Odchudzanie resortów, czy ściema dla suwerena?

Czasem nawet wspólne wakacje z prezesem PiS nie pomogą. Przekonał się o tym Marek Gróbarczyk, szef resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Jego ministerstwo przestanie istnieć. Kością niezgody wśród koalicjantów pozostaje start w kolejnych wyborach.

W środę Jacek Sasin, minister aktywów państwowych ujawnił, że po rekonstrukcji zostanie ok. 12-15 resortów. To efekt negocjacji, które trwają od kilku dni. I wiele wskazuje na to, że mają się ku końcowi.

Znikną ministerstwo sportu, gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej czy cyfryzacji. Zgodnie z zamysłem Kaczyńskiego działy administracji podlegające pod poszczególne resorty mają zostać podzielone lub połączone. Wszystko w zależności od potrzeb.

Źródło: interia.pl