obiekty w Polsce będą eksterytorialne, a żołnierze USA nie będą podlegali polskiemu prawu.

„Razem z administracją amerykańską prostowaliśmy fake newsy, które pojawiły się w mediach w ostatnim czasie. Wyraźnie zaznaczam, że Polska w każdym przypadku, który uzna za szczególnie ważny, będzie sprawować jurysdykcję karną nad personelem sił zbrojnych USA. Jedyne odstępstwo dotyczy czynów lub zaniechań popełnionych w ramach wykonywania obowiązków służbowych” – powiedział.

Przypomniał, że jest to wymóg, który nakłada na każdego sojusznika umowa o statusie wojsk NATO SOFA z 1951 r., i „zasada ta dotyczy każdej obecności sił zbrojnych jednego sojusznika z NATO na terytorium drugiego, np. polskich żołnierzy pełniących misje poza granicami kraju”.

„Wynegocjowaliśmy także korzystniejsze dla Polski zapisy, niż te które znalazły się w poprzedniej, negocjowanej przez rząd PO-PSL umowie dotyczącej amerykańskiej obecności w Polsce” – powiedział Błaszczak. Jak dodał, w przypadku prowadzenia postępowania przed sądem amerykańskim, USA mają obowiązek zapewnienia tych samych zasad traktowania osób poszkodowanych lub świadków, jakie obowiązują w stosunku do obywateli USA. „Przyjęte zasady obecności wojskowej USA w Polsce opierają się w dużym stopniu na regulacjach wspólnych dla wszystkich członków NATO, czyli umowy NATO SOFA z 1951 r., którą Polska przyjęła wraz z członkostwem w Sojuszu Północnoatlantyckim” – zaznaczył.

Pogłoski o eksterytorialności to – jak powiedział szef MON – „kolejna dezinformacja”. „Umowa nie przewiduje żadnej eksterytorialności obiektów ani terenów, które będą użytkowane przez siły Zbrojne USA. Przedstawiciele polskich służb i straży będą mieli dostęp do obiektów współużytkowanych lub wyłącznie użytkowanych przez wojska USA, niezależnie od tego, czy za kontrolę dostępu do części obiektów odpowiadać będą Amerykanie czy Polacy. Są to te same zasady, które dotyczą bazy w Redzikowie, określone w 2008 roku” – podkreślił.

Nawiązał także do kwestii podziału kosztów, która była przedmiotem negocjacji po politycznym uzgodnieniu umowy, o którego osiągnięciu poinformowano pod koniec lipca.

„Oczywiście to Polska przygotuje infrastrukturę na potrzeby wojsk USA w Polsce. Musimy pamiętać, że to infrastruktura, która będzie wykorzystywana także przez polskich żołnierzy i będzie nam służyć, niezależnie od tego co wydarzy się w przyszłości” – powiedział.

„Podobnie, jak w przypadku innych państw, w których stale obecne są wojska USA, Polska zapewni bezpłatne zakwaterowanie, wyżywienie, corocznie określane ilości paliwa, a także wybrane elementy wsparcia w magazynowaniu sprzętu i uzbrojenia oraz obsłudze wykorzystywanej infrastruktury. Łączny koszt tego wsparcia dla sił USA trwale obecnych w naszym kraju oszacowaliśmy na około 500 mln zł rocznie. Do tego należy dodać udział w kosztach ćwiczeń, których skala będzie określana z rocznym wyprzedzeniem” – poinformował.

„Zanim politycy opozycji wykorzystają tę kwotę do ataków na rząd Prawa i Sprawiedliwości, przypomnę, jakie korzyści – nie tylko w kwestii bezpieczeństwa – niesie za sobą obecność wojsk USA w innych krajach” – powiedział. Argumentował, że „tylko w Niemczech 14 tys. niemieckich obywateli znalazło zatrudnienie na rzecz amerykańskiej armii”, a według szacunków, tamtejsza gospodarka zyskuje ok. 5 mld dolarów rocznie dzięki obecności żołnierzy USA. „Są to wydatki na rynku lokalnym, wydatki na budowę czy stworzone miejsca pracy, o których już mówiłem. Podobnie sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii, gdzie rynek zyskuje około 1,3 mld dolarów rocznie, i w Hiszpanii, gdzie ta kwota wynosi około 600 mln euro” – wyliczał.

