DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Michał Kołodziejczak. Dziś wiedzie rolników na barykady, kiedyś wyleciał z PiS {Autor Gabi}

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Foto: Tomasz Jastrzebowski / East NewsMichał Kołodziejczak na ogólnopolskiej arenie zaistniał w 2018 r. Od tamtej pory wyrasta na jednego z ważniejszych liderów środowisk rolniczych. Ostatnio włączył się w protest przeciwko ustawie zamykającej branżę hodowli zwierząt futerkowych

Od kilku lat walczy z ministrami rolnictwa i nieuczciwymi praktykami sieci handlowych. Chwali się, że to dzięki jego akcjom stanowisko stracił Krzysztof Jurgiel. Organizuje demonstracje, naloty na sklepy, a czasem blokuje ulice. Oto prezes Agrounii Michał Kołodziejczak, który staje się jednym z najważniejszych liderów środowisk rolniczych w Polsce.

  • Michał Kołodziejczak, prezes Agrounii, wyrósł na jednego z najważniejszych rolniczych liderów w Polsce
  • Aktywista zaczynał od rozsypywania ziemniaków przed politykami, którzy zebrali się w Sieradzu, by po jakimś czasie blokować autostrady i paraliżować Warszawę
  • Michał Kołodziejczak potrafił jednak znaleźć „wspólny język” z ministrem rolnictwa, choć cień na tę współpracę rzuciła dotacja z nadzorowanego przez resort KOWR

W poniedziałek świętował 32. urodziny, a w środę próbował dostać się do biura prezesa Prawa i Sprawiedliwości, by wytłumaczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu, dlaczego pomysł „piątki dla zwierząt” jest szkodliwy dla polskiego rolnictwa. O Michale Kołodziejczaku znów usłyszała cała Polska. Był jednym z liderów rolniczego protestu obok byłej posłanki Renaty Beger czy lidera środowisk hodowców zwierząt futerkowych Szczepana Wójcika czy związkowca Sławomira Izdebskiego.

Michał Kołodziejczak, mimo młodego wieku, wpisał się już w krajobraz polskiej sceny politycznej, choć ubiegłoroczny plan utworzenia partii nie tylko spalił na panewce, ale i wywołał wewnętrzne konflikty w środowisku, czego nie ukrywał sam działacz. Ale jak to wszystko się zaczęło?

Radny

Zagorzały krytyk większości posunięć ministrów rolnictwa w rządzie PiS nie zawsze był tak krytyczny względem partii rządzącej dziś w Polsce. W roku 2014 r. z jej list został wybrany radnym gminy Błaszki. Rok później z partii wyleciał, ale radnym pozostał do końca kadencji. To jednak mu nie wystarczyło.

W lutym 2018 r. zaczął organizować niezadowolonych z niskich cen skupu rolników z woj. łódzkiego. Dość szybko zrobiło się o nim głośno za sprawą organizowanych demonstracji i ciętego języka.

Gdy w czerwcu 2018 r. ze stanowiskiem ministra rolnictwa żegnał się Krzysztof Jurgiel, Kołodziejczak przekonywał, że to jedna z wyrażających niezadowolenie rolników akcji w stolicy pomogła partii rządzącej podjąć taką decyzję. W końcu założona przez niego niedługo wcześniej Unia Warzywno-Ziemniaczana miała wśród celów wpisaną zmianę na tym stanowisku. Poza tym postulatem, na liście znalazły się także, m.in.: konieczność przywrócenia relacji z Rosją, by wznowić eksport czy kontrole żywności przyjeżdżającej do Polski z zagranicy.

Kilka tygodni później rolnicy zwołani przez Kołodziejczaka pojawili się na wyjazdowym posiedzeniu komisji rolnictwa w Sieradzu, gdzie przed politykami wysypali tonę ziemniaków.

