Janusz Korwin-Mikke, kot Źródło: Janusz Korwin-Mikke/Instagram, Pixabay, collage
Janusz Korwin-Mikke, kot Źródło: Janusz Korwin-Mikke/Instagram, Pixabay, collag

Janusz Korwin-Mikke odniósł się do ostatniej wypowiedzi kolegi z koła poselskiego Roberta Winnickiego, który po uchwaleniu ustawy antyhodowlanej nazwał przedstawicieli PiS „łajdakami”.

Nie tylko branża hodowli zwierząt futerkowych, ale także wiele powiązanych z nią branży zostało niemal z dnia na dzień zlikwidowanych przez ideologiczny kaprys władzy. W obronie rolników stanęła jedynie Konfederacja.

Winnicki: Jesteście łajdakami

– Podczas procedowania tej ustawy doszło do szeregu nieprawidłowości. Dokonało się przez ostatnie 24 godziny w tym Sejmie masa bezprawia, która sprawi, że również na poziomie unijnym będzie kwestionowana ta ustawa, ale nie to jest najważniejsze – mówił Winnicki.

Reklama

– Najważniejsze jest to, że dokonaliście ogromnego łajdactwa – 350 tys. hodowców bydła mięsnego, dziesiątki tysięcy pracowników ferm drobiarskich – bierzecie za to odpowiedzialność? – pytał.

– Po raz kolejny wprowadziliście dyscyplinę, a nie było jej przy głosowaniu ustaw za życiem! – wytknął Konfederata. I dodawał: Hańba! Jesteście zwykłymi łajdakami…

Korwin-Mikke: Walczę o…

Wypowiedzi i sprzeciw posłów Konfederacji są szeroko komentowane przez PiS-owskich trolli w sieci, do czego był czas przywyknąć. Taka p. Malina Wąsowska napisała na przykład:

Kiedy Winnicki krzyczał na mównicy najgłośniej? Wtedy, gdy walczył o Polskę, chrześcijaństwo lub prawo do życia? Nie! Najgłośniej Konfederacja krzyczała w obronie tego, aby muzułmanie mieli swoje religijne mięsko:):):) Groteska:):):)

Do tego wpisu odniósł się Korwin-Mikke. – Ja nie chcę odpowiadać za kol.Roberta Winnickiego – ale JA walczę o to, by państwo nie wtrącało się do tego, co ja robię ze sobą czy z własnym kotem. Od kogo kupię narkotyk czy komu sprzedam tego kota. Pod warunkiem, oczywiście, że nie ma z tego zgorszenia publicznego – napisał poseł Konfederacji.

nczas.com