Podkreślił, że część inwestycji będzie służyć budowie infrastruktury cywilnej lub cywilno-wojskowej, np. lotnisk Kraków-Balice, Wrocław-Strachowice i Katowice-Pyrzowice, „zwiększając ich potencjał transportowy i możliwości obsługowe”. „Umowa gwarantuje, że na potrzeby dostarczenia infrastruktury oraz wsparcia logistycznego w możliwie największym stopniu używane będą materiały i produkty z polski oraz usługi dostarczane przez polskie firmy. Patrząc na tę kwestie od strony czysto ekonomicznej, jest to inwestycja która bardzo szybko się nam zwróci” – zapewnił.

„W kwestiach bezpieczeństwa już nam się zwróciła. Pamiętajmy, że ewentualny atak na kraj, w którym trwale stacjonują żołnierze najpotężniejszej armii na świecie, jest równoznaczny z atakiem na to państwo. Mam poczucie dobrze wykonanego zadania, bo trwała obecność wojsk USA w naszym kraju, w połączeniu ze zrównoważoną i konsekwentną modernizacją techniczną sił zbrojnych i stałym zwiększaniem liczebności armii składają się na kompleksowy system, który zapewnia nam bezpieczeństwo” – powiedział.

Podpisaną wraz z Pompeo umowę szef MON określił jako „ukoronowanie naszych wspólnych wysiłków i zakończenie najważniejszego etapu związanego ze wzmocnieniem obecności sił zbrojnych USA w Polsce”. Nie tylko wdrażamy, ale i rozwijamy ustalenia dotyczące zacieśnienia współpracy obronnej między Polską i USA wypracowane w ciągu ostatnich lat” – powiedział szef MON.

Przypomniał, że odbył „całą serię negocjacji w Stanach Zjednoczonych oraz w Polsce”, spotykając się z najważniejszymi amerykańskimi urzędnikami. „Oczywiście ten sukces nie byłby możliwy bez wsparcia prezydenta Andrzeja Dudy” – zaznaczył.

„Dzisiejsza uroczystość to coś znacznie ważniejszego niż tylko podpis na umowie. Można powiedzieć, że bezpieczeństwo Polski zwiększyło się dzisiaj co najmniej kilkukrotnie. To, że podpisaliśmy umowę właśnie 15 sierpnia, ma także wymiar symboliczny” – powiedział, nawiązując do bitwy na przedpolach Warszawy w 1920 r.

„Sto lat temu zatrzymaliśmy armię bolszewickiej Rosji i uchroniliśmy Europę przed ekspansją komunizmu. Dziś, dokładnie w setną rocznicę tej wiktorii, finalizujemy umowę, która trwale wzmocni bezpieczeństwo Polski, ale także i całej wschodniej flanki Europy” – dodał.

Przypomniał też ubiegłoroczne porozumienia podpisane przez prezydentów Polski i USA, na podstawie których amerykańskie bazy w Polsce mają mieć charakter trwały, a liczba żołnierzy USA stacjonujących w Polsce zwiększy się z 4,5 tys. o co najmniej 1000 kolejnych. Uzgodniono wtedy ulokowanie w Poznaniu wysuniętego dowództwa dywizyjnego oraz grupy wsparcia na teatrze sił lądowych USA, postanowiono o wspólnym wykorzystaniu Centrum Szkolenia Bojowego w Drawsku Pomorskim, zlokalizowanie lotniczej bazy załadunkowo-rozładunkowej amerykańskich Sił Powietrznych we Wrocławiu, eskadry dronów USAF w Łasku, a także lotniczej brygady bojowej, batalionu bojowego wsparcia logistycznego oraz obiektu sił specjalnych w Powidzu i kolejnego obiektu sił specjalnych w Lublińcu oraz pancernej brygadowej grupy bojowej w Żaganiu/Świętoszowie.

gazetaprawna

Polska i USA zwiększają współpracę obronną. Umowa podpisana

Efc17zpXkAIgFuy
Fot. Kancelaria Prezydenta RP
Zapisy zawartej 15 sierpnia br umowy przez Mariusza Błaszczaka, ministra obrony narodowej i Michaela Pompeo, sekretarza stanu USA potwierdzają wczorajsze doniesienia Defence24.pl. Są to stworzenie w Polsce Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu USA, możliwość dalszego zwiększania liczebności wojsk USA stacjonujących w Polsce oraz ustanowienie ram prawnych obecności amerykańskich żołnierzy w naszym kraju.
Szczegóły polsko-amerykańskiej umowy wojskowej [News Defence24.pl]

SZCZEGÓŁY POLSKO-AMERYKAŃSKIEJ UMOWY WOJSKOWEJ [NEWS DEFENCE24.PL]