UWZ bardzo szybko zdobywała sympatyków w internecie, który był głównym kanałem działania Kołodziejczaka, jednak jej format szybko się wyczerpał. Już w lipcu 2018 r. założona została Agrounia, którą działacz kieruje do dziś. To jej logo pojawiało się na kolejnych akcjach. Dziś profil tej drugiej organizacji na Facebooku śledzi ponad 115 tys. osób, a sprawne wykorzystywanie mediów społecznościowych jest jednym z głównych przyczyn sukcesu Kołodziejczaka,

Akcje

A akcje były coraz głośniejsze. W grudniu 2018 r. działacze Agrounii zablokowali autostradę A2. To był moment, w którym już nie tylko zainteresowani rolnictwem Polacy dowiedzieli się o jej istnieniu. Na miejscu pojawiły się bowiem ogólnopolskie telewizji, a w ślad za nimi minister Jan Krzysztof Ardanowski. Doszło do słownej przepychanki, a widzowie zobaczyli obrazek, w którym zdesperowany rolnik rzuca do polityka, że ten patrzy na niego z pogardą.

Jan Krzysztof Ardanowski i Michał Kołodziejczak podczas blokady autostrady A2

Foto: Mateusz Grochocki / East NewsJan Krzysztof Ardanowski i Michał Kołodziejczak podczas blokady autostrady A2

Kolejna głośna akcja to blokada jednego z ważniejszych skrzyżowań w Warszawie w marcu 2019 r. Akcja w obronie sadowników, podczas której płonęły opony i słoma, a na jezdni rozsypywane były jabłka i świńskie łby, zakończyła się zarzutami dla Kołodziejczaka. Kilka tygodni wcześniej ostrzegał przed „powstaniem chłopskim”, którego przedsmak miała stanowić ta blokada.

Zobacz też: Rolnik nazywany „młodym Lepperem” zapowiada w Polsce „powstanie chłopskie”. Będą blokady i protesty

Naloty na sklepy

Ale Michał Kołodziejczak i Agrounia to nie tylko „twarda” polityka. Wśród celów Agrounii znajduje się bowiem m.in. walka z nieprawdziwym znakowaniem towarów jako pochodzących rzekomo z Polski, czy przeciwstawienie się „polityce dużych sieci t.j. Biedronka, Lidl, Kaufland, Carrefour, Auchan dotyczącej sprowadzaniu produktów rolnych trzeciej kategorii z krajów zagranicznych, które nie nadają się do sprzedaży w krajach pochodzenia”. Od postulatów do czynów już niedaleko.

Rolnicy organizują bowiem raz na jakiś czas „naloty” na dyskonty i supermarkety, gdzie pokazują w jaki sposób fałszowane mają być informacje o krajach pochodzenia. Wyrzucają także leżący na półkach towar i w jego miejsce układają własne owoce i warzywa.

Najgłośniej o walce o polskie produkty było, gdy aktywiści pojawili się pod koniec 2019 r. na konferencji UOKiK-u i nie przebierając w słowach skrytykowali ówczesnego prezesa Marka Niechciała.

Współpraca z ministrem

Zwalczanie ministrów rolnictwa – najpierw Krzysztofa Jurgiela, a później Jana Krzysztofa Ardanowskiego – choćby poprzez mocne ataki w sieci nie przeszkadzało jednak Michałowi Kołodziejczakowi stanąć wspólnie z Ardanowskim na jednej konferencji prasowej poświęconej fałszowaniu żywności. Mniej więcej w tym samym czasie Krajowy Ośrodek Wspierania Rolnictwa wsparł Agrounię zleceniem wartym niemal 90 tys. zł, a prokuratura umorzyła śledztwo ws. blokowania Placu Zawiszy.

„Chemia” między Ardanowskim a Kołodziejczakiem nie trwała długo. Polityk szybko stał się ponownie obiektem krytyki w filmikach na profilu aktywisty i Agrounii, a minister niejednokrotnie niepochlebnie wypowiadał się o pomysłach Kołodziejczaka, który wciąż podnosi problemy rolników – od walki z ASF przez wichury pustoszące sady i niedostateczne ubezpieczenia oferowane przez państwowe firmy aż po problemy z cenami skupu.

Ostatnio jednak panowie znów mają coś wspólnego – obu nie podoba się „piątka dla zwierząt” zakazująca m.in. hodowli zwierząt futerkowych czy uboju rytualnego zwierząt, których mięso ma być przeznaczone na eksport.

https://businessinsider.com

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: