Pracownicy zakładu pogrzebowego zabierają zwłoki bandyty, który zginał w czasie napadu na sklep jubilerski w niemieckim Celle. Zdj: YT/welt/zrzut z ekranu
Pracownicy zakładu pogrzebowego zabierają zwłoki bandyty, który zginał w czasie napadu na sklep jubilerski w niemieckim Celle. Zdj: YT/welt/zrzut z ekranu

W miejscowości Celle w Dolnej Saksonii doszło do napadu na sklep jubilerski. Policja ustaliła, że właściciel sklepu zaczął strzelać do dwóch napastników. Jak podał dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung obaj nie żyją

Niemiecki dziennik ujawnił, że do napadu doszło w poniedziałek.

Dotychczasowe wyniki śledztwa wskazują, że dwóch uzbrojonych mężczyzn weszło do sklepu jubilerskiego przy deptaku na starówce, najprawdopodobniej z zamiarem kradzieży.

W sklepie znajdowała się w tym czasie tylko para właścicieli w wieku 71 i 72 lata. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że jubiler, chcąc się bronić sięgnął po broń. Jeden z napastników zginął na miejscu, drugi został ciężko ranny i zmarł w poniedziałek wieczorem w szpitalu.

Frankfurter Allgemeine Zeitung przypomniał, że w Niemczech często dochodzi do brutalnych napadów na jubilerów. Niektórzy właściciele sklepów mają broń do ochrony.

W 2014 roku w miejscowości Moers jubiler strzelał do złodziei, jednego zabił. Także w 2004 w Siegen żona napadniętego jubilera zastrzeliła napastnika.

nczas.com