Umowa o wzmocnionej współpracy obronnej (Poland – United States Enhanced Defense Cooperation Agreement) to ukoronowanie polsko-amerykańskich negocjacji dotyczących zwiększenia liczebności wojsk USA w Polsce. Zakłada ona przede wszystkim stworzenie w Polsce w październiku 2020 r.  Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA, czyli jednostki, która będzie odpowiedzialna za dowodzenie Siłami Zbrojnymi USA znajdującymi się na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dowódcą V. Korpusu został generał broni John Kolasheski. Umowa zakłada również możliwość dalszego zwiększania obecności Sił Zbrojnych USA w Polsce oraz organizację większych niż dotychczas ćwiczeń wojskowych armii amerykańskiej. Dzięki infrastrukturze wojskowej, która zostanie przygotowana przez Polskę, w razie ewentualnego zagrożenia możliwy będzie natychmiastowy przerzut do naszego kraju dodatkowych sił, zapewniając łącznie obecność do 20 tysięcy żołnierzy USA.

Dodatkowo stworzyliśmy ramy prawne dla trwałej obecności sił zbrojnych USA w Polsce, zarówno w obecnie planowanej skali, jak i możliwego dalszego jej rozszerzenia, o czym mówił m.in. sekretarz obrony USA Mark Esper

Mariusz Błaszczak, MInister Obrony Narodowej

Ustalono również ramy prawne obecności wojsk USA w Polsce. Przyjęte zasady opierają się w dużym stopniu na regulacjach wspólnych dla wszystkich członków NATO, czyli umowy NATO SOFA z 1951 r., którą Polska przyjęła wraz z członkostwem w Sojuszu Północnoatlantyckim. Polska w każdym przypadku, który uzna za szczególnie ważny będzie sprawować jurysdykcję karną nad personelem Sił Zbrojnych USA. Tak jak obecnie, zgodnie z Umową NATO SOFA z 1951 r., państwo wysyłające (w tym przypadku USA) zachowuje pierwszeństwo w sprawowaniu jurysdykcji karnej tylko w przypadku czynów lub zaniechań popełnionych w ramach wykonywania obowiązków służbowych.

Razem z administracją amerykańską prostowaliśmy fake newsy, które pojawiły się w mediach w ostatnim czasie. Wyraźnie zaznaczam, że Polska w każdym przypadku, który uzna za szczególnie ważny, będzie sprawować jurysdykcję karną nad personelem sił zbrojnych USA. Jedyne odstępstwo dotyczy czynów lub zaniechań popełnionych w ramach wykonywania obowiązków służbowych

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej

W porównaniu do obecnych zasad wprowadzono dodatkowe rozwiązania korzystne dla Polski, np. w przypadku prowadzenia postępowania przed sądem amerykańskim, USA ma obowiązek zapewnienia tych samych zasad traktowania osób poszkodowanych lub świadków jakie obowiązują w stosunku do obywateli USA.

Polska będzie określać, które części współużytkowanych baz wojskowych będą udostępnione żołnierzom USA, a zasady takiego użytkowania nie będą ograniczać polskiej suwerenności. Przedstawiciele polskich służb i straży będą mieli dostęp do obiektów współużytkowanych lub wyłącznie użytkowanych przez wojska USA, niezależnie od tego czy za kontrolę dostępu do części obiektów odpowiadać będą Amerykanie czy Polacy.

image
Fot. Kancelaria Prezydenta RP

Oczywiście to Polska przygotuje infrastrukturę na potrzeby wojsk USA w Polsce. Musimy pamiętać, że to infrastruktura, która będzie wykorzystywana także przez polskich żołnierzy i będzie nam służyć, niezależnie od tego co wydarzy się w przyszłości.

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej

Polska, podobnie jak inne państwa, które goszczą u siebie wojska amerykańskie, zapewni bezpłatne zakwaterowanie, wyżywienie, corocznie określane ilości paliwa, a także wybrane elementy wsparcia w magazynowaniu sprzętu i uzbrojenia oraz obsłudze wykorzystywanej infrastruktury.

Podobnie, jak w przypadku innych państw, w których stale obecne są wojska USA, Polska zapewni bezpłatne zakwaterowanie, wyżywienie, corocznie określane ilości paliwa, a także wybrane elementy wsparcia w magazynowaniu sprzętu i uzbrojenia oraz obsłudze wykorzystywanej infrastruktury. Łączny koszt tego wsparcia dla sił USA trwale obecnych w naszym kraju oszacowaliśmy na około 500 mln zł rocznie. Do tego należy dodać udział w kosztach ćwiczeń, których skala będzie określana z rocznym wyprzedzeniem

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej

Szacunkowy koszt tych działań dla wojsk USA stale obecnych w Polsce wyniesie około 500 milionów złotych rocznie. Warto przypomnieć, że obecność wojsk USA w Polsce, oprócz korzyści związanych z bezpieczeństwem, niesie ze sobą także korzyści gospodarcze w postaci inwestycji w obiekty budowlane, nowe miejsca pracy czy wydatki na rynku lokalnym dokonywane przez żołnierzy amerykańskich.

Minister Błaszczak w swoim wystąpieniu po podpisaniu umowy przypomniał, że obecność wojsk USA niesie za sobą korzyści nie tylko w kwestii bezpieczeństwa. W samych tylko Niemczech 14 tys. obywateli znalazło zatrudnienie na rzecz amerykańskiej armii, a według szacunków, tamtejsza gospodarka zyskuje ok. 5 mld dolarów rocznie dzięki obecności żołnierzy USA. Podobnie sytuacja wygląda w Wielkiej Brytanii, gdzie rynek zyskuje około 1,3 mld dolarów rocznie oraz w Hiszpanii, gdzie ta kwota wynosi około 600 mln euro.

W Polsce część inwestycji będzie służyć także budowie infrastruktury cywilnej lub cywilno-wojskowej. Dotyczy to np. lotnisk Kraków-Balice, Wrocław-Strachowice i Katowice-Pyrzowice, gdzie zwiększony zostanie potencjał transportowy oraz możliwości obsługowe. Umowa gwarantuje, że na potrzeby rozbudowy infrastruktury oraz wsparcia logistycznego w możliwie największym stopniu używane będą materiały i produkty z polski oraz usługi dostarczane przez polskie firmy.

„Patrząc na tę kwestie od strony czysto ekonomicznej, jest to inwestycja która bardzo szybko się nam zwróci” – zapewnił minister Błaszczak.

image
Fot. Kancelaria Prezydenta RP

Podpisana dziś umowa, jest rozszerzeniem dwóch porozumień zawartych przez prezydentów Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa w 2019 r. Zdecydowano wtedy o zmianie formuły stacjonowania wojsk USA w Polsce z rotacyjnej na trwałą. Liczba żołnierzy USA stacjonujących w Polsce zwiększy się o ok. 1 tys. do co najmniej 5,5 tys. Uzgodniono następujące lokalizacje dla planowanej zwiększonej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych:

  • Poznań wyznaczono na siedzibę Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego oraz grupy wsparcia na teatrze Sił Lądowych Stanów Zjednoczonych.
  • Drawsko Pomorskie wyznaczono na główną siedzibę Centrum Szkolenia Bojowego do wspólnego wykorzystania przez Siły Zbrojne Polski i Stanów Zjednoczonych.
  • Wrocław-Strachowice wyznaczono na siedzibę bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
  • Łask wyznaczono na siedzibę eskadry zdalnie sterowanych statków powietrznych Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
  • Powidz wyznaczono na siedzibę lotniczej brygady bojowej, batalionu bojowego wsparcia logistycznego oraz obiektu sił specjalnych.
  • Lubliniec wyznaczono na siedzibę kolejnego obiektu sił specjalnych.
  • Żagań/Świętoszów wyznaczono dla pancernej brygadowej grupy bojowej.
Defence24
Defence24

Sejm zatwierdził ratyfikację polsko-amerykańskiej umowy wojskowej

6293649
Fot. Cpl. Justin Stafford/U.S. ArmySejm uchwalił w czwartek ustawę upoważniająca prezydenta do ratyfikacji polsko-amerykańskiej umowy o współpracy wojskowej, która przewiduje zwiększenie liczby żołnierzy USA stacjonujących w Polsce.
Posłowie za ratyfikacją polsko-amerykańskiej umowy wojskowej

POSŁOWIE ZA RATYFIKACJĄ POLSKO-AMERYKAŃSKIEJ UMOWY WOJSKOWEJ

Za ustawą głosowało 363 posłów, 14 było przeciw, 69 wstrzymało się od głosu. Międzyrządową umowę o wzmocnionej współpracy obronnej podpisali w Warszawie 15 sierpnia minister obrony Mariusz Błaszczak i sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Umowa jest uzupełnieniem ubiegłorocznych deklaracji prezydentów obu państw, w których zapowiedziano zwiększenie liczby amerykańskiego personelu z 4,5 tys. o co najmniej tysiąc kolejnych.

Umowa przewiduje m.in. że USA nie zapłacą za dostęp do wspólnie używanych obiektów, ale poniosą koszty ich eksploatacji. Polska zrzeka się w niej pierwszeństwa w jurysdykcji karnej, ale może wycofać to zrzeczenie. Podczas pierwszego czytania przeprowadzonego przez komisje: obrony i spraw zagranicznych oraz w debacie na posiedzeniu plenarnym Sejmu KO i Lewica, popierając zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy, za wadę umowy uznały rezygnację z jurysdykcji, wskazywały też, że nie wiadomo, jakie ostatecznie koszty poniesie strona polska, która zobowiązała się nie tylko do sfinansowania wyżywienia i usług komunalnych, ale także inwestycji w infrastrukturę, z której mają korzystać siły USA.

