banner-wizytowka-1580899038
Koronawirus, maseczka. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Koronawirus, maseczka. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

„Rzeczpospolita” pisze, że tylko w ciągu doby policja pouczyła 1603 osoby, które złamały obostrzenia epidemiologiczne. Kary, które do tej pory nałożono na Polaków w związku z epidemią, opiewają już na 22 mln złotych.

Choć gospodarka została w większości otwarta, to wciąż w przestrzeni publicznej obowiązują niektóre obostrzenia. M.in. krytykowane przez wielu specjalistów zasłanianie ust i nosa w sklepach, środkach komunikacji publicznej, etc.

Nakaz ten, nad legalnością którego trwają spory, jest powszechnie łamany. Niestety, często wiążę się to z karami pieniężnymi.

Sanepid i policja łącznie ściągnęli już od Polaków 22 mln złotych.

– W ciągu ostatniej doby policja pouczyła 1603 osoby w związku z niezakrywaniem ust i nosa w miejscach, gdzie jest to obowiązkowe – pochwalił się „Rz”, rzecznik KGP Mariusz Ciarka.

22 mln to wciąż mniej, niż Jacek Sasin wydał na wybory, które się nie odbyły, ale jednak jest to ogromna kwota, o którą zubożeli Polacy.

Od początku pandemii policja pouczyła ponad 130 tys. osób, wystawiła 18 tys. mandatów, a wobec 7 tys. osób skierowano wnioski do sądu.

Łamanie obostrzeń to jednak nie tylko odmowa noszenia maseczki. W tych statystykach zawarte są również osoby, które np. złamały kwarantannę.

Źródło: „Rzeczpospolita”/nczas.com