Sprzeciw wobec stacjonowania obcych wojsk i wiązania z nimi bezpieczeństwa kraju wyrażała Konfederacja. Szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał, że liczniejsze amerykańskie wojska w Polsce zwiększą zdolności do odstraszania i przyczynią się do bezpieczeństwa nie tylko w Polsce, ale i regionie. Przekonywał też, że stacjonowanie personelu wojskowego USA przyniesie korzyści ekonomiczne lokalnym społecznościom. Według ministra wartość polskiego wsparcia dla amerykańskiej obecności ma wynieść ok. 0,5 mld zł rocznie, nie licząc udziału w kosztach ćwiczeń. Błaszczak mówił, że z przewidzianej w porozumieniu infrastruktury będzie też korzystać polskie wojsko. Podkreślał, że po rozbudowie infrastruktura pozwoli np. w razie kryzysu przyjąć 20 tys. amerykańskich żołnierzy.

Dwustronna umowa, której dotyczy ratyfikacja, uzupełnia umowę o statusie wojsk NATO SOFA z 1951 r. i bardziej szczegółowo określa status i warunki regulujące pobyt sił zbrojnych USA, w tym członków sił zbrojnych i personelu cywilnego oraz członków rodzin. Lista projektów infrastrukturalnych zapewnianych przez Polskę obejmuje 11 obiektów. Polski wkład ma być co do zasady rzeczowy.

Aneksy regulują kwestie infrastruktury i wsparcia logistycznego zapewnianych przez Polskę.

Wsparcie logistyczne nie dotyczy amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie ani działań wielonarodowego batalionu NATO, stacjonującego w Polsce jako część sił wzmocnionej wysuniętej obecności (eFP). Umowa reguluje kwestie wymiaru sprawiedliwości. Zgodnie z umową NATO SOFA jurysdykcja nad żołnierzami w zakresie czynów dotyczących ich obowiązków służbowych dotyczyć będzie państwa wysyłającego (USA), natomiast w zakresie czynów niezwiązanych z pełnieniem obowiązków służbowych Polska będzie mogła przejąć jurysdykcję nad żołnierzami amerykańskimi, jeżeli wyrazi taką wolę.

Wspomniana umowa, zwana Enhanced Defence Cooperation Agreement – EDCA (ang. umowa o rozszerzonej współpracy obronnej) zakłada m.in. ponoszenie przez stronę polską części kosztów bieżącego utrzymania wojsk amerykańskich (m.in. żywność, zakwaterowanie, corocznie określana ilość paliwa oraz wsparcie w magazynowaniu sprzętu i obsłudze wykorzystywanej infrastruktury) w kwocie około 500 mln zł rocznie. Z kolei władze USA cały czas będą ponosiły koszty m.in. transportu, wynagrodzenia czy wreszcie wyposażenia żołnierzy.

Strona polska zobowiązała się do rozbudowy infrastruktury do zastosowania dla wojsk amerykańskich i polskich, w tym:

  • Kompleksu wojskowego C2 w Poznaniu (m.in. dla wysuniętego dowództwa dywizji US Army oraz wysuniętego dowództwa V Korpusu);
  • Obiektów Centrum Szkolenia Bojowego w Drawsku Pomorskim (do zastosowania przez wojska amerykańskie i polskie);
  • Infrastruktury w Powidzu, m.in. dla brygady lotnictwa wojsk lądowych US Army (wyposażonej także w śmigłowce uderzeniowe Apache) oraz jednostek logistycznych, wsparcia i specjalnych;
  • Infrastruktury w Łasku dla eskadry bezzałogowych statków powietrznych Reaper (dodatkowe elementy zostaną zbudowane w Mirosławcu i Dęblinie);
  • Infrastruktury w ośrodku Żagań-Świętoszów dla pancernej brygadowej grupy bojowej US Army;
  • Bazy załadunkowo-rozładunkowej na lotnisku Wrocław-Strachowice (wraz z dodatkowymi elementami na lotniskach Kraków-Balice oraz Katowice-Pyrzowice);
  • Obiektu sił specjalnych w Lublińcu.

Cała infrastruktura pozostanie własnością strony polskiej, umowa zawiera pewne prawa dotyczące jej użytkowania i modyfikowania przez Amerykanów.

PAP/Defence24.pl